Wydarzyło się to gdy miałam około 14 lat. Przeczytałam w internecie, że dobre na trądzik są "parówki" (wlewa się do miski gorącej wody i zakrywa twarz ręcznikiem). Oczywiście zamiast poczytać na czym cały ten "zabieg" polega, wyłączyłam komputer i pobiegłam do sklepu. Poprosiłam o "parówki, ale takie na trądzik".
Dodaj anonimowe wyznanie
Mina sprzedawcy - bezcenna
ale wstyd ho ho ho