#ylHaH

Mieszkam na wsi, kilkanaście kilometrów od liceum, do którego uczęszczam. Jako że luksusu w postaci autobusu powrotnego osobom takim jak ja nie zapewniono, trzeba mnie odbierać ze szkoły samochodem. Moja mama nie zawsze może to zrobić, dlatego czasem odbiera mnie mój o 5 lat starszy brat.

Wspomniałam już o wrednej koleżance? Jak przyjeżdżał po mnie mój brat, moja "przemiła" koleżanka rozpuściła plotkę po szkole, że on jest moim alfonsem. Oczywiście jej uwierzyli wszyscy, a moim sprostowaniom nikt. Ale to jej chyba nie wystarczyło.

Feralnego dnia znów przyjechał po mnie braciszek. Koleżanka chyba się zdenerwowała, że ignoruję jej zaczepki, więc namówiła inną dziewczynę, żeby ta poszła do dyrekcji z informacją, że sypiam za pieniądze z jakimś dorosłym mężczyzną, który w dodatku mnie odbiera ze szkoły. Oczywiście to skończyło się wezwaniem rodziców do szkoły. Moi rodzice wszystko wyjaśnili, a feralną koleżankę ukarano naganą.

Najzabawniejsze (a może najsmutniejsze) jest to, że choć minął rok, wiele osób w mojej szkole nadal myśli, że się puszczam. A ja się zastanawiam, skąd ludziom do głowy przychodzą takie dziwne rzeczy?
sawalua Odpowiedz

Nienawidze takich dziewczyn, ktore pie..ola glupoty, nie znajac prawdy tylko sugerujac sie przypuszczeniem po by kogos osmieszyc, skompromitowac. Takie podejrzenia i gadanie, prowadza, ze osobie jest juz przypisywana etykietka nie na miesiac czy dwa, ale byc moze na cale zycie! Zenada!

slimshady

Wrrr zgadzam się na 101% Powinny byś dla nich wydzielone jakieś specjalne rezerwaty...

Camille Odpowiedz

Dla mnie to trochę dziwne... W końcu mowa jest o liceum, tam są już dorośli ludzie, mogą się umawiać z kim chcą i nie widzę powodu by coś takiego zgłaszać do dyrekcji. U mnie normalnie dziewczyny miały starszych od siebie chłopaków, w dwóch parach różnica wieku wynosiła aż 10 lat i nikt z tego problemu nie robił. Nikt nie przezywał, nikt nie zgłaszał, dziewczyny wzięły nawet chłopaków na studniówkę i żaden dyrektor bądź nauczyciel nie miał nic przeciwko. Nie rozumiem wiec zachowania tej koleżanki...

musk

ale ta kolezanka nie zgłosiła do dyrekcji fatku ze bohaterka wyznania spotyka sie ze starszym facetem. ona zgłosiła ze dziewczyna sypia z kims za kase. a to jest ogromna różnica.

Camille

@musk Wątpię, aby dyrekcja dała radę nawet coś z tym zrobić jakby rzeczywiście spała z kimś za pieniądze, więc to zgłoszenie było nieuzasadnione. Przecież nauczyciel nie zabroni jej sypiać z facetami, nie wiem też jakby mieli udowodnić jej, że pobiera za to kasę. Koleżanka chciała zrobić jej na złość a nie miała nawet jednego dowodu na potwierdzenie tego. Skompromitowała tylko dziewczynę :(

musk

@Camille, to ze kolezanka to zwykla suka to jedna sprawa, nie powinna opowiadac takich bzdur. ale gdyby faktycznie gdzies taka sytuacja miała miejsce to powinno byc to zglaszane. i wcale nie uważam zeby uczniowie w liceum byli dorosli tylko dlatego ze maja skonczone 18 i moga kupic fajki w kiosku

Camille

@musk powinno być zgłaszane jeśli chodzi o troskę a tu jest trochę inna sytuacja, bo koleżanka chciała ja ośmieszyć a nie jej pomóc. Ale ja nigdy nie byłam świadkiem i nie słyszałam, aby ktoś coś takiego zgłaszał, wiec nie wiem jak by się to dalej odbywało gdyby to jednak nie był brat :(

