Kiedy mój pies przyniósł mi w zębach martwego królika, przypomniałem sobie, że rano dzieciaki sąsiada pytały, czy nie widziałem w okolicy ich króliczka.
Zostałem partnerem w zbrodni, ukryłem ciało.
Komentarze "obrońców praw zwierząt" oskarżających autora o zaniedbywanie, niepilnowanie i głodzenie psa za 3, 2, 1...
majer
Z tym głodzeniem to się zgodzę. Zamiast królika oprawić i dać psu, to go zmarnował.
Anonwho
Ukrył ciało, nie napisał gdzie. Może akurat idealną kryjówka znalazł w żołądku psa.
efektmotyla
Raczej głównie nieupilnowanie królika. Ale.
Mój pies kiedyś złowił kurę sąsiada i przyniósł ją dumnie do domu. Cóż, dostał burę, ale kurę dostał później do zjedzenia - no jak już jest, to co się będzie marnować. Oczywiście tego samego dnia tata za tę kurę sąsiadowi zapłacił. I szczerze proponuję takie rozwiązanie. Może żeby nie mieszać do tego dzieci, zagadaj do ich rodziców i powiedz jak było. Może uda wam się odkupić takiego samego i podrzucić dzieciom, że niby się znalazł? Tak czy inaczej miło byłoby, gdybyś wziął odpowiedzialność za swojego psa. Nikt Ci nie każe, nikt się nie dowie jeśli tego nie zrobisz. Ale pies to jak dziecko, jak masz to wychowujesz i bierzesz odpowiedzialność za to co robi.
OgorkiWkarmelu
@efektmotyla a jak sąsiedzi są jacyś nienormalni i będą za to szkalować autora? Nie każdy sąsiad ma mózg
Anda
@Anonwho, A propos ewentualnych oskarżeń o niedopilnowanie psa. To wszystko zależy od szczegółów którym nie znamy. Jeśli królik uciekł i spotkał psa to po prostu pech, autor nie jest winny. Ale jeśli pies dostał się do ogrodu sąsiada i upolował jego zwierzaka to ponosi za to pełną odpowiedzialność.
Serwatka31
Możliwe, że w ogóle to królik wbiegł na podwórko psa.
WildDiamond
Jestem takim obrońcą, ale kurde nad instynktem zwierzaka nie zapanujesz :) Wina dzieciaków, a raczej rodziców, że nie dopilnowali
Lyssa
@efektmotyla podrzucenie "takiego samego" może się sprawdzić w przypadku chomika i naprawde małego dziecka. Króliki są do tego trochę zbyt skomplikowane. Nawet gdyby nowy był identyczny to dzieciak i tak sie zorientuje, że Pusia zamiast domagac ię głaskania i lizać po rękach, nagle obrała sobie za cel życiowy upitolić rękę przy łokciu. Nieoswojone króliki bywają bardzo często agresywne. Szczególnie na swoim terenie (klatka). Dodatkowo królik miniaturka to zwierzak, który wagowo osiąga 2 - 3,5kg (zaleznie od rasy). Przy kupowaniu w sklepie zoologicznym pojawia się problem - im starszy królik, tym mniej urokliwy (+agresja w okresie dojrzewania itp.) - więc sprzedawane są malusie, milusie króliczki, które tak naprawdę powinny jeszcze matkę ssać.
Osobiście jestem przeciwna okłamywania dzieci pod postacią podmianki zwierząt., czy że pimpuś uciekł, albo został oddany. Takie kłamstwo ze strony rodziców wyjdzie predzej czy pozniej - i nawet po latach zaboli. Lepiej jest już wytłumaczyć dziecku pojęcie śmierci (szczególy rzecz jasna można pominac).
Też jestem za tym by rodzicom dzieci powiedzieć, że królik nie wróci. Nieświadomość co się stało często bywa gorsza niż prawda.
Co się odj*bało to głowa mała, ostatnio stałem z moim sąsiadem (nazwijmy go Marcin) zza płota i rozmawiałem o duperelach, gdy nagle przybiegł jego doberman z martwym kundelkiem w pysku. My k*rwa w szoku, bo poznaliśmy, że to kundel sąsiada mieszkającego dwa domy dalej. Marcin pobladł, mówi
– K*rwa Mati co teraz robić?
