#vtbbH
W przedszkolu pani przedszkolanka bawiła się z nami. Usiadła na krześle, na jedno kolano posadziła mnie, a na drugie inną dziewczynkę i zaczęła energicznie podnosić niewysoko nogi w górę i dół ("patataj, patataj").
Nagle poczułam, jak zbiera mi się na grubszą sprawę. Miałam już 4 lata, sama chodziłam do toalety, czasem jedynie potrzebowałam pomocy z podtarciem. Energiczne potrząsanie w górę i dół pani przedszkolanki nie pomogły w uczuciu tak zwanego wychodzącego kreta. W ostatnim momencie zeszłam z jej nogi i pobiegłam w stronę łazienki. Zdążyłam wejść do kabiny, zamknąć drzwi i... całe gówno znalazło się w moich majtkach.
Byłam przerażona, serio, była to dla mnie tak wstydliwa sprawa, że postanowiłam się do tego nie przyznawać w przedszkolu, przed paniami przedszkolankami i dziećmi. Postanowiłam nic nikomu nie mówić.
Chodziłam z tym gównem w gaciach do końca dnia przedszkola, nie jestem w stanie ile określić ile było to czasu. Potem gdy tata mnie odebrał, nadal nie chciałam się przyznać: "zesrałam się w gacie"... czułam się za duża na takie wybryki. Więc całą podróż do domu (20-30 min samochodem) siedziałam z gównem w gaciach.
Potem w domu nadal nie potrafiłam nic powiedzieć, więc wymyśliłam super plan. Chciałam całą sytuację z przedszkola przenieść do domu. Poszłam więc do innego pokoju udając, że się bawię, aby następnie ostentacyjnie biegnąc do nocnika zdjąć gacie, usiąść na niego i głośno powiedzieć "upsss, nie zdążyłam".
Był to już wieczór. Mina mojej mamy pt. "serio?", nie wiem czy z zażenowania, że zesrałam się w gacie, czy z faktu, że zapewne ta kupa po całym dniu noszenia była już ostro zaschnięta i nie wyglądała na świeżą.
Nadal mnie zadziwia fakt, że nikt nic nie poczuł.
Nie wierzę że nikt nie poczuł
@LadyNela udaje. Nie da się tego nie poczuć. Jako przedszkolanka dodam że po jakimś czasie po oczach i zachowaniu widać które to i czy dawno xD
@LadyNela To sie nazywa "węch wybiórczy" - jesliby poczul, moglby musiec przypadkiem przewinac.
Oj poczuli poczuli...
Dziwne jeśli poczuli i pozwolili dziecku latać cały dzień z kupą w gaciach.
Zwłaszcza przedszkolaki. Przecież pierwsze co by dziecko zrobiło, gdyby poczuło ten zapach, to głośne oznajmienie tego otoczeniu. A tego by Autorka nie przeoczyła.
No cóż... Będąc małym brzdącem miałem zaparcia, czego skutkiem była często dwójka w gaciach. Tak więc to tak wali dookoła i jeszcze na odpowiedni kolor gacie się barwią, że nie wierzę w to, że przez pół dnia małe dziecko chodziło całe skasztanione i nikt nie zauważył i nikt się nie zainteresował. Jak już wrzucamy historię to dbajmy o to by były bardziej wiarygodne
Czuć było zapewne. Może myśleli, że masz mega bąki.
Przeciez to musialo walic jak z afrykanskiej chaty...
o mój boże zrobiłam kiedyś bardzo podobnie...
Niekoniecznie poczuli. Czasami odchody nie śmierdzą - zależy, jak działają jelita i co się jadło.
Cały dzień z gownem w gaciach XD