#76mnP

Leżeliśmy wieczorem w łóżku z dziewczyną. Ona co chwilę tarła ręką po oku, narzekając, że cierpi na zespół suchego oka oraz na chodzenie w soczewkach za długo. W końcu westchnęła i poprosiła „Spraw, abym się rozpłakała”. W zamyśle mając, aby w ten sposób nawilżyły się jej oczy. Szybko zacząłem kombinować, jak to zrealizować. Może ją mocno połaskotać? Może skoczyć do kuchni po cebulę?

Wtedy pojawił się pomysł doskonały, jak mi się wydawało. Spojrzałem jej prosto w oczy i maksymalnie poważnie powiedziałem „Nigdy cię nie kochałem, jestem z tobą tylko dla seksu”.

Nie było to mądre posunięcie. Łzy owszem, popłynęły. Ale musiałem się potem długo tłumaczyć, przepraszać, a i tak ledwo uniknąłem spania na kanapie.
anakonda257 Odpowiedz

Kobiety są nadwrażliwe... mnie to by rozbawiło.

RobynAdriannea Odpowiedz

Ja bym się średnio śmiała :|

ambrozja123

Jej prośba była jasna: spraw, żebym się rozpłakała. Raczej ni spodziewałabym się w takiej sytuacji głębokiego wyznania miłości, ale właśnie czegoś takiego.

Dodaj anonimowe wyznanie