Tydzień temu chłopak ze studiów, w którym potajemnie się podkochuję, obchodził urodziny. Z tej okazji zaprosiłam go do siebie na kolację. Obiecałam ugotować coś, co na pewno będzie mu smakowało. I wiecie co? Zgodził się!
A potem spytał, czy może ze sobą przyprowadzić dziewczynę.
Nie dość, że musiałam gotować dla trzech osób, to jeszcze mam dla Was super wiadomość. Zgadnijcie, kto bierze ślub w czerwcu?
Dodaj anonimowe wyznanie
Chyba nie aż takie podkochiwanie bo nie wystalkowałaś, że ma narzeczoną ;p
Bo autorka może być po prostu zauroczona, nie musi mieć obsesji i śledzić faceta wszędzie.
Nie musi go śledzić i mieć obsesji żeby o tym wiedzieć. To była przenośnia ;)
Dzięki Tobie TheDarkestLarrie przypomniałam sobie śmieszną sytuację. Koleżanka udostępniała wszystko co możliwe na fb, insta i innych rzeczach, a później miała czelność mówić, że wszyscy ją śledzą, bo tyle o niej wiedzą. 😊
Nie, naprawdę nie trzeba nikogo śledzić, by cokolwiek wiedzieć na temat danej osoby.
JestemCzarnymKotem może akurat ten chłopak nie udostępniał wszystkiego o sobie wszędzie no i nie chwalił się na prawo i lewo, że ma narzeczoną, z którą bierze ślub w czerwcu
Ty i jego dziewczyna?
Jimin, podoba mi się twój nick 💕
Co to za zlot koreozjebów
Student zawsze zwietrzy darmową wyżerkę ;)
i jeszcze ekipę do podziału sprowadzi
Albo gościu jest niekumaty, albo wywęszył okazję do zjedzenia kolacji za friko.
Albo chciał ją spławić
Może chciał jakoś wybrnąć z sytuacji i dać do zrozumienia, że może się kolegować ale nic więcej. Czasami głupio odpowiedzieć "mam dziewczynę/chłopaka" jeśli druga osoba nie powiedziała wprost, że chodzi o randkę.
Nie twierdzę, że wybrnął najlepiej ale mogę podejrzewać, że to miał na celu. ;)
Kumaty, kumaty. Zapytał czy może przyprowadzić dziewczynę i zapraszająca miała motyw by się wycofać. Ale czuła się zażenowana sytuacją i brnęła dalej. W efekcie przyszła młoda para zachodzi w głowę - skąd ten wolontariat
na pewno nie Ty...
oni...?
Skąd taki pomysł?
Ty i on?