#6eJFx

Sytuacja z kościoła. Końcówka Wielkiego Postu, mnóstwo ludzi przyszło się pomodlić. Wśród nich jest też mama z synkiem. Mały miał może ze 3 lata. Mama przechodząc z nim przez środek kościoła, przyklęka i tłumaczy mu, że tak należy robić. 

Młody w tym samym czasie wypatrzył krzyż nad ołtarzem i zaczyna się milion pytań:
- Mamo, a co to takiego?
- Krzyż.
- A kto to na nim jest?
- Pan Jezus. Opowiadałam ci o nim kiedyś, pamiętasz?
- A czemu on tam wisi?
- Bo tak bardzo cię kocha, że dał się przybić na krzyż, żebyś mógł kiedyś być w niebie.
- I umarł?
- Tak.
- Mamo, a kto go tam przybił?
- Źli panowie.
Młody podejrzliwym wzrokiem przygląda się wszystkim obecnym w kościele i wskazując kilku mężczyzn, konspiracyjnym tonem pyta matki:
- Oni?

To raczej nie byli ci panowie, ale wszyscy jak jeden mąż strzelili buraka i mieli miny, jakby chcieli zapaść się pod ziemię. W sumie to pewnie ta sytuacja dała im coś do myślenia, bo wiadomo, że dzieciaki mają rentgen w oczach i zawsze potrafią wywęszyć, co kto kombinuje. A przede wszystkim są szczere aż do bólu. :)
amen96 Odpowiedz

Ja słyszałam lepszą opowieść :
Było to chyba w okresie Wielkanocy ale to mało ważne xD
Synek do mamy (mial okolo 3-4 lat) :
-mamo a co to jest?
-Jezus na krzyżu
-a dlaczego On jest na krzyżu?
-bo Go ukrzyżowali..
-a to ch*je !

perrier

To nie jest lepsza opowieść :P ..

Minnie Odpowiedz

Dzieci są genialne. Mali detektywi. :D

pocahontas007 Odpowiedz

dzieciaki :) a swoją drogą wzruszające, ze mama uswiadamia dziecko czym jest wiara :))

tygrys

pierze mu mózg od małego, co w tym wzruszającego?

perseusz1917

przecież prawie każda mama tak robi

hodorek

Popieram tygrysa, moi też próbowali ale się nie dałem. :)

amen96

w ktorym miejscu tu jest pranie mozgu?

hodorek

W Twoim nicku chociażby. ;p

amen96

@hodorek Ty masz nie lepszy ;)

pocahontas007

@tygrys, @hodorek to, że nie wierzycie nie oznacza, że możecie obrażać wierzących :)) a tak na marginesie może nie doświadczyliście nic od Boga, ale ja tak i powiem Wam, że nie ma nic piękniejszego niż wiara :) ja nie tylko wierzę w Boga, ale mam pewność, że On istnieje :)

hodorek

Nie mam nic do wierzących, każdy ma inne poglądy. Jak Ktoś wierzy, to mi w żadnym stopniu nie przeszkadza, odpowiadając na Twój komentarz pocahontas007 nie doświadczyłem i nie doswiadcze, bo dla mnie nie istnieje coś takiego jak cudy itp. Do momentu bodajże gimnazjum jeszcze zdarzyło mi się bywać w kościele, później były inne sytuacje które mnie po prostu utwierdzily w fakcie, że to zwykły wymysł ludzi i nic poza tym.

pocahontas007

@hodorek polecam zobaczyć egzorcyzmy, albo ludzi opętanych ;) możesz powiedzieć co utwierdziło Cię w tym przekonaniu? :)

hodorek

Egzorcyzmy? Proszę Cię, to wszystko jest reżyserowane i jaką masz pewność, że ludzie którzy rzekomo przeżyli jakieś opętanie itp mówią prawdę? Wątpię żebyś osobiście była świadkiem egzorcyzmu, telewizja pierze mózgi.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
ciecierzyca Odpowiedz

podoba mi się jak mama wytłumaczyła temu synkowi o krzyżu i jezusie :D

pocahontas007

też mi się podoba :)) ale *Jezusie :)

Malyszczur Odpowiedz

,,raczej" :D

sZkIeLeT Odpowiedz

Kiedyś gdy mój "kumpel" miał 4 lub 3
lata podbiegł do konfesjonału podciągnoł się i spytał się kulturalnie księdza "ej ty co tak cicho tam siedzisz zesrałeś się?"

amen96

ahahahhahahahhahahahahahahaaaaaaaaaahahhahahahah nic wiecej nie powiem , albo powiem HHAAHAHAHAH

perrier Odpowiedz

Hahahahahaha ! ???

Drojan Odpowiedz

Dobrze, że nie odpowiedziała ,,Żydzi"

pocahontas007 Odpowiedz

@hodorek opowiem Ci co doświadczyłam :) byłam w kościele w rekolekcje, prowadził je ks. Dominik Chmielewski; drugiego dnia poszłam na modlitwę z prośbą o uzdrowienie i trochę się spóźniłam(weszłam w trakcie trwania tej modlitwy) i nagle słyszę jakieś piski, krzyki. Pomyślałam, że dla efektu puszczają to z radia, jakiegoś nagrania. Ale te krzyki powtórzyły się, były takie nieludzkie, na cały kościół. Wtedy zrozumiałam, była to kobieta opętana. Sparaliżował mnie wielki strach. Nie da się tego opisać. Coś podobnego jak we śnie coś Cię goni, a Twoje nogi "wrastają" w ziemię. Kobieta rzucała się po ścianach, musiało ją trzymać paru mężczyzn. Ten krzyk przypominał płacz dziecka a za razem wycie wilków. To było doświadczenie utwierdzające mnie w wierze. Teraz ilekroć chociaż trochę wątpię w istnienie Boga myślę, o tamtym wieczorze, słyszę w głowie te krzyki i na samo wspomnienie przechodzą mnie dreszcze, nachodzą do oczu łzy. Piszę prawdę- nie miałabym powodu żeby kłamać :)

WyjdeZaKontrabasiste Odpowiedz

"To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech
To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech
To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech
Choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie. "

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie