#0mwCb
1. Jestem facetem
2. Lubię mieć gładkie stopy
3. Oglądam lifehacki.
Co to ma wspólnego, zapytacie?
Otóż chciałem sobie kupić damską elektryczną maszynkę do usuwania zrogowaciałego naskórka. Na pewno wiecie o czym mowa. Tyle tylko, że bałem się ją kupić, ponieważ zastanawiałem się co powiedzą ludzie w kolejce, albo osoba za kasą (dodam, że zamówienie tego sprzętu online nie wchodziło w grę). Więc ostatnim razem podczas wizyty w sklepie postanowiłem wypróbować pewien lifehack w praktyce. A mianowicie wziąłem owo urządzonko, ale chwyciłem również papierową torbę prezentową. Pani za kasą pochwaliła mój zakup i powiedziała, że sama taką kupiła i że moja wybranka na pewno się ucieszy. Uśmiechnąłem się wiedząc, jaka jest prawda, zapłaciłem i wyszedłem z miną zwycięzcy :D
Ja Ci odpowiem co powiedzieliby ludzie w kolejce: NIC, bo mieliby głęboko w dupie co kupujesz.
Ja tam patrzę, co ludzie kupują i kładą na kasę. Ciekawi mnie to, ale nie mówię nic. Z resztą większość ludzi się wstydzi komentować czyjeś zakupy, poza tym im to wisi. A nawet jeśli, to co ludzie mogą w markecie kupić? Nic zboczonego czy chorego... Najwyżej prezerwatywy. Łe.. he.. he.. wszyscy się śmieją przy kasie bo mają 12 lat...
Dark, dokładnie, ja tez czasem patrzę, ale nie analizuję. Nie wnikam dlaczego facet kupuje np. tampony. Co mnie to obchodzi czy kupuje dla dziewczyny, matki, siostry czy dla siebie i w dupę sobie wsadza?
Też raczej nie komentuję czyichś zakupów ale często się zastanawiam co, do czego lub na co. Hitem jednak było kiedy zobaczyłem swojego nauczyciela z technikum w sklepie kupującego wino, róże, śledzie i prezerwatywy. Lekko się zaśmiałem, a owy nauczyciel to widział.. na szczęście szkołę już dawno skończyłem :D
Myślę że bez tej torby papierowej ludzie też mogliby pomyśleć że kupujesz to dla swojej dziewczyny bądź mamy. A po za tym to nikogo to interesuje co kupujesz. Odejdą od kasy i zapomną kto stał w kolejce przed nimi a co dopiero jakie miał zakupy. Ty też z takim zainteresowaniem i ciekawością zaglądasz innym do koszyka i zastanawiasz się po co, dla kogo i dlaczego?
Jezu, faceci NA OKRĄGŁO kupują jakieś rzeczy dla babek. Podpaski, kremy, dezodoranty, tampony, trymery. Babki też kupują męskie rzeczy (maszynek i pianek nawet używamy!). Kurde, gościu, jakby Ci to powiedzieć... To zupełnie normalne.
Mój młodszy brat czasami chodził do sklepu i kupował mamie podpaski. Zapewne wszyscy myśleli, że mój brat miesiączkuje. 🤦🤦
Jak kupowalam jakies "meskie" rzeczy i ktos komentowal ze pewnie na prezent, czy ze chlopak sie ucieszy, to odpowiadalam "jeszcze czego. Niech se sam kupi. To dla mnie" i patrzylam na ich glupie miny...
Poszłam do apteki, akurat ruch był spory i szybko za mną zrobiła się spora kolejka. Co takiego kupowałam? Pastę do protez zębowych, leki na biegunkę (dla siebie) i coś na zatwardzenie (dla brata), prosiłam farmaceutkę o pomoc w wyborze leków, coby były najskuteczniejsze, i co? No nic, tych ludzi już pewnie i tak nie spotkam, a jak spotkam? Tez nic się nie stanie. Życie... :D
Czy jak kupujesz pieluchy dla dziecka to ludzie myślą że to dla ciebie?
LOL. No w penym siesie dla ciebie , bo jak by tak pomyslec to jak nie zalozysz dzieciakowi pieluch to dziecko raczej tego sprzatac nie bedzie.
Boszzz co musiał przeżyć mój mąż kiedy w trybie pilnym wysłałam go po laktator...
Co to kurrrrrrrrr.......
.... jest laktator :D
Pomyliłeś punkt pierwszy:
1. Jestem cipą
^tak to powinno wyglądać.
Żeby bać się kupić cokolwiek w normalnym sklepie....
Jestem kobietą, a więc mam wspomnianą część ciała, a nie boję się robić zakupów. Dlaczego uważasz, że negatywne cechy = kobiece cechy i bycie kobietą = strach przed zakupami?
Aż mi się przypomniało jak miałam 12 lat i wstydziłam się kupić sobie podpaski (a musiałam) więc udawałam, że dzwonię do mamy i pytam co ona to chciała ze sklepu (tak głośno, żeby pani kasjerka słyszała).