#604bH

Mam 30 lat i roczne dziecko. Pewnego dnia wybraliśmy się na zakupy bez żony do centrum handlowego.W pewnym momencie, jak oglądałem coś na półce, podeszła obca kobieta, zabrała wózek z dzieckiem i odjechała. Dogoniłem ją 5 m dalej, a ta zaczęła mi robić awanturę, że chcę jej dziecko porwać. Przyleciał ochroniarz i zaczął mnie "obezwładniać", a kobieta zaczęła uciekać razem z wózkiem. Ochroniarz starszy pan, więc go odepchnąłem i pobiegłem za kobietą i moim płaczącym i przerażonym synem. Zatrzymałem ją i przyznaję, zacząłem być agresywny, bo żarty się skończyły. Odepchnąłem ją i chciałem stamtąd uciec. Ona w krzyk, że jestem porywaczem.

Nie wyglądam groźnie, więc kilka osób zagrodziło mi drogę, jakiś dres kazał mi oddać dziecko matce. Tłumaczę, że to obca kretynka i że to moje dziecko. Gość na to, że jak nie oddam dziecka matce, to wyjaśnimy sprawę inaczej. Zaczęli mi "wyrywać" syna z rąk. Ludzie obrzucali mnie najgorszymi wyzwiskami.
Przepychanki słowne (i nie tylko) trwały dobrych kilka minut. W końcu powiedziałem, że mam w plecaku zapasowe pieluchy i ubranko dla dziecka, żeby przekonać ludzi, że to mój syn, na co kobieta powiedziała, że jej ukradłem ten plecak. Więc kazałem jej powiedzieć co jest w plecaku, skoro to jej plecak, jakie ubranka, jakie kolory, jakiego rozmiaru jest pielucha i jakiej firmy. Kobieta nie odpowiedziała, tylko się rozpłakała i wpadła w panikę, że chcę jej ukraść dziecko i koncertowo zaczęła mdleć. Jak nie potrafiła odpowiedzieć na pytania, to pojedyncze osoby zaczęły wierzyć, że to ja mam rację... zdecydowanej większości było żal tej biednej kobiety, że już z nerwów nie pamięta co ma w plecaku, który jej ukradłem i jeszcze zasłabła, biedaczka... Ktoś nawet poszedł po wodę dla niej.

Wykorzystując zamieszanie, kobieta nagle się zerwała i uciekła... Zostałem tylko ja, mój syn na rękach, który powoli przestawał płakać, policjant, który pewnie by do mnie strzelił jakby miał broń ze sobą i tłum ludzi mimo wszystko patrzących na mnie z wyrzutem i pretensjami.

Nie wiem, czy ta kobieta była chora, czy może była to prawie idealnie zaplanowana akcja porwania dziecka na handel.
zielonybanan Odpowiedz

Szok... Nie wyobrażam sobie przeżyć czegoś takiego. Najważniejsze, że nie udało jej się nigdzie z nim uciec.

Redhairdontcare Odpowiedz

Ludzie powinni zatrzymać was oboje, po czym wezwać policję i zidentyfikować kto jest prawdziwym rodzicem. Co za debile wierzą komuś na słowo. I oczywiście większość była za kobietą. Szczególnie, że mogli pomyśleć, że jakbyś chciał porwać dziecko to nie robilbys tego tak, że słyszy cię pół galerii

bazienka

i chocby odtworzyc moniitoring

raindancemaggie

Dokładnie. Moja pierwsza myśl to było "a dlaczego nie sprawdzili na monitoringu kto wszedł z tym dzieckiem"..

Szturchnijbutem Odpowiedz

Żaden plagiat. To się dzieje. Może nie na codzień, ale nie jeden raz. To nie copypasta. To jest zwyczajna próba kradzieży dziecka. Jak przy wielu innych przestępstwach motywy i działania są podobne. Jak wyludzenie na wnuczka chociażby. Poczytajcie sobie w necie. Warto być ostrożnym.