Zihat

Powiedzmy, że pełnoletni, nie dorośli. Sam chodziłem do liceum i niczym ludzie się od tych z gimnazjum nie różnili. Wciąż idiotyczne żarciki, dużo śmiechu, zero odpowiedzialności. Dorosła osoba to taka, która zdaje sobie sprawę z konsekwencji czynów, jest odpowiedzialna, dojrzała emocjonalnie itd. Taką osobą może być nawet, ktoś w wieku 12 lat, niestety najczęściej ludzie dopiero koło 30 - stki zaczynają myśleć.

ball

A ja chodzę do liceum, ostatnia klasa, i śmieszy mnie stwierdzenie że ludzie z liceum niczym nie różnią się od ludzi z gimnazjum. Ja w tym roku urodziłam córeczkę, razem z moim 24 letnim chłopakiem jesteśmy całkowicie za nią odpowiedzialni, i finansowo i w pozostałych kwestiach. Zarabiam, uczę się, staram się być idealną mamą dla mojej Księżniczki. Co więc ma mnie czynić osobą nieodpowiedzialną? "niedorosłą"? Ludzie z mojej klasy od początku ciąży mnie wspierają, gdy wróciłam ze szpitala cała klasa wraz z wychowawczynią przywitała mnie prezentami dla Małej. Połowa osób z mojej klasy ma już prace, choćby dorywcze, ale starają się utrzymywać sami. Całkowicie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ludzie uczący się w liceum "nie są dorośli chociaż mogą kupować fajki"

Zihat

@ball może Ciebie śmieszyć takie stwierdzenie, nie mniej jednak taki jest fakt, że pełnoletność nie jest wyznacznikiem dorosłości (może jedynie prawnie w naszym kraju). Jak już napisałem w poprzednim komentarzu osoba dorosła to nie taka, która ma 18 lat, a taka, która zdaje sobie sprawę z konsekwencji czynów, jest odpowiedzialna, dojrzała emocjonalnie itd. Taką osobą może mieć kilkanaście lat lub kilkadziesiąt. Jest mnóstwo ludzi, które zachowują się jak przeciętne dzieci do końca życia. I jak już napisałem, przeciętna osoba w liceum nie wiele różni się od takiej z gimnazjum poza tym, że więcej jej wolno.

ball

zihat w ogóle nie zrozumiałeś. Przeciętna osoba z liceum różni się całkowicie od osoby z gimnazjum. Dajmy na to klasa 1 gimnazjum-13 lat, ostatnia klasa liceum-19 lat, 6 lat różnicy w okresie dojrzewania to wieczność, znaczna przepaść emocjonalna. Mam braci w 2 gimnazjum, więc wiem co mówię ;)

Zihat

@ball właściwie mogę się tylko powtarzać bo nie ma co więcej tutaj dodawać niż to co napisałem w poprzednich komentarzach. Już pomijając to, że dałaś przykład możliwie skrajny z tym 1 gimnazjum i 3 liceum.
Znam sporo osób zarówno z gimnazjum jak i liceum. Zgadzam się, że są jakieś różnice, ale są one drobne z dalszej perspektywy zachowanie jest identyczne.
Różni się budowa ciała, formułowane wypowiedzi są na trochę wyższym poziomie, alkohol nie pity jest za garażami/śmietnikami itd, a w barach i klubach co daje inne wrażenie. Od 18-ki jest też możliwość podjęcia się pracy, co również wpływa na wizerunek. Mnie jednak chodzi o umysł. Jest to nadal lekkie podejście do świata, brak przejmowania się czynami i ich konsekwencjami, ograniczona odpowiedzialność, w głowie tylko głupoty i zabawa, najgłupsze żarty są najśmieszniejsze, uznania i szacunku nie zdobywa mądra osoba, a ta która jest największym hojrakiem itd. Mógłbym wymieniać i wymieniać. Dorosłość przychodzi z czasem, dla różnych osób w różnym wieku, na zasadzie, że do pewnego czasu im starsza osoba, tym zwiększa się jej rozumowanie. Dla tego też owszem odsetek osób ,,dorosłych'' w liceum jest napewno większy niż w gimnazjum, ale wciąż takie osoby stanowią znikomą mniejszość w tych grupach. Przynajmniej wobec mojego pojmowania znaczenia słowa ,,dorosłość'', które jak dla mnie ma wymiar umysłowo-emocjonalny (żeby się już nie zagłębiać w inne pojęcia).

ball

Ciągle podkreślasz rozwój emocjonalny, a za przykłady ciągle to samo, zmiany w piciu alkoholu itp. Przykład skrajny? Nigdzie nie zaznaczyłeś o jaki dokładnie wiek Ci chodzi, a jedynie o "przedziały". Wiadomo, że różnicy nie ma jeśli chodzi o dajmy na to końcówkę gimnazjum a początek liceum, choć dojrzeć można i w kilka miesięcy, na to duży wpływ mają poszczególne wydarzenia w życiu. Jako uczennica liceum, znam niewiele osób, które mają takie podejście jak zaznaczasz, "ograniczona odpowiedzialność, w głowie tylko głupoty i zabawa, najgłupsze żarty są najśmieszniejsze, uznania i szacunku nie zdobywa mądra osoba, a ta która jest największym hojrakiem itd.". U mnie takie rzeczy były na porządku dziennym ale w podstawówce, no ewentualnie gimnazjum. + piszemy "CHojrak".
Jeśli chodzi o zabawę czy beztroskość, to bardziej zależy od charakteru człowieka, a nie od tego gdzie chodzi do szkoły i czy w ogóle jeszcze się uczy. Znam wiele osób 30+ które są idealnymi przykładami Twoich wypowiedzi. Tłumaczę to wszystko bo poczułam się po prostu urażona stwierdzeniem, ludzie w liceum to ludzie DOROŚLI, większość jest odpowiedzialna, rozważna, często z większym bagażem doświadczeń życiowych niż nie jedna osoba, która ma już założoną rodzinę i "odchowane" dzieci. Ja osobiście uważam, że w wieku moich 19 lat przeszłam więcej niż jeden człowiek, który doczekał się późnej starości, i to niestety nie jest tylko moje zdanie.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
CarmelowaAmelia Odpowiedz

Kiedy chodziłam do gimnazjum (jakieś 5 lat temu) to pewien chłopak z mojej klasy obrał sobie mnie na cel. Nie, nie do "podboju", obrażał mnie w bardzo ordynarny sposób. Po paru miesiącach rozpuścił plotkę, że jestem panienką lekkich obyczajów. CAŁA szkoła wiedziała o tym - w sumie to wielkie uznanie za taki rozgłos - tylko garstka osób nie wierzyła w to. Gdyby tego było mało uderzył mnie dwa razy i poddusił (na przerwie! i nikt nie widział oczywiście), a w czerwcu podpalił mi włosy na lekcji. Przeniosłam się do innej szkoły od nowego roku szkolnego i tam poznałam swoją przyjaciółkę, która pomogła mi nieco uporać się z niemiłymi wspomnieniami.

DianaJudyta

Wiem, że szanse na sprawiedliwość nie są duże, ale nie myślałaś o zgłoszeniu tego na policji?

Sezamowerybki Odpowiedz

Ja puszczałam się w miejscach, w których nigdy nie byłam. ;)

spojrzenieco Odpowiedz

Śmiej się z tego,wtedy oni będą się bardziej wkurzać ;)

Lorella Odpowiedz

Chyba każda dziewczyna miała choć raz w życiu opinie łatwej. Czasem taka plotka dojdzie też do nas, a czasem nawet nie wiemy, że się " puszczamy" . Tego nie da się uniknąć, zawsze znajdzie się ktoś taki kto będzie chciał komplikować nam życie. Trzeba to chyba po prostu przejść.

espe Odpowiedz

Powinna Cię przeprosić przed całą szkołą, ja jeszcze bym sprawę o pomówienie założyła, bo to jednak poważne oskarżenie...

syla Odpowiedz

Zazdrosc. Moim zdaniem to zazdrosc.

bojakniemytokto Odpowiedz

jaka głupia dziewucha o.O

Jocker Odpowiedz

Po takiej jednej plotce rozpuszczonej przez moją "najlepszej przyjaciółce" z podstawówki, musiałam zmienić gimnazjum bo moje życie zmieniło się w piekło.
Także wiem co czujesz.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie