#wuNSi

Napisałem tu już kiedyś wyznanie odnośnie tego tematu, więc jeżeli to kogoś interesuje wstawiam linka #7NRoJ.

Osoba, za którą tak bardzo tęsknię w każdej minucie swojego życia przyśniła mi się. Pamiętam sporą część snu oraz jego przekaz: Weź się w garść człowieku, bo nie mogę patrzeć na to jak cierpisz.
Pamiętam, że w ogóle się nie zmienił, był pełny energii i uśmiechnięty, dokładnie taki jaki zawsze.
Pamiętam uczucie ciepła i bezpieczeństwa kiedy mnie przytulił.
Pamiętam jego spokojny głos.
Pamiętam, że powiedziałem mu, że go kocham i tęsknię za nim oraz, że nie poradzę sobie bez niego, bo jestem na to za słaby.
Pamiętam, że dostałem z liścia w twarz, a na koniec usłyszałem: Owszem poradzisz sobie, nie zapomnij, że wszystko widzę.

Po tym jak się obudziłem (około godziny 3 w nocy) usiadłem do komputera i znalazłem dobrego psychologa. Moja żona słysząc o tym zaczęła płakać ze szczęścia. Dopiero teraz widzę jak bardzo ją raniłem.
Jestem już po paru wizytach i zamierzam to kontynuować dopóki nie poczuje, że odzyskałem kontrolę nad swoim życiem. Muszę pamiętać o tym, że on wszystko widzi i nawet po śmierci potrafi postawić mnie do pionu. Mam nadzieję, że przy naszym następnym spotkaniu będę z siebie dumny.
PaniProcesor Odpowiedz

Gratulacje!

Mam nadzieje, że wkrótce poczujesz się lepiej. Nadal ci współczuję, jedno z najsmutniejszych wyznań jakie czytałem tutaj.

azja Odpowiedz

Za moment mina 3 lata, gdy mój Partner odebrał sobie życie, wszystko nagle stanęło w miejscu... przestałam jeść a co gorsza praktycznie też pić, trwało to niedługo może bo tydzień, do momentu gdy mi się przyśnił: stałam przed lustrem w bieliźnie i przyglądałam sie sobie, w lustrze też było widać Jego odbicie jak siedzi niedbale rozparty w fotelu i patrzy na mnie z irytacją oraz mówi "no patrz jak ty wyglądasz, sam szkielet i kości, weź sie za siebie". I choć wiem, ze to moja podświadomość dala mi w ten sposób po pysku to ciepło mi sie na sercu robi gdy świadomie przeniosę rolę informatora na Jego osobę, dobrze się czuję z tym, ze "mnie odwiedził" i wciąż dba o mnie. Tęsknię jak jasna cholera.

WildDiamond

Pewnie dostanę same minusy, ale twój partner to egoista. A jego przyjaciel zginął

azja

Wild, nie byl egoistą, nie umiał już żyć, był cieniem cienia, by to zrozumieć trzeba zobaczyć na własne oczy, jego depresja dosłownie zżerała. Leki i terapia nie pomagały, ośrodek zamknięty też nie. W momencie gdy ktoś znajduje w sobie zerową motywację by oddychać nie mozna juz pomoc

Nie ważne jak umarł, śmierć kogoś tak bliskiego zawsze boli, czy to rodzic, najlepszy przyjaciel, siostra, partner. Jednak samobójstwo powoduje chyba, że ten ból jest jeszcze silniejszy, bo myślimy, że mogliśmy coś zrobić, aby temu zapobiec (chociaż ja na przykład potrafię się o winić o jego śmierć, nawet jeżeli to bez sensu według wszystkich). Bardzo mi przykro z powodu twojego chłopaka, ale widzę, że trzymasz się lepiej niż ja. Jesteś silną kobietą, oby tak dalej.

CzarnaSowa Odpowiedz

No wreszcie! Czasami myślałam o tobie i zastanawiałam się czy zacząłeś terapię. Brawo!!

Luna2 Odpowiedz

Gratulacje. Oby terapia się udała i mógł żyć szczęśliwie z żoną :)

xMysterious Odpowiedz

Byłam bardzo ciekawa, jak u Ciebie. Ucieszyłam się widząc to wyznanie, trzymaj się! :)

Elfocyborg Odpowiedz

Kurde, po raz pierwszy się poryczałam przy czytaniu wyznania. Trzymaj się chłopie!!!

tmhrs Odpowiedz

Jak przeczytałem wyznanie #7NRoJ, ryczałem dobre kilkanaście minut, a potem długo o tym myślałem. Mam takiego samego cudownego przyjaciela i nie wyobrażam sobie, że mógłbym go stracić. Naprawdę go kocham i wiem, że nie potrafiłbym bez niego żyć.

GrubaWika9 Odpowiedz

Przeczytałam od razu poprzednie wyznanie, potem to...i kurde rycze jak bóbr od 15 min... Trzymaj się autorze! Jesteś silny, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo!

daminek95 Odpowiedz

Jak się szuka wyznań po linku?

Sysunia

Skopiuj nazwę wyznania, wstaw w google i gotowe. :)

Lewkonja Odpowiedz

Całe Anonimowe cieszą się, że wychodzisz z dołka, powodzenia!

Dodaj anonimowe wyznanie