#4RB11

Historia ta miała miejsce, kiedy miałem jakieś 8 lat. Oglądałem film z rodzicami i w pewnym momencie jeden z bohaterów wyznał, iż jest gejem. Ponieważ nie znałem znaczenia tego słowa zapytałem:
- Tato, a kto to jest gej?
- Jakby ci to powiedzieć... Jest to taki mężczyzna który nie interesuje się kobietami.

Zadowolony z odpowiedzi, wróciłem do oglądania. Jednak później nadszedł czas na przemyślenia. Ponieważ byłem w wieku, w którym rzeczywiście nie interesowałem się dziewczynami… Ba! Całowanie się z nimi uważałem za wręcz odrażające, nasunęły mi się pewne wnioski.

Kilka dni później, kiedy w domu był dziadek postanowiłem pochwalić mu się wynikiem moich przemyśleń:
- Dziadku, a ja gejem jestem. 

Mina dziadka... bezcenna. A ja podekscytowany i w podskokach, wybiegłem z pokoju.
gdziejestmojsos Odpowiedz

Do dzisiaj myśli, że jesteś gejem??

Dddd888

Taaa, no na pewno :p inteligencie.

potterheadherosmag

ironia, ironia wszędzie... a przynajmniej u gdziejestmojsos ;)

CukierPuder Odpowiedz

Uwielbiam rozumowanie dzieci :) kiedyś były takie herbatniki w kształcie zwierzątek, nazywały się "zoo" jako że nie umiałam jeszcze czytać, zapytałam dziadka co to znaczy. Powiedział "Zoo" a ja głupia myślałam, że to jakiś dziwny skrót od "zostaw" i już nie jadłam tych ciasteczek.

gdziejestmojsos

Zoo t ciaa b s moo :D

gdziejestmojsos

Oj wy to nie macie poczucia humoru anonimowi :D

CukierPuder

kurde, nie rozumiem :D

razdwatrzycztery

Zostaw te ciastka bo są moje ;)

clawdeen Odpowiedz

I co, jesteś? :D

Frytkizkechupem Odpowiedz

I od wtedy dziadek patrzył na ciebie jakimś takim dziwnym wzrokiem... :D

Anonimka098 Odpowiedz

Ale Ty, kilka lat później doszedłeś do wniosku, że jednak gejem nie jesteś, tak? :P

tashia Odpowiedz

Miałam podobnie - kiedyś leciał jakiś serial, chłopak i dziewczyna siedzieli w restauracji i właśnie chłopak powiedział, że jest gejem, dziewczyna chyba się rozpłakała. W każdym razie spytałam chyba ciocię co to znaczy być gejem, a ona odpowiedziała mniej więcej: "Wiesz... jak jesteś np. w restauracji to wtedy wolisz żeby obsługiwał cię kelner a nie kelnerka".

Moje rozumowanie było takie - kelner przynosi jedzenie, które sam robi (np. przy innym stoliku jest inny kelner, bo zamówili coś innego ;)). Dodatkowo w mojej rodzinie Tata nigdy nie radził sobie za dobrze w kuchni, więc dla mnie oczywiste było, że lepiej gotują kobiety (Mama, Babcia, itd.). Wniosek - bleee jak można być gejem i jeść coś takiego?

Ale potem raczyłam całą rodzinkę tekstem - ja na pewno nie jestem gejem! :D

przegryw Odpowiedz

Gorzej by było, jakby dziadek Ci coś zaproponował.

AnonimowaGabi Odpowiedz

Wyobraziłam sobie jak spitalasz z pokoju z bananem na twarzy ?

gubernator Odpowiedz

Już jak przeczytałem jaką definicję podał Twój tata, zacząłem się śmiać, bo wiedziałem jak to się pewnie skończy... :D

Dodaj anonimowe wyznanie