#qb8I0

Jakieś pół roku temu kupiłem dom, który wymagał natychmiastowego remontu. Najgorsza była łazienka.

Jako że wszystkie fundusze poszły na kupno owego domu, musiałem zatrudnić najtańszych fachowców. Przyjechali, popatrzyli, zrobili swoje.

Ale jak zrobili, to... Nawet nie wiem jak mam to napisać...

No po prostu. Ci bardzo tani fachowcy pomylili zawory i do prysznica podłączyli zimną wodę, a do ubikacji... GORĄCĄ ;'))

Wyobraźcie sobie uczucie, kiedy siadacie na tronie, aby załatwić swoje sprawy. Spuszczacie wodę, a tu nagle macie oparzoną dupę :v

#SUwsJ

Od jakiegoś czasu mieszkam w USA. Powoli przyzwyczajam się do wielu rzeczy, które są dla mnie nowością. Nadal mam problem z miarami czy temperaturą, nie potrafię się przestawić na ich śmieszny system.

Ostatnio zrobiłam większe zakupy, nie wszystko się zmieściło do lodówki, stwierdziłam więc, że to idealny moment, żeby ją wyczyścić i pozbyć się zalegających produktów. Okazało się, że ponad połowa rzeczy była przeterminowana, niektóre nawet pół roku, więc zaczęłam wszystko wyrzucać. Byłam strasznie zła, bo wiele z tych sosów wiem, że dopiero co kupiłam i sprzedano mi stary towar.

Gdy już prawie skończyłam, mąż zaczął oglądać sosy, które rzuciłam do kosza i pyta się, czemu wyrzucam dobre rzeczy. Okazało się, że patrzyłam na daty „po polsku”, czyli dzień/miesiąc/rok, podczas gdy tu piszą miesiąc/dzień/rok... Wszystko nadal było dobre...

#LM2b9

Wiecie, czym jest efekt Pawłowa? To tworzenie odruchów. Na przykład pies ślini się na widok jedzenia. Jeśli podczas pokazywania psu jedzenia będzie też słyszał charakterystyczny dźwięk – zacznie się też ślinić podczas słyszenia tego dźwięku.

Swego czasu zainteresowałem się tym zjawiskiem i testowałem, a jakże, na sobie. Poza naprawdę użytecznymi sprawami, takimi jak natychmiastowa zmiana emocji, były też mniej użyteczne, ale ciekawe – wywołanie bólu głowy lub płaczu (łzawienia). Oczywiście musiałem wpaść na to, że mogę wywoływać podniecenie seksualne. Jako bodziec wybrałem stymulację tej twardej kostki pod policzkiem. Działało świetnie.

Niedawno dostałem aparat na zęby. Od czterech dni nie mija mi bolesna erekcja, nie mogę z tym nic zrobić. Nie polecam nikomu :/

#97F51

Zobowiązałem się kiedyś do odebrania siostry z pracy. Nie miała już autobusu o tej porze, a sama była jeszcze w trakcie dłuuuugiego u niej procesu zdobywania prawa jazdy. Jeździłem wówczas polonezem caro. Podjechałem na umówiony parking i czekam na nią. Mimo iż było dosyć rześko, postanowiłem wysiąść z poczciwego polonezika i podejść kilka kroków pod nią. Zamknąłem auto i idę. Siostra również przychodzi, wracamy więc do samochodu.
W tym miejscu nadmienię może, że w przeciwieństwie do dzisiejszych aut, tamto miało dwa kluczyki – jeden do stacyjki, a osobny do zamka w drzwiach.
Podchodzimy do poloneza, otwieram drzwi i wsiadamy. Musiałem być nieźle przydżumiony, bo zignorowałem szczegóły typu inne pokrowce na siedzenia, a nawet chyba na kierownicę. Zabieram się za odpalanie, a siostra, która już siedziała obok, pyta: „Młody, a czy to na pewno jest twoje auto?”. Nagle mnie olśniło, jeszcze szybciej niż wsiadłem, wysiadłem z samochodu i zamknąłem go tak jak wcześniej. Tak, po ciemku wsiadłem do obcego auta, otwierając drzwi tym samym kluczykiem co moje. Mój polonez stał kilka miejsc dalej, a parking był dość zapełniony i wsiadłem do pierwszego lepszego. Do tej pory nie wiem ani jak mogłem pomylić auta, ani tym bardziej dlaczego mogłem otworzyć cudze kluczykami od mojego.

#JQoSp

Kiedy byłem w przedszkolu, przedszkolanka zapytała nas, kim chcemy być w przyszłości. No to dzieci odpowiadały po kolei: policjantem, strażakiem itd.
Ja, jako że zawsze byłem „śmieszkiem”, krzyknąłem: „Złodziejem!”, po czym wszyscy zaczęliśmy się śmiać.

Pozdrawiam, 19-letni, ukrywający się przed policją złodziej :))

#FhuDH

Mam 29 lat, jestem już 5 lat po studiach i od 5 lat pracuję w tym samym zawodzie, mianowicie jako główny księgowy w dużej firmie. Pomimo dosyć udanego doświadczenia zawodowego niestety miałem klapę w życiu towarzyskim, miałem już 3 dziewczyny, z którymi niestety, ale mi nie wyszło. Postanowiłem nie robić sobie dużej nadziei i po nieudanych związkach odpuściłem ten temat.

Kiedy rozpocząłem pracę w firmie, od razu zaprzyjaźniłem się z jedną dziewczyną, jako że byliśmy w tym samym wieku i mieliśmy podobny charakter, to nie było żadnych problemów, żeby załapać dobry kontakt. Traktowaliśmy siebie jako przyjaciele i osobiście mi to odpowiadało. Wszystko niby byłoby OK, gdyby nie to, że zauważyłem jakoś 1,5-2 lata temu, że ona zaczęła czuć do mnie coś więcej niż tylko przyjaźń. Jako że życie singla mi odpowiadało, to szczerze wcale nie podobała mi się sytuacja, że dziewczyna się we mnie zakochuje, ponieważ czułem w tym momencie poniekąd zagrożenie dla naszej przyjaźni. Po pewnym czasie dziewczyna zadała mi pytanie, czy miałbym coś przeciwko temu, żebyśmy byli razem. Odpowiedziałem jej, że ją bardzo mocno kocham, ale kocham miłością przyjacielską i wolałbym, żeby to tak zostało. Niestety, ale dziewczyna nadal robiła sobie nadzieje, że będzie coś między nami, nawet udało się jej mnie pocałować. Ja mimo to nadal zostawałem nieugięty.

Miesiąc temu nasz kolega zorganizował domówkę, jako że dawno nigdzie nie wychodziłem, to postanowiłem pójść. Na domówce była super impreza, była dobra muzyka, świetne jedzenie, ogólnie bardzo dużo wypiliśmy. Niestety, ale ja wypiłem najwięcej, głównie za sprawą swojej przyjaciółki, która często częstowała mnie alkoholem samej pijąc soczek. Mówiła, że pić za bardzo alkoholu nie może, bo bierze leki.

Po kilku godzinach kiedy wszyscy się rozchodzili, ja za bardzo nie miałem siły, żeby iść samodzielnie do domu. Powiedziałem swojej przyjaciółce, oczywiście żartem, że skoro tyle razy mnie częstowała alkoholem, to teraz powinna mi trochę pomóc. OK, ona zaprowadziła mnie do pokoju gościnnego kolegi. Pokój zamknęła całkowicie na klucz. Przyjaciółka postanowiła wykorzystać to w jakim jestem stanie, samej będąc całkowicie trzeźwą, i kiedy tylko wylądowałem w łóżku, to ona rozebrała mnie do samych bokserek. No i w końcu zaczęliśmy uprawiać seks, oczywiście nie chciałem tego, ale nie mogłem wiele zrobić, ona była strasznie napalona i miała przewagę, że była trzeźwa. Rano obudziliśmy się razem przytuleni do siebie.

Niestety, ale po takiej akcji musiałem całkowicie zerwać przyjaźń.

Dwa tygodnie temu ona zrobiła test ciążowy i wyszło na to, że spodziewa się ze mną dziecka. Moja przyjaciółka okazała się bardzo podstępna, nie dość, że mnie upiła, to jeszcze uprawiała ze mną seks podczas swojej owulacji bez żadnego zabezpieczenia. Co mam dalej robić?

#bSXh0

Ja i mój brat mamy kompletnie różne cery. On ma mocno trądzikową i przetłuszczającą się, ja zaś suchą i naczynkową. Z tego właśnie powodu używamy oczywiście różnych kosmetyków (chodzi o mydła, emulsje i kremy do walczenia z niedoskonałościami i mycia twarzy).

