#06cEC

Parę lat temu gdy byłem jeszcze w liceum wybraliśmy się z klasą na jednodniową wycieczkę szkolną. Wybór miejsca padł na podmiejskie lotnisko sportowe, na którym znajdowało się pole do paintballa. 

Po przyjeździe na miejsce podzieliliśmy się na dwie rywalizujące drużyny, w których miało być po równo dziewczyn i chłopaków. Z racji tego że chłopaków było 10 a dziewczyn 21 mieliśmy problem z z tym, która drużyna powinna mieć więcej dziewczyn. W tym momencie wkroczyła nasza wychowawczyni, mówiąc, że będzie z nami "grała". Nie mieliśmy z tym problemu, z bo z racji młodego wieku (ok. 27 lat) była wysportowaną i powszechnie lubianą nauczycielką. Po paru minutach rozpoczęliśmy walki. 

Wychowawczyni była w przeciwnej drużynie, którą bardzo szybko "rozstrzelaliśmy". Człowiek z obsługi tego miejsca, nadzorował grę jak komentator, mówiąc m.in. ilu graczy zostało w poszczególnych drużynach. Powiedział przez megafon, że w drużynie pomarańczowych (bo obydwie drużyny miały przyporządkowany swój kolor) została tylko jedna osoba. Nie wiedzieć czemu ubzdurałem sobie, że "ostał się" mój kolega. Wiedzieliśmy mniej więcej gdzie się ukrywa, tak że sprintem pobiegłem próbując zajść go od tyłu, żeby mnie nie zobaczył i nie zaczął strzelać. 

Dodam, że każdy z nas miał przydzielony mundur i maskę ochronną na twarz. Po moim rajdzie na tyły wroga odnalazłem w końcu owego wspomnianego w komunikacie marudera, strzeliłem mu kilka kulek w plecy. W tym momencie powinien podnieść rękę, tym samym pokazując, że jest martwy i zjeść z pola gry. Tak się nie stało, wrogi osobnik po zgarnięciu paru kulek, zamiast zejść z pola zaczął do mnie walić z bardzo bliskiej odległości. Wkurzony postanowiłem zdjąć maskę i zwróciłem uwagę kumplowi, że nie gra według zasad - "K*rwa sp*erdalaj z pola, dostałeś przecież!". 

Jakież było moje zdziwienie, gdy w odpowiedzi usłyszałem damski głos mówiący "Hamuj się, nie k*rwa, lecz pani profesor!". Tak, to była moja wychowawczyni i zgadnijcie z kogo przez najbliższe tygodnie żartowali nauczyciele...
Rexona Odpowiedz

Dlaczego strzelała z bliskiej odległości ?

ponyGniezno Odpowiedz

Ale powiedziałeś dobrze jak się gra to według zasad.

tatuazowa Odpowiedz

Chociaż fajna ?

Hadrian Odpowiedz

Ściągnąłeś maskę? Przecież to nie bezpieczne. I czemu ona się nie zastosowała do zasad gry?

bellatriks Odpowiedz

Ja i tak nie rozumiem dlaczego w szkołach nazywa się zwykłych magistrów "panią profesor"

justmazur

U mnie to się mówiło np. "Pani Marysiu" xD no ale moja szkoła była inna xd

WiteXDan

Żeby udobruchać ich ego i dostawać lepsze oceny. :P

Padida Odpowiedz

Haha, świetna nauczycielka ?

account Odpowiedz

tylko pozazdrościć wychowawczyni z takim poczuciem humoru :D

AnonimowyA Odpowiedz

.

Dodaj anonimowe wyznanie