#yRwWj

Rodzice nigdy nie rozmawiali ze mną o seksie, o masturbacji - a mnie nie obchodziło "skąd się wziąłem". Wszystkiego dowiadywałem się sam, dzięki moim zboczonym kolegom w klasach podstawówki. Chyba w czwartej klasie namówili mnie bym obejrzał sobie film pornograficzny, podali mi nawet jakieś polskie www do tego. A że miałem już komputer, stary bo stary, i jakoś umiałem z niego korzystać - wypróbowałem, gdy rodzice wyszli do sklepu na jakąś chwilę, zostawiając mnie samiutkiego w domu.

Po paru dniach, gdy wróciłem ze szkoły, mama spojrzała na mnie podejrzanie i zaprosiła do pokoju. Już wiedziałem, że zrobiłem coś złego i będę miał chyba jakąś karę - ale co ja takiego zrobiłem? Zacząłem się zastanawiać, czy dzwoniła moja wychowawczyni, że byłem niegrzeczny albo mam złe oceny. Mama włączyła komputer i zapytała, czy to ja oglądałem coś "plus osiemnaście". Kazała się mi przyznać, jeśli to ja wchodziłem na takie strony. Oczywiście zaprzeczyłem. Mama po chwili kliknęła "historia", ukazując mi godziny i strony. Zapytała jeszcze raz, czy to ja. Rozpłakałem się z nerwów i wstydu. Zaczęła mi tłumaczyć, że nie powinienem tego robić i nie mogę oglądać takich stron. Powiedziała, że wykupili z tatą jakąś blokadę rodzicielską. Pokrzyczała na mnie chwilę, dała mi karę na komputer.

Ale powiedziała coś jeszcze, w co uwierzyłem. Że na takich stronach, ludzie wszystko udają, że to tak naprawdę nie wygląda. Że wszystko jest przekoloryzowane i zupełnie nieprawdziwe. Porównała to do porodów w telewizjach, do krzyczących kobiet mimo, iż na prawdziwej porodówce jest inaczej. Pokazała mi nawet taki film. Przez to porównanie, wszystko zacząłem uważać za obrzydliwe i miałem koszmary, w których kobiety darły się niemiłosiernie.
Ineedjesus Odpowiedz

Przecież miała racje.

LwiontkoZCintry

co z tego że miała rację? jeśli chciała uniknąć takiej sytuacji to było trzeba dziecko uświadomić. Najlepiej jest wydrzeć się na niego i dać mu karę za to że jest ciekawe? seks to rzecz naturalna i w dodatku bardzo ważna, o takich rzeczach się z dzieckiem rozmawia i uświadamia a nie zostawia samopas. Tak samo z miesiączką u dziewczynek. Później się każdy dziwi że dziecko w wieku 10-13 lat się przestraszyło bo nie wiedziało co to jest.

Ineedjesus

Chodziło mi o to, co matka powiedziała do autora na końcu a on wydaje się tymi słowami szczególnie zdruzgotany.

Dewonyyy

Jakby napisał, że się uzależnił od masturbacji bo rodzice z nim nie gadali i nie sprawdzali stron to byście krzyczeli że źli rodzice bo mu nie poblokowali stron

realista

ze mną nikt o tym nie gadał, ale żyjemy w takich czasach, że tylko kompletni idioci nie ogarniają

Dobrochna

Ale po co krzyczeć? Każdy facet z którym byłam bliżej oglądał kiedyś porno i żaden nie miał nierealnych wyobrażeń. Przecież o tym można porozmawiać bez histeryzowania.

Vstorm

LwiontkoZCintry
Mam do ciebie pytanie.
Dlaczego uważasz, że seks jest ważny?

LamaGod

Bo jest niezbędny do przetrwania naszego gatunku?

Vstorm

Nie pytałem ciebie. Po co się odzywasz nie pytana?

NaczelnyMenelMahonka

Vstorm ciągle pierdzielisz o tym, że seks jest zbędny, a berlo pewnie codziennie pucowane.

Vstorm

Kto ma berło, ten ma władze.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Sweet121 Odpowiedz

Tak to jest, gdy rodzice nie rozmawiają o takich rzeczach z dziećmi. A potem na przykład jak jakaś dziewczynka dostaje nagle okresu to tylko panikuje i się boi. A wystarczy wszystko po trochu delikatne wytłumaczyć i już byłoby inaczej.

Lydka

Myślę, że w tych czasach żadna dziewczynka nie powinna panikować, gdy dostanie okres. Lekcje na temat okresu odbywają się już w podstawówce, na wdż i przyrodzie. Pamiętam nawet, że gdy chodziłam jeszcze do podstawówki, to przyjechała do nas pani, która dziewczynom tłumaczyła jak to wszystko przebiega :)

Nikaa8

Nie wszędzie są takie idealne szkoły :P Ja się dowiedziałam od starszych sióstr - razem z nimi przeżyłam ich bóle i narzekanie.

Kicialka

@Lydka
Lekcje wdż to jakiś żart. Gdy się zaczynają, dyskutuje się tam o przyjaźni, uczuciach i innych pierdółkach. A jeszcze lepiej, gdy prowadzi je ksiądz lub katechetka.
I tak, do mojej klasy w podstawówce (6 klasa) też przyjechała taka pani. Spóźniła się pół godziny i przez ostatnie 15 minut rozdała nam ładne kolorowe podpaski z Always i jakąś ulotkę, a potem powiedziała, jak wygląda okres. Suuupeeer... szkoda, że wtedy 4/5 dziewczyn z klasy już go miało. Takie lekcje w większości odbywają się za późno, są kiepsko prowadzone, a niektórzy rodzice wychodzą z założenia, że "dziecko uświadomią w szkole w odpowiedni sposób". Taa jasne... Jeśli tym sposobem jest wulgarne opowiadanie o seksie na przerwie przez starszych kolegów, to rzeczywiście wasze dzieci zostaną uświadomione. Na wdż nie liczcie. Owszem, zdaża się, że te lekcje są super prowadzone, ale rodzic nie powinien polegać tylko na nich, a sam, gdy zobaczy u dziecka pierwsze objawy dojrzewania, "wtajemniczyć je". Przykładowo ja zaczęłam dojrzewać w wieku 8/9 lat, w wieku 9 zaczęły mi rosnąć piersi, a gdy miałam lat 10 dostałam pierwszy okres. I co? Rodzice mieliby czekać aż w 6 klasie podstawówki powiedzą mi co to jest na wdż? Słaba taktyka. Od początku wiedziałam, co się dzieje z moim ciałem, bo gdy zaczęło się ono zmieniać, wystarczająco szybko zareagowali rodzice. I myślę, że własnie tak to powinno wyglądać.

Nikaa8

Zresztą u mnie w szkołach gadali same mity o seksie i dorastającym kobiecym ciele. :D

BananowyArbuz

Wciąż nie rozumiem dlaczego ktokolwiek pozwala katechetom prowadzić wdż. A potem ta młodzież słucha tych głupot, że najlepsza antykoncepcja to kalendarzyk.

Ankaaa

Do nas też przyjechała w szóstej klasie. Darmowe podpaski się przydały, nie mówię, że nie, ale prawie wszystkie (jeśli nie wszystkie) dziewczyny miały już wtedy okres, więc z pogadanką to się trochę spóźniła ;)

Mammalia

U mnie też przyjechała w 6 klasie i to jeszcze pod koniec czerwca. W klasie miałam 15 dziewczyn, tylko dwie nie mialy okresu. Takie pogadanki są, ale są zdecydowanie za późno. Coś takiego w 4 klasie miałoby sens, ale na końcu 6 już nie.

Lydka

@Kicialka
Hmm, to współczuję szkoły. U mnie to wszystko było naprawdę dobrze wyjaśnione.

PannaK

Niestety, jak widać wszystko zależy od szkoły. U mnie takie zajęcia odbywały się właśnie w 4. klasie. W 6. to faktycznie bez sensu, bo jednak większość dziewcząt w wieku 12-13 lat ma już pierwszy okres za sobą(wiadomo, niektóre mają później, ale to wyjątki)- równie dobrze mogliby się już nie ośmieszać i tego nie robić. :/
Co do lekcji wdż to niestety, ale większość nauczycieli zwyczajnie boi się mówić o pewnych rzeczach- a jeszcze częściej nie ma wystarczającej wiedzy, więc pierdo*i jakieś głupoty. Ja miałam szczęście trafić na cudowne nauczycielki wdż(dwie w gimnazjum), ale takich przypadków jest mało.

Aliccjaa

U nas w 4 klasie rozdawali dziewczynkom tampony i uczyli rozpoznawać guzki na piersiach, w 4 klasie, gdzie prawie żadna nie miała okresu, a z tymi sztucznymi piersiami by badać piersi każda się chichrała

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
Ahusaa Odpowiedz

Dorosła kobieta i krzyczy na dziecko z takiego powodu? Prędzej czy później byś się dowiedział. W końcu... Od czego jest internet? Rodzice wcześniej nie wpadli na pomysł z kontrolą rodzicielską i wściekłość na dziecko. Gratuluję

Sierota Odpowiedz

No tak, +18 zakazuje, ale już w pokazywaniu dziecku sceny porodu nie widzi problemu, przecież to tak samo niebezpieczne, a mozw nawet bardziej dla dzieci w takim wieku😡

roszpunka4

Jak coś jest głupie, a działa, to nie jest głupie. Jak moja mama zaczęła palić papierosy, to dziadek (jej ojciec) wziął ją na rozmowę i poczęstował papierosem. Zmusił ją do wypalenia. Potem kolejnego, następnego i całej paczki, aż mama wymiotowała. Od prawie czterdziestu lat nie zapaliła już ani jednego.

slicznotka1 Odpowiedz

Pytanie takie trochę z innej beczki: w którym momencie według Was rodzice powinni uświadamić syna/córkę na tematy seksualne?

Poroniec

Moim zdaniem edukacja seksualna powinna być już od podstawówki - dostosowana do wieku oczywiście. Bo edukacja seksualna to nie tylko mowa o seksie, ale i o tym by szanować zdanie innych, by wiedzieć co to molestowanie, by wiedzieć, że można mówić 'nie', by wiedzieć gdzie są różnice/granice, ogólnie też mówienie o różnych orientacjach. To jest moim zdaniem bardzo potrzebne. I powinno być już w podstawówce - od pierwszej klasy. Oczywiście wszystko dostosowane do wieku. No a rodzice to już inna sprawa - ale moim zdaniem im wcześniej tym lepiej.

Futrzakowa

Pierwsze pytania o seksualność człowieka zadają już bystre dwulatki. To chociażby słynne: "A czemu mama nie ma siusiaka?"
Oczywiście dzieciakom wszystko należy tłumaczyć spokojnie, bez większego wdawania się w szczegóły.
Serdecznie polecam książkę Marka Babika "Tato! Gdzie ja mam te plemniki?" To fantastyczna lektura dla rodziców do wprowadzenia swoich dzieci w świat edukacji seksualnej.

WilaWianki

Od małego. W sensie: np. czterolatek powinien już wiedzieć, że nie należy dotykać swoich miejsc intymnych, kiedy ktoś patrzy. I że tych miejsc nie ma prawa dotykać nikt, kto ich nie myje ani nie bada.

mordimer0madderdin

też jestem za wprowadzaniem od samego początku, nie widzę problemu żeby na pytanie małego dziecka "skąd się biorą dzieci" odpowiedzieć wprost, że jest coś takiego jak seks i wytłumaczyć co to.

Futrzakowa Odpowiedz

W ten sposób mama autora zaserwowała mu traumę do końca życia.

MownaDuszka Odpowiedz

Jak ja zawsze nie lubiłam chłopców, którzy byli wtedy dla mnie obleśni, bo włączali takie filmy. Co było w ich głowach?

maskotka54

Zgadzam się. To jest po prostu obrzydliwe, szczególnie, kiedy dzieci próbują coś takiego ruszać.

madgda

Ciekawość.

Muszkaikrawat Odpowiedz

Takie rzeczy trzeba uświadamiać. Tak jak ja mojemu chrzesniakowi. Chyba napisze o tym wyznanie. Kto chce?? Dawać plusy!!!

PannaK

Jednogłośnie anonimowo stwierdzili, że nie chcą Twojego wyznania. :)

Muszkaikrawat

Mam to w dupie. Tak napiszę

maskotka54

Nie, nie chcemy.

maskotka54 Odpowiedz

Okej, rodzice powinni rozmawiać z dziećmi o takich sprawach, ale na pewno nie w czwartej klasie podstawówki. To zdecydowanie nie jest dobry czas, żeby takie małe dzieci się o czymś takim dowiadywały.

BananowyArbuz

4 klasa podstawówki - 10 letnie dzieci. Niektóre dziewczynki już dostały/ dostaną pierwszego okresu. Muszą wiedzieć czemu, co i jak. Tak samo chłopcy. Gdzie w tym wieku u niektórych zaczyna się już masturbacja. Lepiej, żeby się uczyły o tym szkole lub od rodziców niż z pornografii lub od starszych kolegów.

maskotka54

Rzeczy jak okres tak, ale uważam że masturbacji nie powinno uczyć się dzieci nigdy.

BananowyArbuz

Może chociaż powiedzieć, że to jest nie na miejscu i o ewentualnych konsekwencjach.

Mammalia

Najgorsze co może zrobić rodzic to właśnie nic nie wspominać o tych eszystkich sprawach. Później odgrywaja się takie kabarety jak w niektórych wyznaniach gdzie 11 latka dostaje okres i dzwoni na pogotowie bo nir wie co jej jest. A masturbacje dziecko i tak odkryje. Lepiej jednak żeby dowiedzialo się o tym od rodzicq niż od napalonych kolegów/koleżanek. Kiedy chcesz o tym z dzieckiem rozmawiac? Jak będzie mialo 15 lat i wlasne dziecko w drodze?

Kicialka

Ja rozumiem, że takie rozmowy mogą być krępujące, ale są potrzebne. Bo dziecko tak czy siak się dowie, tylko, że od was zależy w jaki sposób. Jeśli mam być szczera, to sama jeszcze nie tak dawno opuściłam 4 klasę, i uwierzcie, wcale nie byliśmy wtedy tacy nieświadomi. A z rozmową o "tych sprawach" nie można czekać, bo potem rodzic budzi się, gdy dziecko ma 15 lat i zaczyna nieudolnie tłumaczyć, czym jest seks. Nie tędy droga. Ja wiem, że każdy rodzic uważa "Moje dziecko jest grzeczne, dobrze się uczy, nie w głowie mu takie rzeczy!", ale rzeczywistość wygląda zgoła inaczej. Od 12 lat w górę na jakiejkolwiek uświadomianie zazwyczaj jest już za późno, więc powinno się to odbyć o wiele wcześniej. Jeśli sami nie czujemy się na siłach, to kurcze, sięgnijmy po jakąkolwiek pozycję o seksualności, napisaną z myślą o tym, jak to wytłumaczyć dzieciom. Aha, no i jeszcze jedno. Nie róbmy z tego tematu tabu! Bo potem syn czy córka przeżywa najgorsze męki, gdy podchodzicie do niego, mówicie "Usiądź, nadszedł czas" i zaczynacie tłumaczyć wszystko po kolei, tym poważnym tonem, oczywiście nastolatek stara się udawać, że pierwszy raz słyszy slowo "seks"... rozmowa (a raczej monolog z waszej strony) kończy się i papa!, załatwione, pozamiatane, odbębnione, wracamy do normalnego życia. Eee-ee. To wszystko nie powinno przebiegać na hop-siup, a być "dawkowane" całkowicie naturalnie i stopniowo. Nie jak wiedza tajemna, największe tabu, tylko jak naturalna rzecz - bo hej, to jest naturalna rzecz!

maskotka54

Ludzie, nie zrozumieliście mnie. Uważam, że dzieci powinny wiedzieć co się z nimi dzieje, ale w tym wieku są po prostu za małe, żeby im mówić co to seks i na czym polega. Chodzi mi o takie aspekty.

Mammalia

Dzieciaki w 4 klasie mają przyrodę i na niej to już jest. Nie można robić z tego tematu tabu! Kiedy chcesz dziecku o tym powiedziec? Jak będzie mialo 15 lat? Czy moze 30?

maskotka54

Mammalia

Dzieci w podstawówce uczą się biologii ciała i przebiegu ciąży, nie seksu

Mammalia

W gimnazjul lub liceum to się uczy seksu? Nie uderzylas sie w glowe?

maskotka54

Mammalia

Właśnie ci wytłumaczyłam, czego szkoła uczy. Nie potrafisz czytać czy jak?

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Dodaj anonimowe wyznanie