#3y83O
Masturbacja, seks z partnerem czy wybitnie dobre filmy pornograficzne nie sprawiały mi przyjemności. Ważny dla historii jest fakt, że od zawsze kochałam pieniądze, nikt z mojego otoczenia nie wie w jakim stopniu są one dla mnie ważne, ale dziś sama siebie zaskoczyłam.
Postanowiłam spróbować po raz kolejny masturbacji dla rozjaśnienia mojej marnej samotnej egzystencji i pierwszy raz doszłam, myśląc o tym, że jestem obrzydliwie bogata i siedzę otoczona luksusami. Czy to już się leczy?
Nic nadzwyczajnego. Przynajmniej już wiesz jakiego szukać partnera.
Lekko aseksualna, czy raczej lecisz na kasę?
A jedno wyklucza drugie...?
Czyli zero szans na wpisanie tego jako jednostę chorobową, bo by NFZet nie przerobił tylu nowych pacjentek.
Majer wygrał.
,,Karyna. Początek”
Zostań prostytutką. Klient skorzysta z usług. A ty dojdziesz na widok kasy.
Materialistka, a nie lekko aseksualna. Albo jesteś aseksualna albo nie. Nie ma czegoś pomiędzy.
Jestem bardzo ciekawa Twojego statusu materialnego że masz aż taki odchył. To niestety nie jest ani aseksualizm, ani fetysz ani zboczenie. Kluczem do udanego seksu jest miłość, jeśli robisz to z ukochaną osobą to nie ważne czy masz na sobie tylko diamenty i jesteś w pięknej sypialni, czy gdzieś pod namiotem na środku pola, jest pięknie. Pieniądze w życiu są tylko dodatkiem, bez miłości już żyć ciężko. Życzę Ci oczywiście jak najlepiej, w kwestii finansowej też ale proszę Cię abyś w wybieraniu partnera kierowała się zawsze sercem a nie jego portfelem, bo się zgubisz.
No jesteś unikalna, po prostu jedna na milion.
Gold digger...
tak :)
nie wiadomo czy znajdziesz kogos kto cie zadowoli w tym bidnym kraju xD