Brat, jak to facet, raczej rzadko patrzy na to, czego używa. Jak kupiłam nową emulsję do mycia twarzy do cery naczynkowej, to jakoś szybko jej ubywało.

Po pewnym czasie buźka mojego brata była gładziutka niczym pupcia niemowlaka, czym oczywiście chwalił się wszystkim i chodził dumny jak paw.

Jak zapewne większość już się domyśliła, braciak używał mojej emulsji, która z jakiegoś powodu zadziałała na jego trądzik.

A moje naczynka jak były, tak są :')

#nsrfN

Impreza przebierana na studiach. Wpadłem na pomysł, że pójdę jako żołnierz. Moro, glany, twarz w kamuflażu, tylko broni brakowało. Chciałem karabinek paintballowy zabrać, ale za duży był. Cholera wie skąd, wytrzasnąłem pistolet na wodę. Git.

Impreza zakraplana ostro, przenosimy się do klubu. W klubie gorąco to popsikałem znajomych dla beki i wszystkim się to spodobało. Po kolejnych piwkach poszedłem do toalety. A tam dwóch dresów się do mnie przywaliło. Coś o debilach, że żołnierzyka obiją i takie tam. Do strachliwych nie należę, więc kazałem im spi....alać. Wlazłem do kabiny i tam sobie o giwerze przypomniałem. Coś mnie podkusiło i oddałem honorowo mocz do pistoleciku z myślą, że im tym popsikam. Co pomyślałem, to zrobiłem.

Dorwałem ich na sali i psik psik z cichacza. Zadowolony z zemsty idę dumny do stolika opowiedzieć znajomym akcję. Niestety nie zdążyłem. Eh... Akurat wszyscy zziajani z dancefloru wrócili. A mój serdeczny ziomek wyrwał mi guna i jebut wszystkim po twarzach ostro zaczął dawać. Mnie zamurowało. Zdążyłem tylko dziewczynę swoją zasłonić. Wszyscy w śmiech nastawiają głowy i krzyczą „teraz mnie, mnie!”. Jezu, co za kwas... Próbuję mu zabrać tę zabawkę, a ten nie daje i wali do mnie na maksa. Dziewczyna mi się wyrywa, że ona też chce (serio gorąco było). Kumpel mi po twarzy wali i próbuje w laskę trafić. Dzięki bogu skończyła się złota amunicja. Wszyscy w moim moczu, ja dostałem najbardziej. Ku..wa. To się zemściłem.
Na moją obronę dodam, że byłem po wielu piwkach i nie za dużo tego wlałem, bo pistolecik malutki, a w środku było jeszcze trochę wody. Więc symbolicznie, ale jednak olałem wszystkich. Koszmar.

PS Oczywiście nikomu nie powiedziałem o sprawie. Bo jak? Zresztą mocz jest sterylny, szczególnie po 5 piwach i 40% płynie dezynfekującym...

#Ttbhh

Od zawsze byłam nielubiana w szkole. Wyzwiska, wyśmiewanie, prześladowania... To sprawiło, że zamknęłam się w sobie. Moja samoocena spadła poniżej zera. Bałam się chodzić do szkoły, ledwo tam przeżywałam. Popadłam w jakąś apatię (żeby nie powiedzieć – depresję). Nie chciałam z nikim rozmawiać, nic jeść. Wszystko zmieniło się, gdy rodzice w moje urodziny podarowali mi jego – czarnego, puszystego kotka. Małe toto było, tęskniło za matką. Nie dawał się oswoić, chował się przed ludźmi. Początkowo niezbyt się nim interesowałam. Owszem, nakarmić nakarmiłam, napoić napoiłam... Aż pewnego razu postanowiłam go do siebie przekonać. Głaskałam, nie zważając na jego ostre pazurki, cierpliwie wstawałam w nocy, gdy piszczał i drapał meble. Powoli się do mnie przyzwyczajał. Wreszcie stał się moim najlepszym przyjacielem. Wyczuwał mój humor: gdy byłam smutna, trącał mnie łapką i łasił się, gdy byłam radosna, cieszył się ze mną. W szkole ignorowałam szykany innych, myśląc o tym, co robi mój kot, jaką zabawkę mu kupić. Wyciągnął mnie z samego dna.

Dziś mijają dwa lata, odkąd Osman zawitał w moim życiu. Kocham go najmocniej w świecie.
Dodaj anonimowe wyznanie