SzarookaKocica

Przecież ta historia robi setny obeg internetu.

distempervirus

No tak, jak jest w internecie to musi być prawda xDDDD

AnaidOdi

No tak, jak jakaś historia się powtarza i ma podobny motyw to musi być nieprawda xDDDD

Jukiii

ale to jest słowo w słowo przepisane ze starego wyznania sprzed około pół roku

Spike

Przepisane, ale nie słowo w słowo ;-) Np. tu nie mamy wspomniane, że pojawił się policjant, a na końcu wyznania jakoś jest.

Inetta

Twój komentarz znowu znalazł się na fb przez pewną osobę -_-

CzytanieNieBoli Odpowiedz

Z dziećmi w galerii to mi raz serce stanęło że rodzice dziecko porzucili. Była w sklepie u mnie para z dzieckiem. I ja trochę ich obsługiwałam trochę się bawiłam z dzieckiem żeby mu się nie nudziło. Akurat tak się trafiło że koleżanka kasowala rodziców a ja wciąż z małym się bawiłam. Podnosze wzrok a rodzice zniknęli z sklepu. To ja małego na ręce i biegnę za nimi. Szukałam ich 15 minut żeby oddać dziecko, a oni do mnie z morda że przecież by po niego wrócili po zakupach...

izka8520

@CzytanieNieBoli no niewierzę! A na drzwiach jest napisane sklep z zabawkami, czy niańka? I nawet nie wiem co to za tępota, czy zwykłe chamstwo i rozszeniowość

izka8520

trzeba było ich przestać szukać już po minucie i zadzwonić na policję

Zihat Odpowiedz

Sprawę na policję po nagranie z monitoringu, a następnie sprawę skierować do sądu za każdą/ego idiotę/kę który utrudniał Ci odzyskanie dziecka. Powód ? Pomoc w próbie porwania dziecka, dodatkowo ewentualne naruszenie nietykalności cielesnej. Głupotę trzeba tępić.

HulaKula Odpowiedz

Plagiat czy nie - jestem mamą roczniaka i mnie zmroziło.

mraczus Odpowiedz

Było tej kobiecie nie dać uciec. Nie darowałbym nigdy. Kazałaby ją łapać nie ważne czy chora czy zdrowa to jednak chciała ukraść Twoje dziecko.

bazienka

jest monitoring, wystarczy, ze autor zglosi probe porwania dziecka, w dobie internetu z zapisem twarzy mozna znalezc czlowieka

Bandziorek Odpowiedz

a Autora pewnie sobie upatrzyli bo jest facetem.. więc wściekły tłum zareagował wedle wszelkich przewidywań (staną po stronie kobiety, "matki" bo przecież facet z dzieckiem na zakupy nie chodzi a kobieta dziecku krzywdy wyrządzić nie może). Dobrze, że zareagowali.. szkoda tylko, że nikt nie zadzwonił od razu po policję i nie zatrzymali ich (sorry Autorze, ale obojga) do wyjaśnienia sprawy..

Joke88

Brawo Sherlocku. To byla zwykla psychiczna kobieta, moze kiedys stracila dziecko. Porywacze nigdy by nie porywali dziecka na zywca w miejscu publicznym przy rodzicu i wsrod kamer

chlef123

Joke - nie bardzo wiem, jak chcesz porwać roczne dziecko z dala od rodziców czy opiekunów. Takie dzieci raczej jeszcze samopas nie biegają, a narządy rocznych dzieci też są cennym towarem.

SheDevil Odpowiedz

Nie musi być koniecznie plagiat, ja w ciągu ostatnich 5 lat 2 razy słyszałam o takich przypadkach w wiadomościach (nie w Polsce). I pewnie jest o wiele więcej takich, o których się nie słyszy.

Bojesieburzy Odpowiedz

Boże, jakie to straszne, że nikt nawet przez chwilę nie pomyślał, że to nie ty chcesz porwać dziecko tylko ona. Wiadomo, nikt w takich chwilach nie myśli rozsądnie i kierujemy się intuicją, ale czemu intuicja podpowiada nam, że to facet jest porywaczem, a kobieta tylko przyszła z dzieckiem na zakupy? Stereotypy zawsze będą w naszych głowach, ale takie sytuacje pokazują, jak bardzo jest to niebezpieczne.

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie