#87PaS
Przeprowadziłam się do nowego mieszkania (to samo miasto, tylko bardziej w centrum), szłam do ostatniej klasy gimnazjum, więc byłam bardzo przerażona, tym bardziej że zostały ostatnie tygodnie wakacji, moje dwie najlepsze przyjaciółki się wyprowadziły za granicę i ogólnie przechodziłam przez trudny czas.
Postanowiłam więc, że pójdę z moim psem na spacer. Z nieumytą głową, w najgorszych dresach i bez stanika pod koszulką przemierzałam sobie osiedle. Oczywiście zero koszy na śmieci, więc musiałam spacerować z wyprodukowanym przez mojego pieska balastem.
I jakoś tak patrzyłam pod nogi i wpadłam na X tak niefortunnie, że kupa w woreczku wylądowała na jego bucie, a ja zamiast przepraszam wydukałam "Luz, nie widać". Na szczęście zaczął się śmiać i potem zapytał, czy jutro też będę szła tą samą drogą, bo ma taką samą rasę psa i chętnie by się dołączył.
To znak,ze dla mnie jeszcze istnieje szansa na milosc xdd
Podryw na kupe xD
Godne anonimowych ;)
Jest szansa dla co poniektórych. :')
'ej mała, to twoja kupa?'
Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie :D
WYDAJE SIE GŁUPIE* jezu nauczcie sie
Lepszy niż na tekst „hej uważasz na lekcjach?” Pomysł mojego chłopaka :)))
'Hej, to twoja kupa?'
zazwyczaj nie zapomina się jak się poznało bliską osobę ;)
Pierwszy raz widzę dziecko-hybrydę wyznań o miłości z tymi o gównie...
Gówniany ten podryw :(
Cześć, czy to Twój kasztan?
smiechlam :D
Pewnie gówno z tego wyjdzie :DD
😅😎😎😎😎