– Chyba musisz się przyznać – mówię
– Pi*rdole nie przyznam się, ale mam plan
Okazało się, że Marcin w nocy zakradł się do sąsiada i przypiął jego martwego psa na łańcuch koło budy i spi*rdolił. Kilka dni później spotkałem tego sąsiada od kundla i zagadałem.
– Dzień dobry sąsiedzi co tam u Pana słychać
A ten do mnie:
– Nie uwierzysz Mati co się odj*bało, tylko nie myśl, że oszalałem. Zdechł mi pies zakopałem go za domem a a rano ten sk*rwiel znowu na łańcuchu koło budy
marioo96
@Rdggr45
Tak tak, gdzieś już to widziałem, może w jakimś żarcie?
Tak całkiem poważnie - ok 2 tygodnie temu mojemu rodzeństwu uciekł królik. Sąsiad powiedział że widział lisa chodzącego kolo ich ogrodka. Jeżeli to ty autorze to smaż się w piekle!
P.S. Dzieciaki nie rozpaczają, wzięły to na klatę jako 'krąg życia' i te sprawy. Ale i tak kłamać nie wolno.
Takitamchuj
Czekam na odpowiedź autora. Niech się tłumaczy czy to on.
Trochę smutno ale skoro dzieci szukały królika to znaczy że im zwiał, nie dopilnowały. Nie wina psa że posiada instynkt. Za to wina rodziców że nie pilnowali czy dzieci pilnują zwierzęcia. Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków ale to mi pachnie klasycznym "dzieci chcą zwierzę to dostaną zwierzę a co się z nim stanie to już los zdecyduje".
XX2411
Skoro nie chcesz wciągać pochopnych wniosków, to tego nie rób. A może pies sąsiada wpadł do nich na trawnik, jak królik sobie spokojnie siedział w kojcu na trawniku? Nie zansz obrazu sytuacji, więc nie oceniaj.
Ukryłem ciało w piekarniku.
W słoiku z formalina i położył na szafce nocnej
@malypulpet, śmiechłam 😀
Komentarze "obrońców praw zwierząt" oskarżających autora o zaniedbywanie, niepilnowanie i głodzenie psa za 3, 2, 1...
Z tym głodzeniem to się zgodzę. Zamiast królika oprawić i dać psu, to go zmarnował.
Ukrył ciało, nie napisał gdzie. Może akurat idealną kryjówka znalazł w żołądku psa.
Raczej głównie nieupilnowanie królika. Ale.
Mój pies kiedyś złowił kurę sąsiada i przyniósł ją dumnie do domu. Cóż, dostał burę, ale kurę dostał później do zjedzenia - no jak już jest, to co się będzie marnować. Oczywiście tego samego dnia tata za tę kurę sąsiadowi zapłacił. I szczerze proponuję takie rozwiązanie. Może żeby nie mieszać do tego dzieci, zagadaj do ich rodziców i powiedz jak było. Może uda wam się odkupić takiego samego i podrzucić dzieciom, że niby się znalazł? Tak czy inaczej miło byłoby, gdybyś wziął odpowiedzialność za swojego psa. Nikt Ci nie każe, nikt się nie dowie jeśli tego nie zrobisz. Ale pies to jak dziecko, jak masz to wychowujesz i bierzesz odpowiedzialność za to co robi.
@efektmotyla a jak sąsiedzi są jacyś nienormalni i będą za to szkalować autora? Nie każdy sąsiad ma mózg
@Anonwho, A propos ewentualnych oskarżeń o niedopilnowanie psa. To wszystko zależy od szczegółów którym nie znamy. Jeśli królik uciekł i spotkał psa to po prostu pech, autor nie jest winny. Ale jeśli pies dostał się do ogrodu sąsiada i upolował jego zwierzaka to ponosi za to pełną odpowiedzialność.
Możliwe, że w ogóle to królik wbiegł na podwórko psa.
