#yM7V3

Po sąsiedzku mieszka mały chłopiec, ma 4 latka. Jest niezwykle kontaktowy, miły i to takie "cygańskie dziecko". Do każdego pójdzie, nie boi się, zagada... Spędza u nas sporo czasu. Uwielbia moją mamę, która ma złote serce, a z dziećmi rozumie się jak nikt. 

Pewnego razu przyszedł do nas akurat kiedy mama robiła sernik z brzoskwiniami. Zachciało mu się pić, więc moja mama dała mu ten sok, który jest w puszcze po brzoskwiniach. Spróbował. Powiedział, że niedobre. Ale mama mówi do niego, że pyszne, niech wypije, bo to dobre, smaczne z brzoskwinek. Ze skrzywioną minką, ale wypił.

Później mama zorientowała się, że zamiast soku z brzoskwiń w puszce dała mu oddzielone białka z jajek. No cóż... kolor podobny!
nasniedogoniat Odpowiedz

I teraz młody brzoskwinek w domu nie będzie chciał jeść :D

obrazonaoptymistka Odpowiedz

Prawie jak kogel-mogel :)

SoFresh

"Prawie" robi wielką różnicę. :)

obrazonaoptymistka

SoFresh oj tak... Szczególnie w tym wypadku :)

heartbeat18 Odpowiedz

Przyszedł jeszcze do was? :)

hople Odpowiedz

biedaczek, surowe jajko kazali mu wypić xd

kotburka Odpowiedz

Przez podobną sytuację ze mną w roli głównej wiedziałam jak to się skończy =P

Nicole Odpowiedz

Nie kumam tego, jak ktoś mówi, że coś mu nie smakuje a drugi ktoś wie lepiej, czy jest smaczne czy nie smaczne...

Sosna Odpowiedz

mój tata wypił wodę z maczania pędzelków po malowaniu. Myślał, że to kompot w szklance

lukwbuzi Odpowiedz

Wyje XDDD

Paulina29 Odpowiedz

Samo zdrowie :)

Happies Odpowiedz

Uwielbiam takie dzieci.<3

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie