#yM7V3
Pewnego razu przyszedł do nas akurat kiedy mama robiła sernik z brzoskwiniami. Zachciało mu się pić, więc moja mama dała mu ten sok, który jest w puszcze po brzoskwiniach. Spróbował. Powiedział, że niedobre. Ale mama mówi do niego, że pyszne, niech wypije, bo to dobre, smaczne z brzoskwinek. Ze skrzywioną minką, ale wypił.
Później mama zorientowała się, że zamiast soku z brzoskwiń w puszce dała mu oddzielone białka z jajek. No cóż... kolor podobny!
I teraz młody brzoskwinek w domu nie będzie chciał jeść :D
Prawie jak kogel-mogel :)
"Prawie" robi wielką różnicę. :)
SoFresh oj tak... Szczególnie w tym wypadku :)
Przyszedł jeszcze do was? :)
biedaczek, surowe jajko kazali mu wypić xd
Przez podobną sytuację ze mną w roli głównej wiedziałam jak to się skończy =P
Nie kumam tego, jak ktoś mówi, że coś mu nie smakuje a drugi ktoś wie lepiej, czy jest smaczne czy nie smaczne...
mój tata wypił wodę z maczania pędzelków po malowaniu. Myślał, że to kompot w szklance
Wyje XDDD
Samo zdrowie :)
Uwielbiam takie dzieci.<3