#1yayL
Antek wychowuje się od małego z mamą, gdzie jego mama nie dbała o niego, chodził brudny, ciągle w tych samych ubraniach, ubierał się w to co akurat znalazł w domu. Skarpety nie do pary, majtki noszone kilka dni, tak samo jak skarpety. Ciuchy brudne i poplamione, śmierdzące. Brud pod paznokciami i paznokcie długie. Włosy rosły jak chciały.
Brałem go co tydzień na weekend, piątek był od mycia, strzyżenia, prania ciuchów, walki z pasożytami (co było powszechne).
Dzisiaj wygląda to lepiej, Antek regularnie chodzi na lekcje, odrabia lekcje, jest czysty i ostrzyżony. Nauczyłem go jak korzystać z podstawowych przyborów higieny, jak często się myć, zmiany ubrań itd.
Pomimo tego, że już lepiej wygląda, lepiej się zachowuje i nie śmierdzi od niego, to została mu przypięta łatka "brudnego". Chłopaki mówią, że ma "zarazę", nie chcą obok niego nawet stać. To jest smutne, gdy patrzę na to i tak naprawdę jestem bezsilny, bo jemu i mnie bardzo zależy, żeby miał kolegów w klasie i normalnie uczestniczył w życiu klasy.
Niestety dzieci są okrutne i jak swoje lata dziecięce sobie przypomnę, to kto został kozłem ofiarnym raz, ten już do końca nim był. Nieważne jak długo trwała edukacja.
Planuję Antkowi zmienić klasę lub nawet szkołę, żeby po prostu mu pomóc.
A czego się spodziewałeś? Zmień szkołę dziecku. Jeśli przylgnie do niego łatka brudasa to zostanie z nim na wiele lat. Najprościej zmienić szkołę i zacząć wszystko od nowa.
Odszedłem od niej gdy była jeszcze w ciąży. Nie chciała mnie oglądać, mówiła, że jej matka jej ojca nie oglądała to i ona mnie też nie chce oglądać. To stwierdziłem, że nie ma co się pchać. Wtedy zostałem tym najgorszym, szczególnie dlatego ,że swoim znajomym przedstawiała to w zupełnie inny sposób niż to na prawdę było.
małżeństwem nie byliśmy
Widywałem się z A cały czas, alimenty regularnie płacone, A na wycieczki zabierałem itd.
Miała sobie ułożyć życie z facetem z którym ma drugie dziecko, ale tamten ją zdradził z innym facetem "bo chciał poczuć to co czuje kobieta" no i nie pykło.
Ja przy A byłem zawsze kiedy mogłem.
Niby mama a o dziecko nie dbała, pomimo tego, że nie pracowała. Dom zawalony brudem, syfem, wszystko wszędzie się wala i jeszcze zwierzęta w domu. Smród taki, że to się w głowie nie mieści.
Teraz czekam jedynie na rozprawę sądową, kurator u nich był zobaczył co i jak, natomiast gdy byłem na drugi dzień to cała chata sprzątnięta, że nawet podłogę widać.
Proszę Cię. Nie mów, że A to Agnieszka. Co opowiadanie ze zdradą, złą żoną czy też złą matką, to 50% to Agnieszka... A właśnie ja ze swoją będę się rozwodzić, bo mnie kolejny raz zwiodła i tym samym zdradziła.
P.S. Desole. Do momentu mojego wyznania Cię nie znałem. Teraz możesz to sobie zanotować. Nie jestem pizdą.
Jeśli masz tylko taką możliwość to zmień chłopakowi szkołe i to szybciutko. Mógł by być najbardziej pachnącym dzieckiem w szkole a i tak się bedą z niego smiać. Odbije się to na jego psychice. Pomoż własnemu dziecku
Już dawno powinieneś odebrać jej prawa rodzicielskie ale najważniejsze abyś Ty był dobrym ojcem. Antek na pewno będzie przesłuchiwany przez psychologa i możesz mu wprost powiedzieć że temu panu czy tej pani może powiedzieć prawdę i nie będzie miał żadnych problemów. Pewnie była uprzedzi go że zabiorą go od mamusi i będą problemy. Stwórz mu dobry dom, autorze. Nawet jako ojciec masz duże szanse wygrać tą rozprawę. Może też przed nią umów się z byłą i szczerze porozmawiaj, na spokojnie powiedz ze chcesz mieć młodego u siebie na codzień, że jest mile widziana i że nie będziesz utrudniał im kontaktów. Na luzie wytłumacz po co i dlaczego. Powodzenia ❤ jeśli możesz to daj znać jak poszło
Jakbym widział, że mojemu dziecku dzieje się krzywda, to bym niebo i ziemię poruszył żeby go zabrać od matki, która go zaniedbuje. Można się rozstać z matką swojego dziecka, ale nie można przyjąć postawy "Płacę alimenty, zabieram na wycieczki, więc jestem zajebisty. Nara."
Przecież walczy o dziecko. A skoro matka jest w stanie się zmobilizować żeby posprzątać mieszkanie i udawać przykładną rodzicielkę, to to utrudnia sprawę. Nie jest niemożliwe, ale po prostu trudniejsze.
nie planuj tylko zmień.. bo w starej życia mieć już nie będzie a szkoda dzieciaka... może rób zdjęcia jak wygląda syn jak do Ciebie przyjeżdża? zdjęcia domu czy mieszkania syna z matką- jak to wygląda bez pewnie zapowiedzianej wizyty opieki kuratora czy kogokolwiek kto tam zagląda?
Skoro dziecko jest zanidbane to mozna odebrac matce prawa rodzicielskie.
No smutne i fajnie, że zajmowałeś się nim w weekendy. Jednak czemu nie zgłosiłeś gdzieś, w jakich warunkach wychowuje syna jego matka? Że jest zaniedbywany? Czemu nie postarałeś się o to, by to u Ciebie był częściej? Lub żeby chociaż za pomocą jakiś ośrodków egzekwować (za pomocą kontroli) w jakich warunkach wychowywane jest dziecko? Może matka ogarnęłaby się ze względu na kontrole
Doczytałam w komentarzach, że będzie kurator. Ale czemu dopiero teraz? Dziecko już chodzi do szkoły, więc ma już kilka lat. Odszedłeś, jak matka dziecka była w ciąży. Co działo się przez te kilka lat, że nikt nigdzie nie zgłaszał o sytuacji dziecka?