Mam znajomą, której chlopak kolokwialnie wlasnie mowiac "kopie rowy" i zarabia prawie 3tys, a tyle ludzi kończy studia i co? Zapierdzielaja za kasa w biedrze za 1,5tys.
Takze.
mathewpl
Ale pojęcie kopać rowy zmieniło się, to już nie jest łopata i mięśnie a kopareczka i leci z górki. Wynagrodzenie też dobre
Teraz możliwe ze zarabia więcej od mamy, a na pewno więcej od swoich byłych nauczycielek :)
gdziejestmojsos
^ co ma nauka do zarabiania? Nie widzę żadnego połączenia, z pewnością nie o to mamie autora chodziło.
gdziejestmojsos
No ok, może zrozumiałeś/as w sensie, ze jak sie nie będzie uczyl, to nie bedzie mial wykształcenia ani dobrej pracy. Ja całkiem inny tok rozumowania mam.
Wydaje mi się że kolega napisał to jako przestrogę dla tych, którzy tak jak on kiedyś, dziś olewają naukę :)
marion
Kładzenie kostki brukowej czy kopanie rowów - tym nas straszą nauczyciele. Prawda jest jednak taka że fizyczny pracownik zarobi więcej niż nauczyciele, więc nie sądzę, żeby to wyznanie było przestrogą
mironmiron
Ale inżynier, który będzie pilnował tego kładzenia płytek zarobi jeszcze więcej
marion
Pytanie po co być inżynierem, jak ktoś tego w ogóle nie czuje i go do tego nie ciągnie. Lepiej zarabiać połowę mniej a być szczęśliwym człowiekiem
Ale przynajmniej prace masz. A pomyśl ile ludzi się uczyło i teraz na bezrobociu siedzi :D
Mama-prorok ??
Mam znajomą, której chlopak kolokwialnie wlasnie mowiac "kopie rowy" i zarabia prawie 3tys, a tyle ludzi kończy studia i co? Zapierdzielaja za kasa w biedrze za 1,5tys.
Takze.
Ale pojęcie kopać rowy zmieniło się, to już nie jest łopata i mięśnie a kopareczka i leci z górki. Wynagrodzenie też dobre
wazne zeby sie hajs zgadzal :D
Teraz możliwe ze zarabia więcej od mamy, a na pewno więcej od swoich byłych nauczycielek :)
^ co ma nauka do zarabiania? Nie widzę żadnego połączenia, z pewnością nie o to mamie autora chodziło.
No ok, może zrozumiałeś/as w sensie, ze jak sie nie będzie uczyl, to nie bedzie mial wykształcenia ani dobrej pracy. Ja całkiem inny tok rozumowania mam.
no i wykrakała :) a tak wgl to żadna praca nie jest hańbą, są tacy co wcale nie pracują
Nie lubię jak rodzice tak mówią, że ucz się bo rowy będziesz kopać. Przecież to normalna praca.
Żadna praca nie hańbi.
@eksdiii jedna tak...
Teraz pewnie lepiej zarabiasz od większości co się uczyli.
Ucz się ucz bo nauka to potęgi klucz ?
A gdy ten klucz zdobędziesz, to może woźnym będziesz :D
Wydaje mi się że kolega napisał to jako przestrogę dla tych, którzy tak jak on kiedyś, dziś olewają naukę :)
Kładzenie kostki brukowej czy kopanie rowów - tym nas straszą nauczyciele. Prawda jest jednak taka że fizyczny pracownik zarobi więcej niż nauczyciele, więc nie sądzę, żeby to wyznanie było przestrogą
Ale inżynier, który będzie pilnował tego kładzenia płytek zarobi jeszcze więcej
Pytanie po co być inżynierem, jak ktoś tego w ogóle nie czuje i go do tego nie ciągnie. Lepiej zarabiać połowę mniej a być szczęśliwym człowiekiem
Jakbyś skończył studia to prawdopodobnie też byś kopał rowy, więc w sumie nic straconego ;).