#3EHPH
Z kasa stoję o niebo lepiej.
Mam spokój, którego nikt nie burzy złością, że ręcznik spadł na podłogę lub buty dziewczynek nie są jeszcze wyczyszczone. Tak, mój jeszcze mąż miał obsesję. Wszystko na już podane na tacy, łącznie z du*ą przed spaniem. Nauczyłam się bzykać i nic już nie czuć. Po prostu robił swoje i kładł się spać. Jeden raz nauczył mnie tego.
Jak zgwałcił mnie ten jeden raz? Obudził mnie z rękami zaciśniętymi na mojej szyi i kazał go sobie wsadzić. Broniłam się, ale nie miałam szans. W trakcie pluł na mnie i dusił i ciągle powtarzał, że jestem głupia świnia, a gdy już zaczynałam tracić świadomość, przestawał i od nowa musiałam go wkładać. Później użył butelki po wódce. I dociskał ją nogą. Gdy skończył postawił mnie na podłodze i wymazał całą krwią, mówiąc "czemu płaczesz misiu?? Może na policje zadzwoń?".
Parę dni po tym znowu się upił i powiedział, że dziś powtórka. Zamknęłam się u dzieci w pokoju. Ciągle myślałam, że nikt mi nie uwierzy, a tylko wstydu dzieciom narobię, bo to się szybko rozniesie.
Teraz mieszka u siostry i blaga o to żebyśmy nie niszczyli rodziny.
Długie, wiem. Wyrzuciłam to z siebie w końcu.
Nie wiem co powiedzieć po przeczytaniu tego, przykro mi.... Szacunek dla Ciebie, że potrafiłaś się wyrwać z tego i zawalczyć o lepsze życie dla siebie i dzieci. Brzmisz na silną kobietę, więc nie będę pisać byś nigdy nie pozwoliła sobie na powrót do niego.
Ciarki mnie przeszły. Jest tyle bólu w tym wyznaniu. Dasz radę. Na pewno dasz radę.
dobrze, że odeszłaś od tego zwyrola. Teraz wnieś szybko sprawę do sądu o rozwód, powiedz o gwałtach i piciu (może masz jakieś dowody, świadków awantur itd.)
I znów zgrzeszyłam nienawiścią, ale zabiłabym gada. Z zimną krwią podałabym mu truciznę, tę samą truciznę pododawalabym do jego butelek po wódce. "Zatruł się ruską wódką". To niewybaczalne co ten bydlak ci zrobił.
Po co truciznę. Jak tak lubi alkohol - to tylko metylowy. Może wtedy przejrzałby na oczy.
Majer, w sumie to właśnie miałam na myśli.
Jest tak przepisy, że po metalowym mógłby przeżyć. "Antidotum" na alkohol metylowy jest a. etylowy.
Współczuję.Przykra sytuacja.W tym wypadku "zabić to za mało".
Po a.metalowym mój wujek i mały włos wzrok stracił.Czasem żałuję,że nie stracił.Nie ma po tym nauczk,zbyt lekka.
@CzarnaSowa emocje to nie grzech ;) w takiej sytuacji uczucie nienawiści jest uzasadnione :)
Lepiej by było zostawić go żywego, ale w takim stanie, żeby cierpiał męki do końca życia.
Szkoda życia by za takiego śmiecia iść do wiezienia. Lepiej mu życie zniszczyc, a biorąc pod uwagę przewinienia nie było by to takie trudne.
To on niszczył Waszą rodzinę, nie Wy.
Siema rugnaKywoteloiF
Oczywiste oczywistości :)
Szmata nie człowiek. Tylko niech ci nie przyjdzie do głowy wracać do niego.
Znajome, straszne i okrutne. Nigdy nie wracać-chociażby ze względu na dzieci.
Dzieciom często łatwiej żyć w rozbitej rodzinie niż w tej bez miłości.
Aż mam ciarki. Przykro mi, że takie piekło przeszłaś. Jesteś silna i dasz radę zawalczyć o lepsze życie dla siebie oraz córek.
Bardzo dobrze zrobilas, jestes silna i taka pozostan. Nie daj sobie wmowic, ze niszczycie rodzine. On dla tej rodziny juz dawno nie istnieje. Kibicuje ci z calego serca.
Zalajkowałam wyznanie i kilka komentarzy. Ale męczyło mnie coś i wróciłam tu. Chcę tylko dodać, żebyś NIGDY nie dała mu szansy, niech nie kusi Cię myśl o jego powrocie. Pamiętaj jedno, choć teraz będzie obiecywał wszystko, co chcesz usłyszeć, że już zrozumiał swoje błędy, że już ich nie popełni, ON SIE NIGDY NIE ZMIENI! wiem z autopsji: byly mąż zafundował mi podobną gehenę, kilka razy odchodziłam, ale wracałam, bo nie miałam dokąd pojsc z córeczkami. Po max 2 tygodniach wszystko wracało do normy. Dziś wiem, że wilka nie nauczę jeść trawy. Udało się, znalazłam lokum, pracowałam zawsze i odbiłam sie od dna. Mam też szczęśliwy związek. Tobie też sie uda, jeszcze będziesz szczęśliwa, tylko nie wracaj do niego!!