#1imCN
Chcę zapomnieć, nie myśleć. Została mi tylko moja żona, która na pewno też cierpi, ale ja staram się tego nie zauważać, bo pewno jestem złym człowiekiem, egoistą.
Nie mam już empatii do ludzi, a może nigdy jej nie miałem.
Boję się wszystkiego. Wstydu, niemocy, okrucieństwa ludzi, bólu, rozmowy. Nie wiem co dalej. Nie chce mi się już żyć.
Terapia. Na wczoraj, dla Was obojga.
Żałoba ma swoje etapy. Ile czasu minęło? Tak ogólnie to po roku jest lżej. Jesli nie jest, to szukać pomocy.
Warto próbować tęsknić razem, a jesli sie nie da, to nie znaczy ze jesteś zły. To etap.
Bardzo Wam współczuję
Bardzo mi przykro.