#5C9XH

Kilka lat temu byłem z rodzicami u wujków w pewnej miejscowości w lubuskim. Jako że był to dzień po przyjeździe, zmiana wody i powietrza to normalne że w toalecie się siedziało kapkę dłużej niż zwykle...

Szykowaliśmy się by pojechać nad jezioro, ręczniki, leżaki, grill spakowane, tylko ja jeszcze "szykowałem się" do wyjścia. Gdy w końcu wyszedłem z klatki i pośpiechem zmierzałem na parking, ujrzałem dwie ładne dziewczyny na placu i patrzyliśmy chwilę na siebie. Było widać, że się uśmiechają, chciałem już podejść, gdy nagle za mną wujek woła (a głos ma bardzo donośny): "Młody! Wykasztaniłeś się już?!". Było oczywiste że to do mnie, nikogo innego nie było obok, jedyne co mi pozostało to spuścić głowę, facepalm że echem się odbiło po osiedlu i czerwony jak Związek Radziecki wsiąść do auta.
Angelinajolie Odpowiedz

"i czerwony jak Związek Radziecki" hahaha świetne porównanie

TakaOna Odpowiedz

Malaga, tiki taki i kasztanki dla Ciebie i być może dla koleżanki...

barwa Odpowiedz

co to znaczy wykasztanić się?

ananasik

Ty tak na poważnie? To znaczy wysrać się...

Dodaj anonimowe wyznanie