#0J62z
Jako że byłem najmłodszy, często zdarzało mi się z płaczem biec do babci i żalić, jak to dwie starsze dziewczyny strasznie mi dokuczają.
Pewnego razu, gdy po raz kolejny przybiegłem zaryczany do babci aby się poskarżyć, dostałem od niej radę... "nie daj się, to ty jesteś facet, pokaż im, że masz jaja i nie jesteś baba".
Tak też za dobrą radą mojej babci, pobiegłem do pokoju i stojąc przed siostrą i kuzynką ściągnąłem spodnie... Nie pamiętam dokładnie co powiedziałem, ale pamiętam za to, jak obydwie wybuchły śmiechem, a ja uciekłem z płaczem do babci... Która zresztą też nie dała rady się powstrzymać, gdy jej powiedziałem co zrobiłem :D
No, ale pokazałeś, że masz jaja. Więc z czego one się śmiały?
Niektórzy reagują śmiechem na stresowe sytuacje, to musiał być z ich strony wielki strach! ;)
Chyba jego argument był za mały by je przekonac
Pokazałeś że masz jaja?, pokazałeś.
I na ch** drążyć temat?
Dowód na to, że trzeba uważać jak się dobiera słowa do dzieci :D
Myślałam że im wpieszysz, jak znowu cię obrażą.
A może to był taki lekki chichot, który miał Cię zachęcić do kolejnego kroku?
teraz też jesteś takim idiotą?
Nie, teraz już nikt go nie musi zachęcać żeby pokazać jaja.
A ciekawe czy kuzynka już wcześniej jakiegoś widziała że tak wybuchnęła śmiechem. Musiała mieć jakieś porównanie 🤔🤔
Peters Dzieci reagują śmiechem na takie rzeczy, bo co innego mają zrobić? Poza tym, widać, że chyba masz jakieś nieprzyjemne wspomnienia z wyśmiewaniem przyrodzenia, jeżeli pierwszą myślą było to, że dziewczynka śmiała się z rozmiaru.
Nie, śmiała się ogólnie, bo ona tego nie ma i to taaaaakie śmieszne. Po prostu dzieci.