#vpoJf

Gdy byłem mały, ówczesne „madki” miały w zwyczaju straszyć swe pociechy hasłami w stylu: „Bądź grzeczny, bo przyjdzie pan i cię zabierze!”.

Dziś, stojąc w kolejce przy kasie supermarketu, usłyszałem, jak jakaś Karyna strofuje swego małoletniego Kuentina takimi słowami: „Uspokój się, parchaczu jeden, bo zachorujesz na koronę i się ku#wa skończy!”.
Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

Podoba mi sie Kuentin 😄 lepszy niz Brajan

Wrath1

Najlepszy i tak jest Brajanusz :p

WrednyBatat

Kuentin spoko, lepszy od Kewina :D

badar3 Odpowiedz

ja natomiast słyszałem całkiem niedawno wysyczane do dziecka "bądź cicho bo cie pan zabierze" - chłopczyk był spokojny, pytał tylko o jakiegoś wafla. Jak można być takim idiotą by straszyć dziecko w ten sposób, teraz mówi się z pogardą o "karynach" a co kiedyś wyrabiały wszystkie " Danusie, Janinki, Halinki , Basie" i inne idiotki które straszyły dzieci policjantem, milicjantem, obcym, czarną wołgą i innymi durnymi wymysłami. Nir ma co się czepiać "karyn" a już na 100% to nie jest wina dziecka, że mamusia mamusi to też idiotka która stosowała wobec niej takie uwagi a teraz mentalne kalectwo nie pozwala pozbyć się wmówionych durnych powiedzeń.

typiara

dokładnie. Durne powiedzenia i bicie dzieci zostało wpojone przez rodziców dzisiejszych matek i ojców. Żeby pozbyć się takiego myślenia trzeba sobie zdać sprawę z tego że to złe, a nie każdy do takiego wniosku dojdzie i będzie kontynuowało rodzinną "tradycję" przemocy fizycznej i psychicznej bo myśli że tak trzeba.

typiara Odpowiedz

A ja napiszę, że z punktu widzenia psychologicznego, takie straszenie dziecka podkopuje w nim poczucie bezpieczeństwa. Niech się potem rodzic nie dziwi że dziecko ma lęki, boi się iść samo do sklepu, boi się zostać w szkole, czy odezwać do kogoś dorosłego i jak osiąga pełnoletność to jest niesamodzielne. Takie straszenie zawsze zaowocuje problemami psychicznymi, irracjonalnymi lękami, nerwicami itp.

Przezdziurkeodklucza

Typiara dokładnie jest tak jak piszesz bo ja tak robiłam niestety. Pierwszy raz przeprowadziłam się za granicę i byłam często "zaczepiana", że na końcu sama się bałam i mówiłam do córki, że ma się ode mnie nie oddalać bo ktoś ją może porwać. Czerwona lampka mi się zapaliła jak w końcu poprosiłam córkę,wtedy miała 5 lat, żeby wyniosła śmieci (kontener 5 metrów od domu, w dodatku naprzeciwko okna A mieszkaliśmy na parterze) i ona bała się wyjść. Jak zapytałam dlaczego, powtórzyła moje słowa"A jak mnie ktoś porwie?". Wtedy uświadomiłam sobie, że to przeze mnie. Zaczęłam nad tym pracować, było ciężko ale na dzień dzisiejszy córka już się tak wszystkiego nie boi

Niemazaco

Nie przesadzajmy z tymi traumami. Zarówno ja jak i moi znajomi slyszelismy nieraz od rodziców "bądź grzeczny bo ktoś tam cię zabierze". Nie jest to dobra metoda wychowawca ale tez nikt z nas nie ma traum jako dorosły i nie boi się chodzić sam iść do sklepu.

warren93 Odpowiedz

- "Bądź grzeczny bo cię pan zabierze!"
- "A tobie 500+!!"

Hermijonina

"kurla co za gowniorz jeden " :D

szinigami Odpowiedz

Jakie czasy, takie straszaki.

Lazur Odpowiedz

Trochę to nawet przykre :/

Hermijonina Odpowiedz

Mnie straszyli "dziodem" -do dziś nie wiem co to znaczy

Hermijonina

@Krilan dzięki za wyjaśnienie;)

maIasarenka Odpowiedz

Biedne dziecko.

Melanelia Odpowiedz

Kłentin niezły ha ha ha ha

Helge Odpowiedz

Ten Kuentin to tak naprawdę KłaęTę.

Dodaj anonimowe wyznanie