#MAhUY

Zdarzyło się to jak miałam 15 lat. Był grudzień, 19:30 jak wiadomo to już ciemno, nawet bardzo. Czekałam na parkingu na kolegę, który miał po mnie przyjechać. Wiedziałam, że ma jasny samochód, biały lub srebrny, nie przyglądałam się wcześniej. Pomyślałam sobie że stanę w świetle latarni, aby mógł mnie dostrzec w takiej ciemnicy. 

Czekam chwilę, wybiła umówiona godzina i zatrzymuje się obok mnie jasne auto. No to ja szybkim krokiem podeszłam, chwytam klamkę i patrzę do środka. Ojej. Jakiś facet, który przeżył pół wieku patrzy i uśmiecha się do mnie. Wolę nie myśleć co on sobie wyobrażał. 

Jeszcze szybciej niż podeszłam, uciekłam z tego miejsca do podjeżdżającego samochodem kolegi. Myślałam, że spalę się ze wstydu...
PL966 Odpowiedz

15 lat i kolega miał podjechać? niedobra z ciebie dziewczyna

Recker

To nie można mieć już starszych kolegów?

dojcze

mam 15 lat, mój chłopak 18 i też często oferuje mi usługi taksówki, nic dziwnego:)

Dodaj anonimowe wyznanie