#6OAnQ

Z pewnością cześć z was ma problem z załatwianiem się poza domem.

U mnie jest wręcz odwrotnie, w domu dostaję jakiegoś dziwnego zatwardzenia i choćby nie wiadomo jak mi się chciało, po prostu nie wycisnę z siebie kreta, natomiast zaraz po przekroczeniu progu miejsca, w którym pracuję, lecę do toalety i potrafię zrobić tam kupę nawet 4 razy dziennie.

Z pewnością w domu moja ubikacja jest o wiele czystsza i przyjemniejsza, mieszkam sama, więc też nie muszę się martwić tym, że ktoś mi wejdzie do toalety, usłyszy „plum” czy poczuje nieprzyjemny zapach. Z załatwianiem się w innych miejscach, jak centrum handlowe czy domy znajomych, też nie mam problemu, po prostu nie umiem się wysrać we własnym mieszkaniu.
Angel12345 Odpowiedz

Jak ja ci zazdroszczę. U mnie jest jeszcze gorzej. Mam pracę na trzy zmiany. A że jestem w wieku jakim jestem to zegar biologiczny bije swoim rytmem. I za każdym razem jak mam na rano, tzn. Wstaję o 5 rano, to o numerze 2 tego dnia mogę zapomnieć. Dowalili mi pięć dni na rano. Jutro mam wieczór ale aż czekam na jutro rano gdzie mój zegar biologiczny wreszcie zadziała, bo mój dzień zacznie się o 7.30 rano A nie 5-tej. Nie polecam.

TakaJa12345

Współczuję, znam ten ból. Pomagał tylko rozpuszczalny błonnik fibraxine. Działa jak złoto i jak złoto kosztuje.

19941995

Mam tak samo, praca na rano , pobudka po 5-tej, więc kupa w ten dzien raczej z glowy...

bzrg Odpowiedz

"My boss makes dollar and I make I dime, that's why I poop on company time"

Dodaj anonimowe wyznanie