#7crDB
Jako dziecko nie przypuszczałam, że sprawa pójdzie dalej. Na religii dzieciaki zaczęły gadać, że moja mama umarła, że mamy się pomodlić za nią itd. Katechetka pytała nawet na jakim cmentarzu ja pochowano. Sprawa trafiła do mojej wychowawczyni. Kiedy tata przyszedł do przedszkola, pani spytała go "Jak się pan czuje po śmierci żony? Daje pan radę z dwójką dzieci?". Tata wielkie oczy, nie wiedział o co chodzi. Myślałam, że spalę się ze wstydu.
Ale chociaż księżniczką zostałaś!
Wyobraźnia dziecka XD
Tata musiał być zdziwiony
Biedny tata :p