#054ze
Nagle pewnego dnia moja dziewczyna poważnym tonem oznajmiła mi, że ze mną zrywa. Nie chciała mi powiedzieć dlaczego. Byłem zdruzgotany i cały czas próbowałem ją odzyskać, ale nie dawała mi szans. Ojciec widział, że jestem załamany i w końcu wygadał się, że moja mama kazała mojej dziewczynie ze mną zerwać, bo jest dla mnie przeszkodą.
Byłem wściekły i specjalnie (za plecami matki) złożyłem papiery na tę uczelnię co moja dziewczyna, o czym dowiedziała się, jak już się dostałem. Powiedziałem, że będę podejmował własne decyzje i jej nic do tego. W końcu poszedłem na tą uczelnię. Matka nigdy mi tego nie wybaczyła, ale się uparłem. Dziewczyna też była na mnie wściekła, bo nie chciała bym się tak dla niej poświęcał, ale ostatecznie się zeszliśmy.
Ziom, dobrze zrobiłeś :) Twoje życie, Twoje wybory :)
Nic dodać, nic ująć. :)
Są dwie strony medalu. Jeśli będziecie już na zawsze razem to była to pewnie dobra decyzja, rodzice powinni pomagać w wyborze ale nie narzucać i robić czegoś na siłę, drugą stroną jest to że jeśli się Wam nie uda to będziesz żałował swojego wyboru, "ahh mogłem jednak iść na tamtą uczelnię" myślę jednak że jeśli będziecie wciąż kochać sie z wzajemnością stworzycie piękny związek a potem małżeństwo i to bez rodziców. Trzymam kciuki kochaneczki <3
Ja powiem tak
Życie to sztuka wyborów
Myślałam, że takie akcje tylko w trudnych sprawach. Może Twoja mama kiedyś zrozumie jaki błąd popełniła.
a świat by Ci się zawalił, jakbyście byli na innych uczelniach???
Być może chodziło o uczelnię w innym mieście, albo na drugim jego końcu, przez co kontakt mógłby się stać bardzo utrudniony i rzadki.
Rownie dobrze mogliby zaczac juz prace i co, tez w tym samym miejscu na stanowiskach obok ? Chyba jednak troche szkoda poswiecac swoje mozliwosci i lepsze wyksztalcenie (jesli mowimy o uczelnach w tym samym miescie).
@Ketanon myślę, że to jednak nie jest wielki problem. Mnie z moim ukochanym dzieli ponad 1000km. Mogłam wyprosić, nie wiem coś zrobić żeby jakoś został. Ale pierwsze myślałam o tym, że dla rodziców byłby dodatkowy koszt. Nie wybaczyłabym sobie gdyby nam nie wyszło i on byłby tu. Tam jest lepiej i nam kiedyś też będzie.
Związek na odległość nie jest łatwy. Ale czasem są rzeczy ważne i ważniejsze.
O Jezu,nie rozumiem tej całej spiny o studia. Rzuciłam moją polibudę po trzech latach bo mi się znudziło, bo nie chciałam, bo miałam taki kaprys itd. Mimo,że nigdy nie miałam trudności z nauką to poczułam,że to nie dla mnie. A teraz piszę książkę, a żeby mieć co jeść pracuję jako kelneka. Zarabiam dwa razy tyle ile moi znajomi z zaszczytnym tytułem mgr przed nazwiskiem :-) a do tego jestem szczęśliwa, uwielbiam gadać z ludźmi więc praca mi odpowiada :-) może to mało ambitne,ale cóż...studia to nie wszystko.
To była bardzo dobra decyzja. Nie można kalkulować czy coś nam wyjdzie czy nie bo wtedy w naszej psychice szanse na to, że się uda diametralnie nikną. Pokazałeś na czym w życiu najbardziej tobie zależy i za to wielki +. Dla mojej ukochanej zrobiłbym to samo.
Coś w stylu Kryśki z Rodziny Zastępczej ;-; Oglądam o północy na nickelodeonie i przynosi mi to lekką obsesję kiedy jest odcinek o kłótni na jedzenie a ja siedzę trzecia rano myśląc o pierogach ruskich i kotletach ;-;
Fajna dziewczyna :) Nie jest zapatrzona w siebie.
Dobry wybór. Twoja Mama chciała dobrze, ale nie powinna ingerować w Wasze relacje.
Powodzenia ?
Ja myslalam ze takie cos tylko w ,, ukryta prawda"