Dużo z Was tu narzeka na wyznania dotyczące problemów w rodzinie, smutnego dzieciństwa i depresji. A ja chętnie je czytam. Może ktoś pomyśli, że jestem bez serca, ale lepiej się czuję wiedząc, że inni mają gorzej niż ja.
Dzięki tym smutnym wyznaniom lepiej radzę sobie z problemami, bo wiem, że ktoś miał o wiele gorzej i żyje.
Dodaj anonimowe wyznanie
To ostatnie niekoniecznie. Czasem sam się zastanawiam co u niektórych autorów wyznań. Śledzę tę stronę od lat i jak sobie przypomnę czasem wyznania ludzi którym został rok/pół życia to jednak czasem mam taka cichą nadzieję, że wszystko u nich dobrze.
Ja też! W szczególności zapamiętałam wyznanie chłopaka, który nie odebrał telefonu od dziewczyny, bo grał i po jakimś czasie oddzwonil, ale nie odebrala. Okazało się, że zaginęła. Jestem ciekawa czy coś się wyjasnilo..
masz link?
Ja też spytam o link do tego wyznania
#x0gNE
dziękuję serdecznie i życzę miłego słonecznego dnia
"Nie bądź takim egoistą, inni mają gorzej."
To jest chyba najgorsze co może usłyszeć osoba z problemami
’przestań być smutny’ xD
"Dzięki, już mi lepiej!"
„Wymyślasz”
"Będziesz dorosły to zobaczysz czym są prawdziwe problemy"
Niby to najgorsze ale mi takie zdania pomagają 😅 naprawdę mi lepiej ze świadomością że ktoś ma gorzej i sobie radzi 😃
Słabe podejście działające na zasadzie "jedz, bo dzieci w afryce głodują". Wolę jednak celować wyżej.
Czyli tak naprawdę nie potrafisz sobie z nimi poradzić :)
Zawsze ktoś ma gorzej. Każdy ma swoje problemy, które są tylko jego. Kształtują charakter, pomagają i to dzięki nim uczymy się żyć. Nasze problemy są nasze i nie warto jest chcieć zamieniać się z kim innym, bo ten ktoś ma lepiej.
Bez urazy ale takie podejście świadczy o Twojej słabości. Mam spore doświadczenie życiowe i poznałam wielu ludzi z na prawdę okropnymi problemami. Nie jesteś w stanie sobie wyobrazić jak bardzo można mieć w życiu przesrane. Często kiedy myślisz że jesteś na dnie, okazuje się że to dno Cię dodatkowo pochłania. Wyobraź sobie że wiele takich osób nie poprawia sobie humoru smutnymi historiami, a walcząc potrafią się cieszyć nawet z promienia słońca za oknem. Sztuką jest odnalezienie pozytywnych rzeczy nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji.
Wyobraź sobie kobietę która ma bardzo chore dziecko, 5 przypadków w Europie. I jako jedyne dodatkowo ma raka. Poświęcasz pół życia aby zapewnić dziecku godne życie a potem musisz patrzeć jak kolejne terapie nie działają i Twoje i tak zniszczone przez los dziecko powoli umiera. Ta kobieta jest moim autorytetem bo mimo wszystko potrafi się szczerze uśmiechać bez szukania osób którym jest jeszcze gorzej. Naucz się cieszyć swoim życiem A nie poprawiać sobie humor tragediami innych.
A ja powiem, że też czasami tak myślę.. (z tym, że ja nie czytam takich wyznań z satysfakcją.. wolę ich nie czytać bo cierpienie i problemy ludzi nie jest dla mnie motywacją) ale jak mam problem to myślę sobie 'ogarnij się nie jesteś jedyna z problemami, a ze swoimi to byś jeszcze mogła pomóc tym naprawdę potrzebującym' i wtedy z uśmiechem z córami śmigam na wolontariat do seniorów :) Droga autorko, każdy ma jakiś sposób na motywację.. i tak jak napisałam "inni mają gorzej" bo np ból zęba, boli bardziej niż ból kolana (zależy od odporności) ale czytać wyznania ludzi którzy chcą się podzielić swoimi uczuciami i bólem i mieć z tego satysfakcję to słabo..
Ja pomijam takie wyznania gdyż nie lubię się dolowac. Staram się myśleć pozytywnie ;D
Ale to jest naturalne. Człowiek ma to chyba w genach, że próbuje się otaczać ludźmi brzydszymi / grubszymi itd. żeby samemu poczuć się lepiej. Przecież ci wszyscy prześladowcy ze szkół, którzy nękają innych uczniów robią to, żeby samemu poczuć się lepiej.
Nie mówię tu o wszystkich ludziach, ale można to zauważyć u wielu.
To nie jest naturalne. To cecha ludzi, którzy mają poważne problemy ze sobą. Żaden zdrowy, spełniony, szczęśliwy człowiek nie będzie miał potrzeby dowartościowywać się/pocieszać się, że inni mają gorzej.
wbrew pozorem chyba dużo ludzi tak ma