#27Xo7

W liceum podkochiwałam się w chłopaku z klasy. Minęło trochę lat. Po studiach wyszłam za mąż i mam cudowną córeczkę. W ubiegłą sobotę mieliśmy spotkanie z okazji 15-lecia matury. Zaczęłam rozmawiać z tamtym chłopakiem i po kilku minutach doszliśmy do tego, że on też się we mnie podkochiwał.

Nie ma puenty. Po prostu dziwne, jak inaczej mogłoby potoczyć się życie, gdyby ludzie mówili sobie o uczuciach.
Jessi Odpowiedz

Ja powiedziałam w liceum mojemu nauczycielowi w-f przy całej szkole, że jest cudowny. Wpadłam na niego na drugim roku moich studiów, od sierpnia jest moim mężem :)

faworytaSulejmana

Przepraszam, że o to pytam, ale z czystej ciekawości, ile ma lat? :)

AshKetchum

Pewnie bardzo młody ;) z 4 lata różnicy, tyle stawiam :p

Anonim222222277

I to jest przeznaczenie ;) :* szczęścia ?

americandream

ale super :D czasem warto zaryzykować :D

faworytaSulejmana

A tak nawiązując jeszcze do Twojego komentarza, również w liceum znajoma z klasy powiedziała historykowi, że go kocha :) żonatemu i dzieciatemu historykowi ;) nie są razem :P

slimshady

@faworytaSulejmana jest taki wyraz jak dzieciaty? o_O

mkoijmkoij

Slimshady mówi się "dzieciaty". Kolokwialnie, ale się mówi
:)

gubernator

"wpadłam na niego", czy może raczej "wpadłam z nim"? :P

faworytaSulejmana

Slimshady, a i owszem ;)

Jessi

Jest 6 lat starszy, i nie, "nie wpadłam z nim" :)

klaracart Odpowiedz

Ja mam podobną sytuację, tylko ze cały czas jestem w tym liceum, z tym chłopakiem w klasie. Nie jest on jakiś super przystojny, ale bardzo mi się podoba i to nie tylko z wyglądu, mamy podobny cięty humor. W 2 klasie byliśmy pare razy na kawie itp, ale jak zaczęłam wykazywać zainteresowanie to najzwyczajniej w świecie się przestraszył (musze dodać że udaje zabawnego, a tak naprawdę jest niesamowicie skrytym i nieśmiałym chłopakiem ). Teraz znowu mamy dobry kontakt, ale ja teraz nie odważę się zrobić żadnego kroku , chociaż planuje po maturze, w końcu nie będę miała mieć do stracenia, najwyżej nigdy się nie zobaczymy

ol4alA

Nie masz nic do stracenia. W życiu porażek się nie żałuje. Żałuje się, że się nie spróbowało.

maxromeo

@ol4alA
Dokładnie. Masz tylko jedno życie. Jeżeli nawet nie zgodzi się być z Tobą, to nie wyśmieje Cię, czy cokolwiek innego. Zawsze, gdy słyszę, że ktoś boi się zrobić krok, to zastanawiam się, dlaczego. Nikt nikogo z tego powodu, przysłowiowo, "nie zje". Życzę Ci powodzenia :)

tradycja

kto nie ryzykuje ten nie pije szampana xD

klaracart

Boję się odrzucenia, myślę że to jest przede wszystkim powód dla którego tego do tej pory nie zrobiłam

Rafikk222 Odpowiedz

Ja bym sobie zepsuł życie przez to właśnie :\
Bo podkochiwałem się w koleżance mówiliśmy sobie sekrety i okazało się że później wszystko opowiada koleżankom zerwałem kontakt potem wspólna znaj powiedziała że ona się we mnie kochała, dobrze że nie powiedziałem, miałbym dziewczynę/rozgłośnię radiowo-internetową

zaq123wsx Odpowiedz

Miałem dziewczynę. Dbalem o nią, staralem się, wysylalem wiersze, mówiłem codziennie, ze ją kocham. Rozstalismy się w październiku. Dalej żywię uczucie do niej ale jak jej to powiem, to krzyczy, ze mam przestać i znaleźć sobie kogoś innego. Kilka tygodni po rozstaniu znalazła nowego, i mówi, ze zakochała sie a ja mam przy niej być obok na zawsze, jako przyjaciel...
A ja wciąż kocham ją, tak jak wcześniej
Mimo tego co mi zrobiła

Justine17

To przykre, że Ty darzysz ją takim uczuciem, a ona po prostu okropnie Cię traktuje. Dobra, ma prawo zakochać się w kimś innym, ale nie ma prawa rozkazywać Ci, co masz robić i w dodatku żądać, żebyś wciąż utrzymywał z nią relację, która możliwe, że będzie dla Ciebie przykra. Nie warto, może uda Ci się uwolnić od tego uczucia. Życzę Ci szczęścia :)

zakreconaxdd

jakbym miała takiego faceta jak Ty to nigdy bym go nie zostawiła.. Trzymaj się chłopie, znajdziesz dziewczynę, która to wszystko doceni :)

Nyga

Zerwii z nią kontakt, nawet jak będzie pisać to olewaj. Po jakimś czasie będzie błagać o powrót ;) tylko wtedy się zastanów czy warto

zaq123wsx Odpowiedz

Miałem dziewczynę. Dbalem o nią, staralem się, wysylalem wiersze, mówiłem codziennie, ze ją kocham. Rozstalismy się w październiku. Dalej żywię uczucie do niej ale jak jej to powiem, to krzyczy, ze mam przestać i znaleźć sobie kogoś innego. Kilka tygodni po rozstaniu znalazła nowego, i mówi, ze zakochała sie a ja mam przy niej być obok na zawsze, jako przyjaciel...

Dodaj anonimowe wyznanie