Jestem takim obrońcą, ale kurde nad instynktem zwierzaka nie zapanujesz :) Wina dzieciaków, a raczej rodziców, że nie dopilnowali
@efektmotyla podrzucenie "takiego samego" może się sprawdzić w przypadku chomika i naprawde małego dziecka. Króliki są do tego trochę zbyt skomplikowane. Nawet gdyby nowy był identyczny to dzieciak i tak sie zorientuje, że Pusia zamiast domagac ię głaskania i lizać po rękach, nagle obrała sobie za cel życiowy upitolić rękę przy łokciu. Nieoswojone króliki bywają bardzo często agresywne. Szczególnie na swoim terenie (klatka). Dodatkowo królik miniaturka to zwierzak, który wagowo osiąga 2 - 3,5kg (zaleznie od rasy). Przy kupowaniu w sklepie zoologicznym pojawia się problem - im starszy królik, tym mniej urokliwy (+agresja w okresie dojrzewania itp.) - więc sprzedawane są malusie, milusie króliczki, które tak naprawdę powinny jeszcze matkę ssać.
Osobiście jestem przeciwna okłamywania dzieci pod postacią podmianki zwierząt., czy że pimpuś uciekł, albo został oddany. Takie kłamstwo ze strony rodziców wyjdzie predzej czy pozniej - i nawet po latach zaboli. Lepiej jest już wytłumaczyć dziecku pojęcie śmierci (szczególy rzecz jasna można pominac).
Też jestem za tym by rodzicom dzieci powiedzieć, że królik nie wróci. Nieświadomość co się stało często bywa gorsza niż prawda.
... gówno burza start!
Biedny królik i biedne dzieci :( Ale może lepiej żeby nie wiedziały, tylko myślały że kica gdzieś na wolności.
Tylko dobre ziomki pomagają ukryć ślady zbrodni.
To był jego ostatni skok
Co się odj*bało to głowa mała, ostatnio stałem z moim sąsiadem (nazwijmy go Marcin) zza płota i rozmawiałem o duperelach, gdy nagle przybiegł jego doberman z martwym kundelkiem w pysku. My k*rwa w szoku, bo poznaliśmy, że to kundel sąsiada mieszkającego dwa domy dalej. Marcin pobladł, mówi
– K*rwa Mati co teraz robić?
– Chyba musisz się przyznać – mówię
– Pi*rdole nie przyznam się, ale mam plan
Okazało się, że Marcin w nocy zakradł się do sąsiada i przypiął jego martwego psa na łańcuch koło budy i spi*rdolił. Kilka dni później spotkałem tego sąsiada od kundla i zagadałem.
– Dzień dobry sąsiedzi co tam u Pana słychać
A ten do mnie:
– Nie uwierzysz Mati co się odj*bało, tylko nie myśl, że oszalałem. Zdechł mi pies zakopałem go za domem a a rano ten sk*rwiel znowu na łańcuchu koło budy
@Rdggr45
Tak tak, gdzieś już to widziałem, może w jakimś żarcie?
Tak całkiem poważnie - ok 2 tygodnie temu mojemu rodzeństwu uciekł królik. Sąsiad powiedział że widział lisa chodzącego kolo ich ogrodka. Jeżeli to ty autorze to smaż się w piekle!
P.S. Dzieciaki nie rozpaczają, wzięły to na klatę jako 'krąg życia' i te sprawy. Ale i tak kłamać nie wolno.
Czekam na odpowiedź autora. Niech się tłumaczy czy to on.
Trochę smutno ale skoro dzieci szukały królika to znaczy że im zwiał, nie dopilnowały. Nie wina psa że posiada instynkt. Za to wina rodziców że nie pilnowali czy dzieci pilnują zwierzęcia. Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków ale to mi pachnie klasycznym "dzieci chcą zwierzę to dostaną zwierzę a co się z nim stanie to już los zdecyduje".
Skoro nie chcesz wciągać pochopnych wniosków, to tego nie rób. A może pies sąsiada wpadł do nich na trawnik, jak królik sobie spokojnie siedział w kojcu na trawniku? Nie zansz obrazu sytuacji, więc nie oceniaj.
Jeżeli zakopałeś ciało u siebie w ogródku, to pewnie pies i tak je wykopie XD
Dziwnym trafem w grze Czarne historie bya podobna opowiesc...
*byla