Wczoraj moja siostra postanowiła zrobić rodzicom prezent z okazji ich trzydziestej rocznicy małżeństwa. Jako że studiuje ona grafikę, przygotowała animowany pokaz zdjęć naszej rodziny, który zaprezentowała za pomocą projektora. Po „seansie” mama trochę kręciła nosem, że wybrano fotografie, na których źle wyszła. Tacie z kolei nie podobała się muzyka przygrywająca w tle. Młodszy brat porównał ten materiał do „taniego video z wiejskiego wesela”.
Najdziwniejsze jest to, że nikt nie zauważył, że na żadnym ze zdjęć nie było mnie.
Dodaj anonimowe wyznanie
To przede wszystkim miał być prezent dla rodziców, więc na zdjęciach powinni być po pierwsze oni, a reszta rodziny opcjonalnie, gdzieś w tle. Twoja siostra pewnie uznała, że średnia z Ciebie pociecha i dlatego nie zostałaś uwzględniona w tym pokazie zdjęć.
Konkretnie toksyczna rodzinka.
Dlaczego? Nie znamy ich ogólnej reakcji na prezent, wiemy tylko, do czego mieli.zastrzeżenia
Właśnie dlatego, że jeśli ktoś daje Ci prezent od serca, na którym się napracował, to dziękujesz a nie dzielisz się zastrzeżeniami. Nie ma nic konstruktywnego w takiej krytyce, czysty toksyk.