#X7xKW

Zakochałem się w swojej uczennicy.
Wiem, że zaraz obrzucicie mnie kamieniami i zlinczujecie, ale musiałem to w końcu napisać.

Wszystko zaczęło się, gdy podjąłem pracę w liceum ogólnokształcącym.
Już od pierwszych dni zwróciłem na nią uwagę. Denerwowała mnie swoim zachowaniem na zajęciach; jest wiecznie nieobecna, w ogóle nie zwraca uwagi na omawiane tematy, ciągle wpatruje się w okno lub jakiś punkt na ścianie.
Mimo wszystko jest niesamowicie dobra z mojego przedmiotu. Nie udziela się podczas zajęć, jednak ze wszystkich prac pisemnych otrzymuje praktycznie same oceny bardzo dobre i celujące.

Pewnego dnia postanowiłem sprawdzić jej wiedzę w inny sposób i pod koniec lekcji wyrwałem ją z zamyślenia, pytając z ostatnich tematów. Po paru minutach jej średnia nieco poszła w górę, podciągnięta przez szóstkę.
Zastanawiałem się, dlaczego w ogóle nie próbuje się udzielać, skoro jest naprawdę zdolną osobą z wiedzą wychodzącą nawet poza zakres rozszerzony.
Może to zabrzmi śmiesznie, ale naprawdę mnie zaintrygowała. Czekałem na lekcje z jej klasą, by przez te czterdzieści pięć minut co jakiś czas na nią zerkać. Byłem bardzo ciekawy, o czym tak ciągle myśli...
Po pewnym czasie zacząłem zwracać na nią większą uwagę, zwłaszcza podczas dyżurów na przerwach, apelach, przypadkowych spotkaniach na korytarzu...

Poza lekcjami nigdy nie rozmawialiśmy, więc tym bardziej byłem zaskoczony, gdy pewnego dnia przyszła do mnie z dość nietypową prośbą. Potrzebowała dużej ilości bardzo szczegółowych informacji o różnych postaciach historycznych i mało znanych wydarzeniach. Wiedziałem, że pomoc jej zajmie naprawdę dużo mojego czasu, ale mimo wszystko postanowiłem się zgodzić.
Była mi bardzo wdzięczna i od tamtego dnia spędzaliśmy razem więcej czasu. Jeszcze nigdy wcześniej poznałem tak inteligentnej i bystrej nastolatki, która szybko okazała się świetnym partnerem do rozmów. Urzekła mnie swoją... niecodziennością. Jest niezwykle specyficzną osobą, ale właśnie to mnie do niej przyciągnęło.

Niedawno miała mi powiedzieć, co takiego tworzy (była w trakcie jakiegoś większego projektu).
Nie zdążyła — została potrącona na pasach. Z informacji, które udało mi się zdobyć, wynika, że odniosła dość spore obrażenia, ale jej stan się poprawia i powoli wraca do zdrowia.
A ja teraz siedzę i piję sam, ciągle o niej myśląc. Przy okazji postanowiłem to napisać (dopóki jestem trzeźwy).
I pomyśleć, że do niedawna miałem się za odpowiedzialnego, twardo stąpającego po ziemi faceta... Tymczasem w głowie zawróciła mi dwa razy młodsza uczennica, dla której zrobiłbym wszystko, jednocześnie wiedząc, że mi nie wolno.
Jestem na tyle żałosny, że nie mogę nawet zebrać się w sobie i iść ją odwiedzić.
Odpowiedz

Zapomniałbym: żony nie mam, a dzieci nie planuję :)

Louisjana

W której one jest teraz klasie? Myślisz, że też może coś do ciebie "czuć" (brak lepszego słowa...)?

emulgator

odwiedzenie jej w szpitalu na pewno nie będzie niczym złym/podejrzanym/niestosownym a pewnie będzie jej miło. ;)

Tictac

Mojej nauczycielce z polskiego oświadczył się uczeń. Kazała mu wrócić za 10 lat jak nadal będzie chciał się żenić. Mówiła to do żartów, ale chłopak faktycznie wrócił po 10 latach i teraz mają już dwójkę dzieci. Nauczycielka sama nam to opowiadała. Autorze, jeśli coś ma być pomiedzy Wami to jak wybierzesz odpowiedni do tego czas, może Ona stanie się kimś więcej niż uczennicą :) powodzenia

Anyi

Różnica między moimi rodzicami wynosi 10 lat. :) I uważam, że są wspaniałym małżeństwem :) Wiek nie ma znaczenia :) Możesz lepiej dogadać się z osobą 20 lat młodszą niż z kimś w swoim wieku ;) Działaj! :)

CarolTWD

Mój nauczyciel PO ożenił się ze swoją uczennicą - po prostu poczekał, aż skończy szkołę i dopiero wtedy wystartował do niej. Ty też możesz.

HarleyQuinnie

Między mną i mym lubym jest tak duża rocznica wieku, że gdy ja w piaskownicy raczkowałam, on zdawał do liceum :) A teraz mi pomaga uczyć się do matury :> i jesteśmy szczęśliwi, wątpię, aby różnica wieku była problemem.

DarkLady91

Miedzy mna a moim partnerem jest taka roznica wieku ze jak ja zaczynalam podstawówkę to on kończył liceum więc sie nie przejmuj. Moja mama zawsze powtarza " jezeli macie być dla siebie to bedziecie choćby i za 10 lat". Wiec Autorze zycze Ci powodzenia i oby ona czula to samo do Ciebie i nie boj sie iść do szpitala ją odwiedzić

bachu

Miedzy moim ukochanym a mną jest taka roznica, ze jak on juz mial prawo jazdy, to mnie jeszcze nie bylo na świecie, a dogadujemy sie rewelacyjnie. Nie ma znaczenia wiek, tylko to co ma sie w glowie

LazyCat

Poczekaj aż ona skończy szkołę i wtedy zacznij działać. Różnica wieku to naprawdę nie koniec świata i możecie być o wiele bardziej szczęśliwsi ze sobą niż rówieśnicy. Trzymam kciuki! :)

Black7Cat77

Odwiedź, nie staczaj się, to co teraz robisz, sprawia że w jej oczach w tym momencie byłbyś żałosnym karaluchem. Stań się wzorcem dla niej do naśladowania.

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
burito Odpowiedz

Milosc lat nie liczy :). Wiek to tylko liczby. Poczekaj az skonczy liceum i dzialaj! Powodzenia autorze :)

Ciemna

Jestem tego samego zdania :)

emilyana

Tylko, że autor nie wspomina nic o sobie. Może ma żonę i dzieci? Więc lepiej ostrożnie z takimi zachętami :D

anonimowakk

to przede wszystkim- poczekaj az skonczy liceum ;)

NyggaPlzzz

Muzułmanie z 8-letnimi żonami aprobują!

miensnywonsz

Wiek tylko liczba, więzienie tylko pokój xD

Ejdikery

Dokładnie, wiek to tylko liczby, mój chłopak jest starszy ode mnie o 7 lat i może nie jest to tragedia, ale w wieku jakim ja jestem wygląda to hmmm..dziwnie? Mimo to, nie widzę ŻADNEJ różnicy między "różnicą" 7 a 4 lat, bo z takimi też byłam. Wszystko siedzi w człowieku, nie ma co przejmować się liczbami. :)

Arushat

''Wiek to tylko liczby'' Aż mi się przypomniało ;) ''A kastracja tępą siekierą w ciemnym lesie, przez jej braci, to tylko drobny zabieg plastyczny?''

Misiaaaa

kiedy 40-latek zakocha się w 8-latce to wtedy chyba liczy? :V

Fin

@up to co podałeś to raczej nie jest taka miłość, jeśli w ogóle może takowa istnieć

Homofob

A co jeśli to gimbaza i ma 13lat XD ?

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Bonsai Odpowiedz

Mam znajomą, która BYŁA polonistką... zakochała się w swoim uczniu, ze wzajemnością. Zaczęli się spotykać, pilnowali się bardzo, żeby nie zrobić nic co wykraczałoby po zna granice przyjaźni.
Do dzisiaj podziwiam ich za decyzję jaką podjęli - znajoma zwolniła się z pracy, żeby móc być ze swoim ukochanym. Obecnie to jedno z najszczęśliwszych małżeństw jakie znam.

Czasami warto zaryzykować.

bosy

z tego co piszesz wynika, że przestała być polonistką do końca życia, bo jej ukochany był jej uczniem przez trzy czy cztery lata (pomijam już, że tak naprawdę prawo nie zabrania spotykać się z uczniami).

Primacafe Odpowiedz

Najważniejsze, że żyje. Czyli jeszcze jest szansa na wasze szczęście

karolyfel Odpowiedz

Poczekaj aż skończy liceum. Potem możecie robić co Wam się podoba, o ile oczywiście ona również jest zainteresowana tobą.

Poroniec Odpowiedz

O cholera. Strasznie to trudne. Okropnie trudne...Doskonale wiesz, że nie możesz tworzyć z nią niczego więcej kiedy ona nadal uczęszcza do liceum, z drugiej jednak strony nic nie stoi na przeszkodzie abyście tworzyli coś więcej kiey ona to liceum skończy.
Tak poza tym...nie będzie niczym dziwnym to, że owiedzisz ją w szpitalu. Także może spróbuj zebrać się w sobie I ją odwiedź.
Wiem, że to trudne. Ale może ona widzi I czuje to jak na nią patrzysz, może czuje coś podobnego, może jednak być tak też, że po prostu nie bjerze tego pod uwag, gdyż nie zna Twoich uczuć - wie, że to nielegalne o nawet o tym nie myśli, może gdyby poznała Twoje uczucia...
W każdym razie nie możesz stawiać jej w niezręcznej sytuacji. Sam zresztą wiesz, że tak niestety nie można.
Ale odwiedziny w szpitalu to nic nielegalnego.

Poroniec

Tak poza tym...to wyznanie nie jest tak do końca anonimowe. W sensie osoby, które np. chodzą z nią do klasy, które znają 'sytuacje' z wypadkiem to jaka ta dziewczyna jest mogą się dość łatwo domyślić. Tak myślę, oczywiście niczego nikt Ci nie udowodni, ale naprawdę w takich sytuacjach wystarczy niewiele o problemy.
Każdy wie, że miłość to nie liczby, ale to dość delikatna sprawa.

HenrykGarncarz

Poroniec, czy ja wiem... mało dziewczyn ma wypadki i ląduje w szpitalu?
Dobra, może nie jakoś mega dużo, ale nie sądze żeby była to pojedyncza sytuacja

bosy

Z tego co wiem nie ma żadnego przepisu, który zabraniałby nauczycielowi spotykać sie z uczennicą. Jest to tylko sprawa tego co ludzie zaczęliby myśleć: że jest różnica wieku, że ją faworyzuje, że nauczyciel nie powinien być w relacji z uczennicą. Ale prawnie i szkoła tego nie zabrania (choć można sobie wyobrazić zwolnienie dyscyplinarne na podstawie karty nauczyciela, ale to zależy od interpretacji przepisów i tego, czy sprawa wyjdzie na jaw i kogoś zainteresuje na tyle, żeby donieść dyrekcji).

ejbisidii Odpowiedz

Dziewczyna z klasy mojej przyjaciółki po ukończeniu liceum zaręczyła się z panem od angielskiego :) Także głowa do góry, nie ma co się załamywać :) Nie jesteś żałosny, jesteś pomocnym dżentelmenem :)

xyRon Odpowiedz

Oglądałeś serial Belfer? Tam główny bohater nie miał problemu z tym, żeby odwiedzić samotnie (lub z całą klasą) ucznia w szpitalu, a nawet kilka uczennic nawiedzał w domu i nikt się nie czepiał. Spróbuj. :D

IWannaMore

Ale to nie rzeczywistość, tylko film. Poza tym w Stanach jest inna mentalność.

MordimerMadderdin

Przecież to polski serial, więc co mają do tego Stany?

WhereIsMyBrain

Ten serial jest naprawdę świetny!

IWannaMore

Mordimer: A to sorry. Nie wiedziałam, że to polska produkcja, bo nie oglądam tv. Z doświadczenia wiem, że polskie seriale są jeszcze bardziej oderwane od rzeczywistości, niż amerykańskie. Dlatego ich nie oglądam. Nie dość, że scenariusz wątpliwej jakości to jeszcze gra aktorów, jakby byli kijami od szczotki. Ale skoro piszecie, że akurat ten serial taki dobry to skuszę się i zobaczę w necie.

Odpowiedz

Dzięki za wszystkie komentarze :) Jutro idę zobaczyć, jak się czuje.

OneLifeOneChance Odpowiedz

Między mną a moim mężem jest 20 lat różnicy a dogadujemy się lepiej niż z rówieśnikami :-)

Zobacz więcej komentarzy (35)
Dodaj anonimowe wyznanie