#0Drhj

Mój brat popełnił samobójstwo. Nie mogłem się po tym podnieść i tego przeżyć. Mieszkaliśmy w jednym domu, który dostaliśmy po śmierci rodziców; dopiero rok po jego śmierci zdobyłem się na odwagę i wszedłem do jego pokoju pierwszy raz. Nikt wcześniej tam nie wchodził, wszystko było tak, jak on to zostawił. Na stole leżała kartka z listem, a ostatnie zdanie brzmiało "A mojemu bratu dziękuję za wszystko, gdyby nie on, zabiłbym się dużo wcześniej".
Do dziś jak sobie o tym przypomnę, to płaczę jak dziecko.
DziurawaParasolka Odpowiedz

Chłopak przeżywa śmierć brata, a co robią Anonimowi? Kłocą się o pokój 💁🏻‍♀️

Autorze, bardzo współczuję straty.

chawratka Odpowiedz

Policja wchodziła lub nie, przekopywali dom lub nie.. Kłócicie się o bezsens.
Nie jest napisane, że wcześniej nie znalazł tej kartki, tylko ze po roku dalej tam leżała. P śmierci brata mógł zamknąć pokój i ze strachu, żalu tam nie wchodzić. Jak już myślał, że pierwszy szok minął to wszedł i zobaczył list.
Zawsze szukacie nadinterpretacji tekstu lub dopisujecie siebie pomiędzy wierszami. Chciał opisać krótko i treściwie, a tak jakby chciał odpowiedzieć od razu na wasze pytania to wyszła by epopeja.
Ważny jest sens- stracił brata i do tej pory nie może sobie z tym poradzić.

Skubi Odpowiedz

U mnie przy trzech przypadkach samobójczych nikt domu nie przekonywał. Tylko przesłuchania.

Izolacja23

Jakbym była policjantką i zdarzyłyby się wokół jednej osoby trzy przypadki samobójcze, to zdecydowanie przekopałabym mu dom.

Mrowkaz

Nie ma sensu przekonywać dom.

Vampire7 Odpowiedz

Mogę napisać tylko tyle...współczuje, ale pamiętaj, że przynajmniej byłeś wspaniałym bratem.

DarkPsychopathII Odpowiedz

Zależy jakie samobójstwo i czy w ogóle w domu. W niektórych przypadkach się prowadzi śledztwo, a w innych nie, bo nie ma sensu. Jeśli ktoś zostawi list, że zabił się z powodu dręczenia, to przesłuchają masę osób, a jak napisze, że mu na giełdzie nie poszło i po sprawdzeniu konta okaże się, że to prawda to nikt nie będzie grzebał. Jest też opcja, że nikt nie udowodnił samobójstwa. Utopił się w rzece czy walnął autem w drzewo. W takim wypadku tym bardziej się nie grzebie, o ile nie ma przesłanek.

Mergol Odpowiedz

Autor kręci, rok nikt nie wchodził, żadne służby itp. ot tak był zamknięty i cześć

Dodaj anonimowe wyznanie