#0C9PA

To działo się na początku kwarantanny. Wiadomo – każdy dopiero zapoznawał się z obecną sytuacją i niektórzy (w tym ja) uczyli się dopiero poprawnie korzystać z aplikacji typu Skype czy Zoom. Szczególnie z tej drugiej aplikacji, bo nigdy wcześniej o niej nie słyszałam.

Podczas rozmowy przez aplikację Zoom zaczął szwankować mi internet. I w tym momencie szukałam opcji wyłączenie kamerki. Ale  że za pierwszym razem nie zadziałało, to postanowiłam klikać, ile się da, aż się wyłączy. Udało mi się (tak myślałam), więc jako że zaczęła się lekcja polskiego (z którego byłam bardzo dobra, więc stwierdziłam, że nie będę uczestniczyć w lekcji), postanowiłam ogarnąć się – umyć twarz, przebrać się itp. Maluję się, zdejmuję koszulkę i ubieram się w coś na wyjście. Jednak widzę, że dostałam okresu. Całe majtki zaplamione, więc je ściągam i idę w samej koszulce do łazienki. W tym czasie słyszę śmiechy, ale myślę, że pewnie ktoś coś głupiego powiedział.

Wracam z łazienki i widzę swoje odbicie na ekranie... Jak się później okazało, kamerka cały czas była włączona.
wyzwolonaa Odpowiedz

Współczuję, chociaż ja właśnie na takiej lekcji odkryłam swoje powołanie. Klasa wywaliła nauczyciela informatyki (!) ze spotkania i namówiła mnie, żebym pokazała cycki

wyzwoIonaa Odpowiedz

Ja bym oskarżyła klasę o molestowanie

Dodaj anonimowe wyznanie