#zqdTu

O tym co władza robi z ludźmi.
Pracuję od pół roku w miejscu, gdzie nie ma za dużo roboty. Znaczy tak na co dzień to jest sporo pracy, dokumenty, urządzenia, dokumenty, dokumenty.. Aczkolwiek tak 1/2 czasu pracy zazwyczaj jest wolna - siedzimy wtedy w internecie.

Kierownik ma mega luzackie podejście: "nie ma nic do roboty, to nic nie robimy, po co na siłę szukać sobie bezsensownego zajęcia". Niestety kierownik wyjechał na urlop, więc tytuł przełożonego spłynął na mojego starszego współpracownika, z którym się lubimy. Dzisiaj był dzień, gdzie 8/8 czasu pracy było wolne, więc nic nie robiliśmy.

Dopiero na koniec pracy mój tymczasowy przełożony [W] powiedział:
[W]- Zawiodłem się na tobie.
- Słucham?
[W]- Co dzisiaj zrobiłeś? Przez 8 godzin siedziałeś bezczynnie zamiast coś robić.
- Przecież jak nic nie ma do zrobienia to...
[W]- Ale ty mi nie mów co mamy, a nie mamy do zrobienia. Jak nie ma nic do zrobienia, to mamy coś robić, coś zawsze się znajdzie.
- Ale nigdy tak nie robiliśmy...
[W]- Teraz ja jestem kierownikiem i ja ci mówię co masz robić, a co nie. To nie może być tak, że nic nie robimy.
- Skoro jesteś moim kierownikiem, czemu mi nic nie powiedziałeś? Że nie podoba ci się co robię? Mogłeś dać mi jakieś zadanie. A nie na sam koniec pracy mi wypominać.
[W]- Pracujesz tu wystarczająco długo, mogłeś się domyślić!
- Na przykład?
[W]-....
[W]- Na przykład zetrzeć kurze! (nie nasza robota, od tego są sprzątaczki, po za tym biurka zawsze lśnią, bo ich nie używamy) Albo uzupełnić rejestr! (Robimy to raz na miesiąc, a teraz jest środek miesiąca) Albo posegregować tamte kable! (serio?)
[W]- Następnym razem jak nie domyślisz się co masz robić, masz po premii.
- To nie ty dajesz premie, jesteś kierownikiem na 4 dni.
[W]- Zamierzasz jeszcze pyskować?

Oczywiście po powrocie pierwotnego kierownika z urlopu nasza praca wróciła do normy. A współpracownik się zdziwił, czemu nasze kontakty uległy znacznemu ochłodzeniu (z mojej inicjatywy).
marrynmo Odpowiedz

Gdzie taka praca? Bierę!

majer

U mnie. Niestety na razie mam nadkomplet.

RavenQueen

Też chcę taką pracę!
W sumie i tak się lenie w pracy ale móc to robić z przyzwoleniem... Ahhh marzenie 😊

izka8520

@marrynmo moja mama sprząta w biurze u księgowego. roboty jest na pół godziny, ale ma tam siedzieć 2,5...

marrynmo

Powiedziałabym daj znać, jak się trochę zdekompletujesz, ale skoro nikt nic nie robi, to wiadomość i tak pewnie nie dotrze...

marrynmo

@izka8520, ten komentarz to pół żartem, pewnie że fajnie mieć pracę, gdzie czas szybko i sprawnie mija, a nie wlecze się jak na wyścigach ślimaków. Ale, jeśli masz wolną rękę w czasie wolnym, to dla mnie fajna opcja- pamiętam pierwszą pracę w zapomnianym przez ludzkość sklepiku ze spinkami- w życiu nie naczytałam się tylu książek 😏..

Freixale

Bibliotekarstwo polecam :v Mam praktyki drugi raz i za każdym przeglądam z paniamy memy w internetach 😂

majer

a niby skąd miałbym tyle czasu na komentowanie?

PoraNaPiwo Odpowiedz

W pracy nie ma domyśl się. Oczywiście wypada zapytać czy jest coś do pracy, aczkolwiek, to przełożony odpowiada za to co ludzie robią. I dobrze by było gdyby zainteresował się tym wcześniej niż na koniec zmiany.
Swoją drogą u mnie w robocie był czas że siedzieliśmy kilka miesięcy na stołówce i oglądaliśmy filmy, czytaliśmy książki, bo nie było zleceń.

margaretka19

Tez tak miałam... firma padła😂

DarkPsychopathII Odpowiedz

Nie wiem co to za praca, gdzie przez kilka godzin nic się nie robi, ale to nie mój problem. Natomiast palma od władzy to częsty problem.

KateClumsy Odpowiedz

Przez osiem godzin w pracy nie robiłeś nic? Ale tak naprawdę, zupełnie nic? Kurczę, ja bym sobie znalazła jakieś zajęcie, żeby nie umrzeć z nudów.

Serwatka31

Siedział w internecie, to miał tam masę zajęć.

BellaIza Odpowiedz

Wy się śmiejcie, a ja pracowałam na podobnym stanowisku. Wysokie stanowisko w pewnym nadambitnym unijnym projekcie dla 50 osób. Były takie 2 - 3 miesiące, gdzie całymi dniami nie miałam co robić, a moim jedynym zadaniem było pilnowanie podopiecznych. W praktyce wyglądało to tak, że dziennie wykonywałam ~10 telefonów... I dalej nic. Pod koniec myślałam, że umrę z nudów...

efektmotyla Odpowiedz

Dwight XD

Shadowcat7

Bears. Beets. Battlestar Galactica.

Misiekbd3

Michael!!

Anubis

Dwighta nie zaskoczyłoby ochłodzenie stosunków, jeszcze by się z tego cieszył XD

justas Odpowiedz

U mnie tak było. Pracowałam, wszystko było zrobione dużo przed czasem, więc musiałam spożytkować wolne godziny. Nie przedłużono mi umowy i okrzyknięto mnie nierobem ( w dwa miesiące odwaliłam roczne zaległości "koleżanki" z pracy).

CirillaFiona Odpowiedz

Z komentarzy wynika, że niewielu z was miało okazję pracować w miejscu, gdzie nie ma co robić. W pewnym momencie człowiek zaczyna łazić w kółko bez celu, bo nie może ani pójść do domu, ani czymś się zająć. Po jakimś czasie idzie oszaleć.

PogromcaSpaslakow

Errr...nie,nie idzie oszaleć,ja miałem taką pracę i nie szalałem z nudów.

martino172

@CirillaFiona w końcu ktoś rozumie że przez te 8 h lepiej mieć jakieś zajęcie co by właśnie nie dostać na głowę

Luna2 Odpowiedz

Daj namiary. Z chęcią będę do takiej pracy chodzić, a co do twojego kolegi to też bym tak zrobiła. Woda sodowa do głowy i już myśli, że wie i może wszystko.

bazienka Odpowiedz

bylo poprosic o wydane polecenia sluzbowego na pismie
a potem pokazac szefowi pismo z poleceniem scierania kurzy lub segregowania kabli ;)

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie