Ostatnio postanowiłam z mamą, że pójdziemy pobiegać. Mieszkamy na wsi i naszą próbę zostania "fit matką" i "fit córką" zablokował kierowca PKS-u. Biegłyśmy chodnikiem o 5 rano, a on zatrzymał się poza przystankiem i zapytał, czy wsiadamy, bo następny będzie za godzinę.
Dodaj anonimowe wyznanie
I tak was to zdemotywowało, że zjadłyście wiaderko lodów i kilogram ciastek.
może myślał, że biegniecie na przystanek :P
Faktycznie akcja byla tak zagmatwana, ze nikt by na to nie wpadl.. Dzieki za podpowiedz 😉👍🏻
Fajny kierowca, coraz mniej dzisiaj takich 😀
Mnie też się kierowca kilka razy zatrzymał, gdy zobaczył, że dopiero dobiegam do przystanku. Bardzo miłe:)
Mnie też zdarzyło się kilka takich sytuacji. Pytali, czy biegam dla przyjemności czy się gdzieś spieszę :D
Mogliście po prostu pobiec za tym autobusem
Pewnie pomyślał, że biegniecie na przystanek i się zatrzymał z uprzejmości.
Po co ta kurtyna na koniec?
Cieszcie się że nie zapytał ile za numerek?