#7Qccy

Parę lat temu poznałam chłopaka. Choć jest on ode mnie o prawie 3 lata młodszy, nie przeszkadza mi to. Razem chodzimy do kina, na zakupy, śpimy u siebie nawzajem, dużo rozmawiamy, obgadujemy innych, no robimy wszystko to co robią... przyjaciele. Tak, przyjaciele. Na początku naszej znajomości, wymogłam na nim przyrzeczenie, że nigdy nie zakochamy sie w sobie, by nie popsuć tego co nas łączy. 

Czemu o tym piszę? Bo teraz jestem po uszy w nim zakochana, a słucham o jego pierwszym razie z jego dziewczyną. Cieszę się z jego szczęścia, nie chcę popsuć jego związku, bo to byłby szczyt chamstwa z mojej strony. Po prostu dalej jestem dla niego najlepszą przyjaciółką i żyję z nadzieją, że on kiedyś poczuje do mnie to co ja do niego. Cześć, jestem dziewczyną i utknęłam w friendzone na własne życzenie.
Frytkizkechupem Odpowiedz

Myślę,że jeśli nawet kiedyś poczuje to co ty to ci tego nie powie bo nie będzie chciał psuć umowy,przez co oboje będziecie w nieświadomym Friendzone :P

Lela

@frytkizkechupem, myślę dokładnie tak samo, bo wiem coś na ten temat ;)

Exorcist

Nieświadome Friendzone.. Ok. Ale nurtuje mnie jedna rzecz. Jeśli chłopak powie dziewczynie "kocham cię", a ona mu odpowie "zostańmy przyjaciółmi" to jest friendzone. Ale jeśli chłopak będzie milczał i ukrywał uczucia, chyba tak, jak autorka, to raczej nie ma mowy o friendzone, skoro dziewczyna, czy osoba, w której się zakochano, nie ma pojęcia o uczuciach przyjaciela... Mylę się?

trixio Odpowiedz

Nie wiem po co ludzie z góry ustalaja jakie maja łączyc ich relacje.. Powinno się iść za głosem serca..

Biola

Żeby było bardziej melodramatycznie i serialowo,chyba jedynie po to xp

klaudia201

Serce nie zawsze jest dobrym doradcą, czasem rozum jest lepszym i chroni nas przed wielkim cierpieniem i złamaniem tego serca..

Yukon Odpowiedz

Jeśli mowa o friendzone na własne życzenie to łączą się w bólu. Wyjechałam z przyjaciółmi nad wodę, fajna zabawa i tak dalej. W pewnym momencie zostałam ze swoim najlepszym przyjacielem sam na sam i mnie pocałował. Wystraszyłam się i powiedziałam, że wole żeby ta relacja nie wchodziła na wyższy poziom. Wróciliśmy z wyjazdu, a ja poczułam, że popełniłam błąd. Chciałam się z nim spotkać i wszystko naprawić, ale nie mogłam się zebrać by mu napisać w prost czego chce tylko jakimiś okrężnymi sformułowaniami dopominałam sie o spotkanie. Mieszka w innym mieście i nigdy nie miał czasu by przyjechać. Niedługo potem znalazł sobie dziewczynę, jest szczęśliwy i ja cieszę się z tego że mu się układa. Tylko mam niewyobrażalne do siebie pretensje, że zje*ałam. Nikt inny tylko ja spartoliłam sprawę. Mamy nauczę na przyszłość by w prost mówić o swoich uczuciach. Pozdrawiam :)

agnieszka Odpowiedz

Kiedyś się zastanawiałam co ludziom przeszkadza w takiej relacji. Kocha go, on jest przy niej. Może nie jako para, ale sa blisko. Nie rozumiałam tego do momentu gdy sama się nie zakochałam w swoim przyjacielu.. I to była najgorsze co mogło się stać.. Nie mam przyjaciela, nie mam chłopaka, nie chcę go znać, choć dalej kocham.

Anonim13 Odpowiedz

Ojej, skądś to znam. Tylko to ja byłam w związku i poprosiłam go żeby nigdy się we mnie nie zakochał. I stało się. Po roku uświadomiłam sobie, że chciałabym być z nim, przestraszyłam się swoich myśli, wyprowadziłam się do innego miasta i tak żyjemy z daleka od siebie. Ostatni raz jak rozmawialiśmy to powiedział, że wie o tym, że mogliśmy być razem i żałuje tego. W tym czasie on już miał dziewczynę, zerwałam z nim kontakt, bo życzę im jak najlepiej. Nie wiem czy jest szczęśliwy, ale życzę mu tego, chociaż jak czasami widzę jego zdjęcia z nią to wiem, że mogłam być na jej miejscu. Mi zabrakło odwagi. Z tego miejsca pozdrawiam Cię D. :)

Czosnek85 Odpowiedz

Uczcijmy to minutą ciszy. Dziewczyno rusz tyłek i rozglądnij sie za kimś, kto w pełni Cię doceni i pokocha. Chyba ze lubisz sie katowac tym, jak koleś opowiada Ci o swoich miłosnych przygodach.......

teloik Odpowiedz

śpicie u siebie nawzajem? :D na pewno tylko przyjaciele?

americandream

może to takie friends with benefits XDD

TOOJAA Odpowiedz

high5! ja też tkwie w friendzone...

JK21 Odpowiedz

Jestem chłopakiem, ale miałem coś identycznego. Powiedziałem, przeszło mi i znów jesteśmy zajebistymi kumplami xD

poziomkowska Odpowiedz

A moze.. Minuta ciszy?

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie