#6GTkP

Jechałem sobie ostatnio do pracy przewozem (autokarem) na nocną zmianę, a że podróż w jedną stronę zajmuje około 1,5 godz., to walnąłem sobie drzemkę w czasie podróży. Jak rzadko kiedy cokolwiek mi się śni, albo nie pamiętam, że mi się śni, tak ten sen zapamiętałem.

Śniło mi się, że rozgrywałem mecz piłki nożnej i obudziłem się w momencie oddawania strzału na bramkę. Okazało się, że zamach nogą potrzebny do oddania strzału wykonałem również w realu, tyle że zamiast w piłkę trafiłem w kostkę faceta, który spał na siedzeniu obok mnie.

Obaj: byliśmy zdziwieni - on, że zarobił kopa, ja, że tego kopa sprzedałem.
warren93 Odpowiedz

A może jemu śniło się że rozgrywał mecz piłki nożnej i jakiś głąb go sfaulował kopiąc go w kostkę??

NieMaNickow94 Odpowiedz

Chyba sobie zaparze melisy na uspokojenie, takie emocje mną targnęły po przeczytaniu tego wyznania.

majer Odpowiedz

Dobre. Takie świeże. Nie tak jak te inne historie, rodem z "Chwili dla Ciebie", od których aż gęsto na anonimowych. Aż się posrałem z emocji.

tomojanuda

Majer twoje komentarze to kiedyś trzymały poziom a teraz to każdy jak z "chwili dla ciebie". Serio to już się staje niesmaczne a czasem wręcz żałosne...

majer

Po prostu ci się przejadły i znudziły. Daj mnie do ignorowanych.

DwaNastroje

Komik może nie, bardziej nadworny błazen wygnany z królestwa za bycie nieśmiesznym, próbujący się ratować jeszcze bardziej nieśmiesznymi ulicznymi występami.

tomojanuda

Tabasco... czy ja gdzieś napisałam że tego oczekuję? Chyba jakiś inny komentarz czytałaś/eś niż napisałam.

majer

@Dwa nastroje - widzę że dziś w tym gorszym, czy może to te dni? ;)

Dodaj anonimowe wyznanie