#yiPaZ
Ale od początku...
Pracuję w domu, jak nie muszę, to nie wychodzę. Gdy mamy gości i zostają na 2 dni to w tym czasie nie sram, a w ubikacji siedzę jak najkrócej, żeby nikt nie pomyślał, że robię kupę. Jedyną osobą, przy której mogłabym zrobić dwójkę jest mój mąż.
Ale wracając do meritum.... Jakiś czas temu robiliśmy wielki remont mieszkania, ekipa przychodziła punktualnie o 8 i pracowali do 18-19. Kiedy czułam, że już bardzo chciało mi się iść "na dwójkę" brałam po prostu chusteczki i szłam do pobliskiego lasku (naprzeciw ruchliwej ulicy) się załatwić.
Wszystko było fajnie, dopóki nie powiedziałam o tym mężowi, a on chciał żebym pokazała mu, gdzie dokładnie to robię i na miejscu się dowiedziałam, że akurat w tamtym miejscu jest monitoring niedawno założony i kamera sięgała miejsca, w którym zostawiałam swoje skarby…
Cały czas mam nadzieję, że jeszcze nie działa i nikt mnie nie widział.
Taki apel: jeżeli ktoś jednak widział laskę, która 2 miesiące biegała srać do lasu i pakowała te obsrane chusteczki do worka, to proszę nie udostępniajcie tego nigdzie, chusteczki lądowały w śmietniku, a ja grzecznie wracałam do domu i myłam ręce.
Najlepszy mąż, ciekawy gdzie dokładnie srasz w lesie :D
W domu przy robotnikach się nie wysra, ale w lesie przy "publiczności" to tak?
"a w ubikacji siedzę jak najkrócej, żeby nikt nie pomyślał, że robię kupę" no to działa, ludzie naprawdę myślą, że ty nie srasz - NIGDY. Gówno Ci się w tlen zamienia co przy dobrym zakombinowaniu pozwala Ci nurkować 10 minut bez sprzętu.
Ale kupa zostawała w krzakach?
Przypominam, że nawet po psie ludzie sprzątają. Naprawdę obrzydliwe.
a po dzikach i lisach kto w lesie sprząta?
@AgentProvocateur
Dziki i lisy nie mają wyboru, a my jesteśmy trochę bardziej zaawansowani. Nie musimy dorzucać dodatkowego smrodu do lasu, prawda? Po psach trzeba sprzątać i po sobie też.
No tak, a potem jak przejeżdżam w te upały rowerem przy jakiś krzakach to wali gównem non stop wszędzie
Zabierac gowno z lasu? Ludzie, to wiecej robi dobrego dla srodowiska niz zlego. Sprzata sie po psach w miescie, w parku. Ale nie w lesie. Porabalo kogos chyba.
A nie możesz udawać że bierzesz prysznic i puścić do tego jakąś muzykę skoro już tak cię to krępuje? Nikt niczego nie będzie podejrzewał, ale to by było za proste...
No tak, przecież kobiety nie srają🤣
Wiesz, istnieją też szalety miejskie albo toalety w galeriach handlowych. Po psach większość ludzi sprząta, a Tobie nie przyszło do głowy żeby chociaż zrobić to do woreczka i potem to wyrzucić?
Przesrane
Patologia
moglas o 20 robic