Jechałam dziś autobusem na jazdy przed egzaminem. Lekki stres, niby wszystko OK, na następnym przystanku wysiadam, ale trochę bolał mnie brzuch. Postanowiłam sobie ulżyć. Myślałam, że to będzie zwykły, dyskretny cichacz...
Owszem, nikt nie słyszał, nikt nie poczuł. Szkoda tylko, że przy okazji się zesrałam. Nie można tego inaczej ująć.
Cóż było robić? Poszłam do toalety na stację, majtki wrzuciłam, spodnie założyłam i poszłam na jazdę.
Dziękuję za uwagę.
" Coś za nerwowo jeździsz , może zjedziemy z głównej na boczną drogę , tam się rozluźnisz i pojedziesz tak jak naprawdę umiesz. Wiosna , cisza spokój , jedziemy wśród pól zaczęły się pracę na roli bo nawozy tak pachną... To nie nawozy pachną , to ja się zesrałem!! " Był to fragment przygód Gargala
Czyli z happy endem.
Nigdy nie ogarniałem tego, że ludzie nie są w stanie kontrolować swoich potrzeb i srają w przypadkowych miejscach, bądź w gacie.
U mnie jest to zawsze pod kontrolą, tam gdzie chce i podobnych porach, cyklicznie.
Widocznie mój organizm nie działa na tyle standardowo jakby mogło się zdawać.
Dragomir
No to ogarnij, że za wypróżnianie odpowiada układ nerwowy który jest niezależny od naszej woli, a wpływ na to ma np. lęk (ogólnie psychika) i zdrowie organów wewnętrznych (układ pokarmowy). I ktoś może mieć taki problem (plus jakieś nietolerancje, które są nierozpoznane czy utajone). To tak jakby nie potrafił zrozumieć że ktoś z uszkodzeniem centralnego układu nerwowego ma niezborne ruchy albo nie może chodzić, bo przecież Ty możesz. Ciesz się.
HansVanDanz
Drago
Mam świadomość o różnych odchyleniach od normy i przewlekłych dolegliwościach.
Myślałem o przeciętnym człowieku, z założenia zdrowym. Po samych wyznaniach z anonimowych odnoszę wrażenie, że cała masa ludzi ma problemy gastryczne, incydenty kałowe i to wg mnie nie jest normalne.
Dragomir
Z reguły nie wiesz że jesteś chory przed diagnozą :)
" Coś za nerwowo jeździsz , może zjedziemy z głównej na boczną drogę , tam się rozluźnisz i pojedziesz tak jak naprawdę umiesz. Wiosna , cisza spokój , jedziemy wśród pól zaczęły się pracę na roli bo nawozy tak pachną... To nie nawozy pachną , to ja się zesrałem!! " Był to fragment przygód Gargala
Czyli z happy endem.
Nigdy nie ogarniałem tego, że ludzie nie są w stanie kontrolować swoich potrzeb i srają w przypadkowych miejscach, bądź w gacie.
U mnie jest to zawsze pod kontrolą, tam gdzie chce i podobnych porach, cyklicznie.
Widocznie mój organizm nie działa na tyle standardowo jakby mogło się zdawać.
No to ogarnij, że za wypróżnianie odpowiada układ nerwowy który jest niezależny od naszej woli, a wpływ na to ma np. lęk (ogólnie psychika) i zdrowie organów wewnętrznych (układ pokarmowy). I ktoś może mieć taki problem (plus jakieś nietolerancje, które są nierozpoznane czy utajone). To tak jakby nie potrafił zrozumieć że ktoś z uszkodzeniem centralnego układu nerwowego ma niezborne ruchy albo nie może chodzić, bo przecież Ty możesz. Ciesz się.
Drago
Mam świadomość o różnych odchyleniach od normy i przewlekłych dolegliwościach.
Myślałem o przeciętnym człowieku, z założenia zdrowym. Po samych wyznaniach z anonimowych odnoszę wrażenie, że cała masa ludzi ma problemy gastryczne, incydenty kałowe i to wg mnie nie jest normalne.
Z reguły nie wiesz że jesteś chory przed diagnozą :)
Ale nie sram w gacie 😜
Niejednego dupa oszukała