#3LcWa

Mam 21 lat. Z domu wyprowadziłam się ponad 2 lata temu, a właściwie to praktycznie stamtąd uciekłam. A dlaczego? Bo moja rodzina, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, jest po prostu patologiczna.

Moja matka odkąd pamiętam ma wiecznie depresję. Prawie 25 lat temu straciła syna i do tej pory wykorzystuje to jako główny powód swojej niekończącej się depresji, która tak naprawdę jest po prostu zwykłym lenistwem. W domu rzadko kiedy można było zjeść ciepły obiad. Poza tym lubiła też nas bić (mnie i moje rodzeństwo). Przemoc fizyczna w stosunku do nas była czymś zupełnie naturalnym. Lubiła używać kabla lub pasa, a czasem nawet trzepaczki do dywanów. Potrafiła również czymś rzucić, np. kubkiem.
Mój ojciec z kolei jest alkoholikiem, przez pół mojego życia widziałam go pijanego. Teraz od ok. 10 lat już nie pije, za to stał się strasznym sknerą. Zwłaszcza dla mnie nigdy nie miał pieniędzy, o wszystko musiałam się prosić, czy to o buty, czy kurtkę. Jest też facetem, który nigdy nie okazywał żadnych uczyć poza złością (też potrafił mnie uderzyć).
Mój najstarszy brat to były skinhead, również alkoholik, patologiczny kłamca, dzieciorób i niedoszły kilkakrotny samobójca. Drugi brat były ćpun, który uwielbia się rządzić, a każdy problem rozwiązywałby pięścią. Trzeci brat - bezrobotny leń, który na wszystko ma wywalone. Każdy z nich to rasista, ksenofob, homofob i "patriota-katolik".

A ja? Od zawsze zbuntowana, ateistka i co najgorsze (dla nich) lesbijka. Mimo że nie piję, nie ćpam, nigdy nie byłam karana i zawsze starałam się żyć w zgodzie z innymi, to właśnie zawsze ja byłam najgorsza. To moi bracia całe życie dostają pomoc od rodziców, a ja? Mnie pytają tylko gdzie i kiedy odesłać resztę moich rzeczy.

Może to wyznanie nie ma sensu, ale dlaczego je piszę? Bo dzisiaj rozmawiałam z moją rodzinką. I wiecie co? Nikt nawet nie zapytał, jak się czuję, co u mnie, czy mam za co żyć. Po prostu zero zainteresowania. Przykre.
GeddyLee Odpowiedz

A ja tam byłem, miód i wino piłem.

Corazwiecejpustki

... totalnie sie schlalem, nic nie zapamietalem.

szinigami Odpowiedz

Wyznanie do bólu stereotypowe - źli, niedobrzy katole przeciwni „postępowi” w postaci córki, ateistki spod tęczowej flagi. Widać, że ktoś starał się przepchnąć na siłę swój światopogląd, przedstawiając przeciwny, nieco bardziej konserwatywny w jak najgorszym, przerysowanym świetle. Co niestety widać.

bazienka

tak tak, biedni rodzice i rodzenstwo-homofobki, autorka ich oczernia xd

szinigami

Według mnie osoba, która napisała to wyznanie to jakaś nastolatka która ma liberalne poglądy i nie ma pojęcia o funkcjonowaniu patologicznych rodzin. Największymi problemami dla autorki jest niechęć rodziny do homoseksualistów czy osób innej rasy. Czyli tzw problemy pierwszego świata. No i już widzę jak bunt i pogardzanie np wiarą przechodzi w domu z agresywnymi, skłonnymi do rękoczynów rodzicami. Do tego ta końcówka, gdzie najgorszym problemem okazuje się brak rozmowy i zrozumienia. No litości... oczekiwać zainteresowania i pomocy po kimś, kto bije i się znęca?

rickandlori

Dzieciom nudzi się na e-lekcjach i wypisują bzdury.

bazienka

szinigami nie masz pojecia o funkcjonowaniu psychiki ofiary przemocy ani o kregach przemocy -.-'''

szinigami

Mam pojęcie, dlatego wyznanie jest dla mnie niewiarygodne. Osoby z, jak to określiłaś, kręgów przemocy nie są zbuntowane i nie obnoszą się ze swoim odstawaniem od norm rodzinnych, bo w najlepszym przypadku dostałyby lepę na ryj, a w najgorszym pewnie wylądowały na ulicy.

Zmineralizowana

Raczej typowe. Bo takich przypadków jest w Polsce na pęczki.

MlotNaLewactwo

To wyznanie, to tak przejaskrawiony i stereotypowy bait, że jedynie poplecznicy lgbt go łykną jak młode pelikany.

korosmajor2

A bazienka jak zwykle zaczęła szczekać o homofobach. Ta debilka jak zwykle zapomina ze nie istnieje coś takiego jak homofobia, to nowomowa wymyślona przez tępoty a idioci wierzą w coś takiego.

TherapeuticTurtle Odpowiedz

Bardzo mi przykro z powodu Pani sytuacji rodzinnej. Powiem brutalnie: to się raczej nigdy nie zmieni. Pani to wie, ale gdzieś tam w głębi nas czai się taka potrzeba uwagi od bliskich i przy kontakcie każe mieć cichą nadzieję, że może jednak. Nie.
Najlepiej dla Pani byłoby odciąć się od nich całkowicie. Wiem, że to trudne, szczególnie w stosunku do mamy, ale niech oni się starają. Niech oni szukają kontaktu. A jeśli nie, to będzie Pani wiedzieć, że decyzja była dobra.
Ciężko przestać nam szukać akceptacji rodziców - nawet tych najgorszych.
Jeśli jest taka możliwość, proszę skorzystać z terapii DDA. Spotkania są w każdym większym mieście i są bezpłatne.

mimiIenka Odpowiedz

Przykre. Obyś uwolniła się z tego środowiska i uporała z problemami psychicznymi.

Dak

Szkoda że takie rzeczy mają miejsce ktoś niżej wspominał o terapii, pewnie warto byłoby to rozważyć. Chociaż może mi umknęło, ale nie zauważyłem, żeby autorka wspominała o jakichś swoich problemach psychicznych. Z drugiej strony mała szansa żeby takie przeżycia przeszły bez szwanku dla zdrowia psychicznego.

rutabo

Myslisz ze da rade wyjsć z homoseksualizmu?

Eureenergie Odpowiedz

To trochę Cię skrzywiła ta patolka w domu. Może jak się od nich odetniesz to znormalniejesz.

Vito857 Odpowiedz

Niepotrzebnie się łudzisz - oni się nie zmienią, choćbyś nie wiem jak chciała. Pora wreszcie ich od siebie raz na zawsze odciąć

bazienka Odpowiedz

troche slabo, ze zrobilas comming-out przy takich akcjach w domu
bardzo dobrze zrozilas odchodzac, zahcowuj te smsy z opcja, by ci rzeczy odeslac- pomoga przy ewentualnym pozwie o alimenty na nierobow
zyj po swojemu, sprobuj byc szczesliwa ;)
mozesz tez rozwazyc terapie dda, bo takie warunki w domu wpywaja tez na budowanie relacji

rutabo Odpowiedz

Próbowałas sie leczyc?

Lubiesztucznerzesy Odpowiedz

Przykro mi bardzo.

Wuwunio Odpowiedz

Droga Juleczko, wszyscy jesteście siebie warci :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie