#9yV4C

Historia mojego przyjaciela, jak się stoczył emocjonalnie...

Ogólnie to był typ romantyka... rzadko się zakochiwał, prawie w ogóle, ale jak już, to kupował kwiaty dziewczynie, pisał piosenki, chodził na spacery etc... Wszystkie jakie poznał wykorzystywały jego uczucie i kazały mu różne rzeczy. On pijany z miłości, spełniał to. Do czasu...

Po ostatniej zmienił się diametralnie. Już go nie obchodziły uczucia. Zaczął traktować kobiety jak szmaty... Gdy któraś wykazywała zainteresowanie, on to wykorzystywał, a potem mówił, że to nie ma sensu i zrywał kontakty.

Ostatnio zadzwonił do mnie po pijaku i powiedział, że jego życie jest pasmem porażek. Powiedział również, żebym przeprosił w jego imieniu te dziewczyny, bo on nie ma na to szansy.

Wczoraj byłem na jego pogrzebie.
Książka Anonimowe
Intrygujacanazwa Odpowiedz

pragnienie zanegowania depresji wlasnej i cudzej jest w naszym spoleczenstwie tak silne, ze ludzie przyznaja ze masz problem dopiero gdy fruniesz ze 10 pietra..

kotpiotrka

Elizabeth Wurtzel – Kraina prozaca, dobrze jest brać cytaty w cudzysłów 😊

Intrygujacanazwa

jasne! pisalam na szybko i dzieki za przypomnienie autorki bo w sumie to tez wylecialo mi z glowy :)

Pamponik Odpowiedz

Większość tak broni chłopaka a potępia tamte dziewczyny, ale mnie naszła taka myśl - naprawdę WSZYSTKIE na które trafiał były aż takie złe? Bo ok, sama niestety znam sporo durnych panienek bawiących się facetami, ale żeby każdorazowo na taką trafiać? Może też to z nim już wcześniej coś nie grało? I zanim mnie zminusujecie powiem że znam podobny przypadek - chłopak na pierwszy rzut oka super, czuły, wrażliwy itp a przy bliższym poznaniu okazuje się że non stop dopomina się czułości, komplementów, bombarduje dziewczyny smsami a jak nie odpisują czy sto razy na godzinę nie wyznają miłości to zaraz płacze i rozpacza że go nikt nie kocha.
Owszem szkoda chłopaka i to bardzo, ale zastanawia mnie czy on choć w pewnym stopniu nie przyczyniał się do tego, że tamte dziewczyny go zlewały.
A zachowanie "skoro one mnie krzywdziły to ja będę krzywdził wszystkie dziewczyny" jest po prostu dziecinne i niedojrzałe.

OonaLuna

Też się nad tym zastanawiałam. I może było też tak że chłopak okazywał uczucie w bardzo przytłaczający i nachalny sposób a na tłumaczenie reagował zbyt emocjonalnie? Może po prostu niektóre z tych dziewczyn nie wytrzymywały i dlatego stawały się wredne?

Lubiemkota

Też mam takiego znajomego - jak się swoją byłą dziewczynę prawie zamęczył dopytywaniem się o kolejne powody za które go kocha pytaniem milion razy na dobę czy na pewno jest dla niej najważniejszy itd. Potem wypłakiwał nam się nad piwem że jakimś trafem nie wytrzymała i go zostawiła... A jak kumpel miał dosyć jego żalów i beczenia i powiedział że zachowuje się jak nastoletnia panienka to dopiero było...

Rudejestwredne

Też poznałam takiego typa, po miesiącu się nie mógł odkleić ode mnie. Nie mogłam iść z koleżanką na zakupy, bo on był taki samotny i nieszczęśliwy, że nie ma mnie obok. Zwariowac można z kimś takim.

SzaryAnonim

Uwierz mi, że kobiety niszczą takich mężczyzn praktycznie zawsze, każda następna, za przeproszeniem, szmata na którą trafi jest jak kolejny gwóźdź do trumny. Co prawda zdarza się, że osoba taka trafi na porządną dziewczynę, ale to pewnie z 1 % tych przypadków. Znam pewną historię... chłopak nie był ani nachalny, ani nie domagał się komplementów itd. Traktował kobiety które darzył uczuciem jak największy na świecie skarb(kwiaty kilka razy w miesiącu bez okazji, komplementy, otwieranie drzwi, okazywanie uczucia itd). Tylko, że one nie były tego warte i przez to umarł wewnątrz. Jak za bardzo się kobiecie dogadza, to później uznaje to za normę i jej się to nudzi... [Rada dla facetów, nie kupujcie kwiatów i prezentów zbyt często!] Nie załamał się, ani nic, po prostu przestał spoglądać na kobiety tak jak wcześniej. Jest w nim jeszcze malutka nadzieja i przez to raz na jakiś czas znowu dostaje "kopa w dupę", ale w ogólnym rozrachunku został baaardzo "zepsuty". Dużo łatwiej jest być w życiu zwykłym chamem, niż romantykiem, dżentelmenem. Niestety nie da się tak naprawdę zmienić natury człowieka. Szkoda takich facetów :/

OonaLuna Odpowiedz

Szkoda chłopaka, ale wg mnie to że został skrzywdzony przez inne dziewczyny absolutnie nie tłumaczy zachowania wobec innych dziewczyn. Może to tylko takie moje wrażenie ale to zachowanie "dziewczyny były dla mnie niedobre więc ja teraz będę niedobry dla każdej dziewczyny" jest mocno niedojrzałe

krolprzypalow Odpowiedz

To jest smutne, jak wiele jest na świecie złych ludzi (mówię o dziewczynach, które go wykorzystały), którzy doprowadzają przez swoje czyny do takich rzeczy... Jeśliw całym życiu ludzie będą nas tylko ranić, to po co żyć?

pattster

Nie żeby coś, ale według ciebie to te dziewczyny są "złymi ludźmi", a ten znajomy, choć robił dokładnie to samo, już nie.

Pusia

druga sprawa jest taka, ze jezeli koles byl pipa, to proste, ze kazda kobieta wejdzie takiemu na glowe. nie mowie, ze romantyczne podejscie jest niedobre, ale trzeba miec silna reke i stalowa dupe, bo ja jako kobieta oszalalabym przy megaromantycznym typie czlowieka, ktory (byc moze) nie umie pokazac odrobiny jaj. nie chodzi tu o to, zeby miec u boku jakiegos prymitywa, co to sie bije o to, ktory klub jest lepszy, ale trzeba z kazdej strony znac umiar. poza tym zauwazylam, ze czesto wlasnie tacy delikatni z charakteru mezczyzni maja dosyc wladcze i silne kobiety. zastanawia mnie zawsze, jak to jest, ze az tak odmienne swiaty potrafia sie w soboe zakochac.

krolprzypalow

@pattster
Wiesz, znajomy autora robił to właśnie dlatego, że jego myślenie stało się właśnie takie jak moje - ludzie mogą tylko nas zranić. Z tego powodu chciał po prostu zrobić to pierwszy, sam zranić, a nie dać się zranić. To jest normalne. Znajomy miał najprawdopodobniej depresję. Ona czasami zaburza logiczne myślenie.

pattster

Dobra, czekaj. Czyli mówisz, że to normalne, że chłopak postanowił ranić dziewczyny zanim te zranią jego? Okej... Dlaczego więc te dziewczyny zostają przez ciebie nazwane "złymi ludźmi", gdy obierają tę samą taktykę? Możesz one tez nie chciały być zranione jako pierwsze? Może tez miały złe doświadczenia?
Podwójne standardy?

BlackToxicSide

@Pusia
A kto powiedział, że romantyk to facet bez jaj ze słabym i delikatnym charakterem. Sama jestem w takowym związku i to, że facet o mnie dba, troszczy się, okazuje miłość na wiele rożnych sposobów nie oznacza, że jest pipą. Ot gdyby ktoś chciał mnie skrzywdzić na pewno by nie odpuścił. Nie pozwala mi wejść sobie na głowę, potrafi mi się postawić i za nic nie nazwałabym go człowiekiem o słabym charakterze ( co więcej żaden mój wcześniejszy facet nie miał tak silnego charakteru i czasem to nawet bywa problem). Po prostu potrafi w dojrzały sposób wyrażać uczucia i dbać o coś na czym mu zależy, czyli związek.
A potem faceci śmieją się z bab, że wolą "niegrzecznych chłopców" którzy ruchają laski na lewo i prawo ;) Ot właśnie baby ( bo nie kobiety) z takim podejściem wykończyły kolegę autora. Bycie emocjonalnym nie równa się byciu słabym. Ale ludzie to lurwy i to co mogą na pewno wykorzystają.

Pusia

napisalam, że trzeba znać umiar i ze JEZELI byl pipa i pozwalal sobie wchodzic na glowe (co nie oznacza, ze tak bylo, bo nie ma tej informacji w wyznaniu), to poniekad troche jego wina, ze go tak dziewczyny krzywdzily. nie stwierdzilam jednoznacznie, ze romantycznosc jest zla, ale tak jak w przypadku twojego faceta - mozna byc romantykiem, ale rowniez mozna byc silnym mezczyzna. i o to chodzi. o jakas pewna rownowage, bo jesli jedna lub druga plec pozwala sobie na wchodzenie drugiemu na glowe, to tworza sie takie sytuacje, ze jakos latwiej(?) jest zranic, bo naiwnie zakochana osoba albo wybaczy. sama nie jestem w związku z bad boyem, nie chcialabym nawet takiego, bo niektore zachowania takich ludzi sa sprzeczne z moimi pogladami, ale za to mam osobe, z ktora moge zrobic wszystko i nie ma jakiegos przesadbego i wrecz natretnego przelewu uczuc. byc moze nie jestem romantyczka i jakos serce by mi nie zaczelo mocniej bic na widok rozy (jestem zwolennikiem praktycznych podarunkow), a na sluch o jakiejs piosence na moj temat, poczulabym zazenowanie, ale docenilabym taki wklad, bo licza sie czyjes zamiary, lecz pozniej sprobowalabym zasugerowac, ze ja tego nie lubie. ;)

charade

BlackToxicSide dzięki za opisanie facynującej historii twojego związku, ale Pusia kilkakrotnie podkreśliła, że tu chodzi o umiar we wszystkim i możliwe, że facet był zbyt "ciapowaty" i przesadzał z tym całym romantyzmem wobec kobiet. Nie można wpadać ze skrajności w skrajność. Też bym nie chciała zbyt delikatnego faceta, ja ją rozumiem.

BlackToxicSide

Tak,tylko niestety w jej komentarzu cecha "romantyczny:" była mocno powiązana z cecha "cipa"- jakby jedno z drugiego wynikało ( na co sama treść merytoryczna jej wypowiedzi wskazuje). Co jest dla mnie akurat śmieszne. Bo często szorstcy, niby silni faceci to w gruncie rzeczy niepewni siebie tchórze ze słabym charakterem, którzy własnie poprzez założenie takiej maski próbują sobie samemu wmówić jacy to oni nie są męscy. A opisanie "jakże fascynującej historii związku" było tylko przykładem, mającym potwierdzić to co mówię, więc nie pojmuję co cię tak mocno w nim zirytowało ?

Pusia

dyskusja z toba i twoim rozumowaniem mojej wypowiedzi wydaje mi sie w dalszym ciagu zbedna. dzieki, ze probujesz mi wytlumaczyc, co ja sama mialam na mysli. nie trzeba, wiem lepiej, co chcialam przekazac.

FranzKafka Odpowiedz

Dużo się słyszy o takich ludziach, strasznie mi ich żal, rzadko kiedy się spotyka ich na swoich drodze i to jest wielka szkoda, bo takich ludzi potrzeba. Sama jestem w takiej sytuacji i boli mnie to, że inni czasem mnie wykorzystują, robią nadzieję, ale co zrobić, tylko czekać na życiową szansę.

Vstorm

To może ukryj tą swoją dobrą stronę, dal odpowiednich ludzi?
A znasz powiedzenie:
"Jeśli chcesz być dobrym człowiekiem, to musisz mieć też plecy z stali, aby ci noży nie powbijali"
I tego się trzymaj.

SchwartzeMargaritte Odpowiedz

No nie wiem, dramatyczna historia i w ogóle... Ale chłopak mi wygląda na emosia i królewnę, skoro nie umiał się zastanowić nad sobą i dostrzec problemu, pójść do psychologa, porozmawiać z kimś, zmienić swojego życia... Ludzie zbierają się psychicznie po gwałtach, PTSD, po śmierci własnego dziecka, radzą sobie z rakiem, alkoholizmem, przemocą w rodzinie, a tu pipa się zabiła, bo dziewczyny były dla niego niemiłe... No błagam.

Igga

Ech, minimum szacunku by się przydało :/

Ona26 Odpowiedz

Jakie to jest przykre że człowiek człowieka niszczy. ..

Pitches98 Odpowiedz

Jakie to smutne ;(

golonkawsosiewinnym Odpowiedz

Z jednej strony podziwiam, bo potrzeba dużo odwagi do takiego czynu

Puncipienciak Odpowiedz

Życie jest bez sensu c:

KomornikTuska

Żeby życie miało sens trzeba być bogatym chociaż w życiu bym się coś działo ;v ~KomornikTuska

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie