Miałam 5 lat i na zakupach tata wymyślił mi fajną zabawę. Ja klaskałam, a w samochodzie zapalało się światełko. Minęło 10 lat, a ja dopiero dziś się dowiedziałam, że to nie ja zapalałam światło klaskaniem, tylko tata delikatnie otwierał drzwi...
Dodaj anonimowe wyznanie
Przynajmniej wtedy miałaś frajdę :D
kochany tatus:')
Super tata. :) wiedział jak zabić nudę, to się ceni :)
Mam 18 lat i kiedy ostatnio tata odebrał mnie z mocno zakrapianej imprezy to też klaskalam i światełko się zapalało. Serio myślałam, że to ja je zapalam :D
Fajny tata :)
Czyżby córeczka tatusia? :D
już widzę cię w obcym samochodzie klaszczesz i dziwisz się dlaczego światło się nie zapala