#zfjoJ
Jakiś rok prosiłem moją mamę, żebyśmy poszli do psychologa, bo czuję się po prostu źle. Nie mam siły na nic, z dnia na dzień jest ze mną coraz gorzej. Jedyną radość przynosi mi moja jedyna przyjaciółka.
Dopiero przedwczoraj matka weszła do mojego pokoju podczas gdy się przebierałem i zobaczyła rany po samookaleczaniu - wreszcie coś zaskoczyło. Szkoda tylko, że swoje zmartwienie wyraziła krzykiem i ochrzanem. W każdym razie niedługo idę do psychologa, potem prawdopodobnie do psychiatry.
Tak. To wszystko. Chyba się dobrze skończyło.
Zawsze jak widzę TW na poczatku to mam w głowie TW Bolek i ch* juz się nie mogę skupić
Co to znaczy TW?
tajny współpracownik
Trigger Warning czyli ostrzeżenie że poruszany jest wrażliwy temat
Tortilla wraps
Temperatura wrzenia
Mi brzmi jak TW= tak więc
Temat Wyznania :)
Co to znaczy TW na początku? Bo dla mnie zawsze to oznaczało Tajny Współpracownik SB.
To znaczy, że jesteś już stary :D
Trigger Warning, czyli takie "Uwaga, kontrowersyjny temat"
A co w tym wyznaniu niby kontrowersyjnego? - młody ma problemy sam ze sobą, często temu towarzyszą samookaleczenia.
Kontrowersyjne jest to, że wszyscy młodzi zakładają, że każdy zna biegle angielski łącznie ze skrótowcami. Wy macie obowiązkowy angielski od podstawówki, ja miałem rosyjski i niemiecki. Angielski kojarzę po łebkach bo na starość mi się raczej nie przyda.
Co do tłumaczenia, to "uwaga, kontrowersyjny temat" w ogóle nie oddaje sensu tego skrótu. "Trigger warning" ma na celu ostrzegać przed pojawiającymi się w tekście tematami, które mogą wywoływać nieprzyjemne uczucia lub przywołać wspomnienia u osób, które miały styczność z danym tematem, albo które danego tematu nie lubią/boją się/obrzydza je/coś jeszcze innego. "Trigger" jako czasownik to dosłownie "wywołać, wyzwalać, wzbudzać", ale ma dosyć szerokie znaczenie, więc warto mieć na uwadze że synonimy to (w tłumaczeniu) między innymi "prowokować, powodować" (może one pomogą oddać sens słowa lepiej niż samo tłumaczenie na polski). Czyli skrót oznacza mniej więcej "ostrzeżenie przed wywołaniem/sprowokowaniem czegoś".
@bylylektor - "Kontrowersyjne jest to, że wszyscy młodzi zakładają, że każdy zna biegle angielski" - nie widzę w tym nic kontrowersyjnego. Świat się zmienia, ot co. Myślę, że autor po prostu przebywał w otoczeniu w którym ludzie uznają ten skrót za powszechny i nie wiedział jaka tutaj jest demografia. Owszem, mógł go przynajmniej rozwinąć albo przetłumaczyć, ale hej, może to my powinniśmy użyć google'a? A co do twojego "na starość mi się raczej nie przyda" - mówisz, że nie, a przecież właśnie by ci się przydawał. Tutaj i w ogromnej ilości innych sytuacji, bo jest popularny jak żaden inny język. Choćby tu, w internecie, byłoby ci łatwiej 🙃
PS Nie miałam angielskiego przez prawie całą szkołę, dopiero w liceum jedną lekcję w tygodniu. Nauczyłam się sama i jedyną motywacją było to, że chciałam go rozumieć. Miałam za to rosyjski i znam go słabiej (bo i rzadziej używam).
@Lananthniel - z angielskim sobie radzę lepiej od tych "liqid" zamiast "glib" pomimo, że jestem samoukiem, ale same literki TW nic nie znaczą. Czyli każdy ale to każdy musi wiedzieć, że chodzi o angielski skrót "Tiger Warning".
sory - przez dwa g ten tigger
@bylylektor No, właśnie widzę, że sobie radzisz. Po pierwsze, "tRigger" (zjadłeś "r"), po drugie "sorRy" (też przez dwa "r"), a wcześniej jeszcze "liqUid" ze zjedzonym "u". I hej, spoko, ja też robię błędy. Ale noo, tak jak mówiłam, może warto czasem samemu coś sprawdzić, zamiast psioczyć, że "wszyscy młodzi coś tam..." zrzucając niewiedzę na wiek.
Też uważam że autor powinien rozwinąć skrót, bo on nie jest aż taki powszechny. Ale wpisanie w google "TW znaczenie" albo "TW meaning" daje ci odpowiedź w pierwszym linku. To naprawdę nie jest ani trudne, ani czasochłonne.
No to trzymam kciuki, by specjaliści Ci pomogli. Może też wytłumaczą Twojej rodzicielce, na czym polegają zaburzenia psychiczne. Chorego zęba ani wątroby też się nie wyleczy "silną wolą" i "wzięciem się w garść". Z drugiej jednak strony matka mogła być w szoku i obrała taki, a nie inny mechanizm obronny. Powodzenia.
Chcecie prawdziwe "TW" dziś mój pies zjadł swoje gówno, a potem je wyrzygał
Swoje to pół biedy bo potrafią zjeść cudze. 🙃
Też jestem osobą silnie autoagresywną. CZasami wystarcza sama terapia a czasami, jak to jest u mnie konieczne są leki. Z rodziną było na początku cięzko. Moja autoagresja bardzo nasiliła się jak byłam już dorosła. Na początku było to nadurzywanie alkoholu (tak to też jest autoagresja i to bardzo niebezpieczna). Rodzina z jednej strony bardzo mnie wspierała ale jak wracałam pijana albo trafiałam do szpitala na płukanie żołądka to były karzące dni milczenia albo teksty "tobie to się chyba podoba".... Z czasem doszło nadurzywanie leków, cięcie, bicie, oparzenia, glodzenie, wysiłek fizyczny aż do specjalnego nabawienia sie kontuzji itd. Bardzo ciężko jest z tego wyjść, a może nawet nie do końca sie z tego wychodzi ale "zalecza" na tyle aby już nie robić sobie krzywdy. Wiem, że zabrzmi to głupio ale naprawdę nie rób sobie tego. Po czasie blizny i inne uszkodzenia ciała stają się równie traumatycznym zjawiskiem jak same akty czynnego okaleczania. Ja tez nie chciałam wierzyć, że będę się przejmowała bliznami itd ale niestety sprawdziło się. Dodam, że to nie tylko kwestia brzydkiego wyglądu. W miejscu ciecia np nadgarstki zrobiły sie zrosty, które powodowały niedowład dłoni (a to kolejne stany depresyjne) i konieczne były operacje. Tym razem nie tylko bolało ale i kosztowało, bo na NFZ terminy były na 3-5 lat do przodu, a ja niemogłam utrzymac w ręce kubka z herbatą. Nie wstydź sie iśc do psychiatry, to lekarz jak każdy inny. Bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki i nie zrozum mnie źle, że jestem kolejną z osób co rzuca "będzie dobrze", "nie rob bo będziesz brzydka". Pisze tylko to czego sama doswiadczyłam i co jest skutkiem w przyszłości, przyszłości ktorej w tej chwili za pewne nie bierzesz pod uwagę.
Moi rodzice dali mi karę i zaczeli wyzywac od gluoich i nienormalnych. Nie wzięli mnie do lekarza ale pilnowaki mnie na każdym kroku i kontrolowali, nakladali kolejne kary nic nie moglam zrobić. W tej chwili nie mam sily wstac z łóżka ale przynajmniej jestem posłuszna rodzicom.