#7WW8C
Geniusz lalki polegał na tym, że w wielkiej dziurze w głowie miała wciśnięty splot syntetycznych blond włosów. Wystarczyło je pociągnąć, a złote włosy wychodziły z plastikowej dziury.
Kuzynka zawsze miała lepsze zabawki. Głównie dlatego, że bardzo o nie dbała i nikomu nie pozwalała ich dotykać.
Kiedyś bawiłam się z kuzynką w jej pokoju i strasznie się pokłóciłyśmy. W ramach rozstrzygnięcia sporu złapałam Roszpunkę i z pełną premedytacją ucięłam jej włosy zaraz przy tej wielkiej dziurze w plastikowej głowie.
Oczywiście bieg do rodziców, kuzynka we łzach, ja też, no bo ona płacze, to ja nie będę gorsza. Kuzynka utrzymywała, że zrobiłam to na złość, co zasadniczo było poprawnym tokiem rozumowania.
Ostateczny werdykt rodziny - ucięłam, bo myślałam, że włosy odrosną. Przecież tak było w reklamie
Do teraz boli mnie to, że moja rodzina była bardziej skłonna uwierzyć w moją absurdalną głupotę niż w moją złośliwość.
W sumie... Obstawiam, że byłyście wtedy jeszcze małe, więc nie dziwię się rodzinie, że przyjęła Twoje tłumaczenie. Inna sprawa: rodzina. Ludzie często wolą machnąć na coś ręką, by "nie robić kwasu", zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy między dziećmi. Po prostu, żeby dorośli nie kłócili się o, poniekąd, durną lalkę. Czy to dobre, czy złe... No intencje na pewno dobre, skutki mogą być różne.
Lepiej być wrednym niż naiwnym dzieckiem?
Tak..
Dokładnie.
I kuzynka, którą to pamięta do dzisiaj... W jakich latach były lalki Roszpunki?
@KiedyKulturalnie jestem rocznik 95, miałam taką jak w wyznaniu
A ja miałam "Barbie z Jeziora Łabędziego" :)