#0EFUF
Przyszła kiedyś kobieta, mająca ok. 50 lat. Kiedy podeszłam do niej, pytając, czy szuka czegoś konkretnego, odpowiedziała, że szuka czegoś na pogrzeb teściowej. Po chwili namysłu, co mam jej odpowiedzieć i pokazać (bo przecież zwykle nie dostaję takich odpowiedzi) mówię, że bardzo mi przykro, nie wiedziałam jeszcze, że usłyszę odpowiedź:
- A nie! Ona żyje! Ale już ma 90 lat...
Przygotowana na wszystko, co innego można powiedzieć. Obstawiła wszystkie możliwe opcje.
Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony
Teściowe to cwane bestie, moja po złości umarła w styczniu, w największe mrozy.
Musiałem grabarzowi dopłacać za kopanie w zamarzniętej ziemi :/
Zemsta zza grobu :D
Moja niestety jeszcze żyje a zapłaciłabym nawet podwójnie za zamarzniętą ziemie :(
Mogę pomóc.
Bo kobieta zawsze znajdzie pretekst żeby iść na zakupy :D
No ja jestem za tym by w szafie byl "komplet pogrzebowy" w razie "W" bo potem nagle potrzeba i dramat, szukanie. Niestety wtedy nie ma sie do tego qni glowy ani czasu. Brzydko jednak, ze juz "usmiercila" tesciowa. Mogla powiedziec, ze po prostu na pogrzeb i tyle.
Też tak uważam. Moja babcia zadbała o taki komplet dla siebie. Nie znosiłam gdy o tym mówiła, bo uważałam, że przyspiesza to, co i tak niebawem miało nastąpić. Ale muszę przyznać, że miała rację, ponieważ nikt nie miałby głowy do takich spraw, gdy już odeszła.
Pani chyba malo rozgarnięta była :D Moja babcia jak była starsza i chora to pojechała do domu, otworzyła szafę i powiedziała: "A w to mnie do trumny ubierzesz" Myślę, że to dobre podejście. Potem nie ma na to czasu a tak to jeszcze zgodnie z wola zmarłego.
Teraz Zakłady Pogrzebowe ubierają. Wybierasz ubranie i finał. Bo z takim ,,a w to mnie ubierzesz" różnie bywa. Np. gdy osoba choruje i dużo straci na wadze. Albo w drugą stronę: w przypadku raka kości kończyny często puchną. I z ostatniej woli ubrania nici. Mogą pojawić się hejty, ale niestety wiem, jak to wygląda od środka.
#Dexter Akurat w tym zakładzie w którym pracowałam nie było katalogu czy czegoś w tym stylu. Po prostu mieliśmy na stanie np. garsonki we wszystkich rozmiarach. Nie mówię o kolorach, cbo dominował szary, beżowy i czarny. Dla rodziny zawsze to wiadomo jest cios i bardzo często chcieli, żebyśmy zadbali o to, żeby denatka była ubrana. Podobnie z fryzurą i makijażem (bo przecież nie może ,,straszyć" - takie zdanie klientów). Czasami naprawdę mieli dziwne wymagania, ale cóż, nasz klient, nasz pan.
#OgonekUszaka,
Mojej Mamie to taki makijaż zakład pogrzebowy fundnął, że nikt, nawet Tata jej nie rozpoznał.
Wyglądała, jakby ją ośmiolatka malowała.
Ja poznałam ją po dłoniach.
A teściowa, jak to teściowa, jak na złość pociągnie jeszcze 10 lat xD
Kilka lat temu wyszedłem po dwóch tygodniach ze szpitala. Tego samego dnia dostałem email, by zamówić sobie pogrzeb :D
Niesamowicie anonimowe wyznanie. Oby kobieta nie skojarzyła Cię po nim.
I co z tego, że nawet skojarzy? Biedniejsza nie będzie :D
PablooS to raczej sarkazm był ;)
😂😂 Super!!!