Zawsze używaliśmy prezerwatyw z moim chłopakiem, ale jakimś cudem zaszłam w ciążę. Przyjął to bardzo spokojnie i wyglądał nawet na zadowolonego. Dopiero na następny dzień po rozmowie z kumplami doszedł do wniosku, że go zdradziłam, zrobił mi niesamowitą awanturę i mnie zostawił. Dziecko jest oczywiście jego, potwierdziły to badania DNA, ale tego co się stało nie da się wymazać.
Dodaj anonimowe wyznanie
Był seks, jest dziecko. Odpowiedzialności ze strony ojca natomiast brak.
Zwykły debil z niego bo prawdopodobnie zmienił nastawienie za radą jeszcze głupszych koleżków.
Dlaczego debil? Prezerwatywy są na tyle skuteczną metodą antykoncepcji żeby mieć wątpliwości co do ojcostwa. Może i był zbyt porywczy itd ale ja go rozumiem. Tym bardziej że w tych czasach co chwile ludzie się zdradzają. I nazywanie kogoś debilem "bo tak" jest co najmniej "debilne" :)
pendzel rozumiem Twój punkt widzenia, ale:
-prezerwatywy nie są aż tak skuteczne, jak mogłoby się wydawać
-test ojcostwa jak najbardziej zrozumiały, ale pochopnych oskarżeń przed wynikami nic nie usprawieldiwia
Clear. Tak samo nic nie usprawiedliwia nazywania kogoś debilem :) też nie pochwalam bycia tak pochopnym, ale tym bardziej nie pochwalam wyzywania ludzi od debili znając tylko szczątkowe informacje i punkt widzenia z jednej strony
pendzel No wiadomo, że nazywanie debilem bo tak nie może być usprawiedliwione, ale ja przecież nie z tym polemizowałem...
Zajście w ciążę przy używaniu prezerwatywy cudem może nazywać tylko ktoś, kto przez całe życie nie usłyszał o czymś takim, jak wskaźnik Pearla.
Facet najwidoczniej jakiś niekumaty
Oskarżenia i awantura były nie na miejscu, ale nie zgadzam się z tym, że nie mógł mieć podejrzeń co do swojego ojcostwa. Wg mnie mógł na spokojnie poprosić o testy dna, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości i obawy na przyszłość. Nawet jeśli darzył ją dużym zaufaniem, to ziarenko wątpliwości zostało zasiane... a to może rosnąć i rosnąć, i psuć potem niepotrzebnie klimat w związku.
To ja mam takie pytanie.
Prezerwatywa nie zabezpiecza w 100% ja to wiem i wy to wiecie. Ale co podowiaduje, że kobieta zachodzi w ciąże, jak chłopak ma gumkę na penisie? Oczywiście nie dotykał jej bez gumki, nie było seksu oralnego, ani walenia konia przez partnerkę, nie dostał się preejakulat. No i oczywiście, gumka nie pękła. Można by powiedzieć, że seks był w "sterylnych". To jak może wtedy zajść w ciąże dziewczyna?
Patrzy z pewnością lepiej od wielu komentujących.
Autorka nie pisze nic o pęknięciu (najczęstsza przyczyna) więc czemu dalej nie odliczacie tego od prawdopodobieństwa?
Tak to jest jak dzieci biorą się za seks, a potem słuchają rad jeszcze większych dzieci. Seks = odpowiedzialność. Brawo kumple twojego chłopaka, brawo twój chłopak. Pozostaje mieć nadzieję, nauczy się brać odpowiedzialności za swoje czyny.
Ludzie, kiedy we se nauczyta że bez ślubu spoufalanie przynosi wiele problemow z powodu tegoz grzechu
Raz napisałaś dobrze!
Też tego nie łapię, seks to odpowiedzialność...
Wychowaj dziecko na dobrego człowieka, lepszego niż jego biologiczny ojciec.
Ojciec moich dzieci musi się ukrywać bo jego zawód na to niepozwala
Widocznie nie zawsze :D