#8Onf9
Wylądowałam na pogotowiu. I co się okazało? Podejrzenie ataku wyrostka. Lekarz chciał zostawić mnie na obserwacji, całe szczęście moja mama, po długich błaganiach, nie zgodziła się. Zabrała mnie do domu i w razie czego miałyśmy natychmiast przyjechać.
Dzień później z wycieczki wrócił mój brat. Co na to ciężko chora ja? Natychmiast wyzdrowiałam, objawy ustąpiły, do tej pory żyję szczęśliwie z moim wyrostkiem :D.
Dziś, 15 lat później, dalej zastanawiam się jak to możliwe, że prawie zostałam pokrojona z tęsknoty za bratem, z którym regularnie się biłam!
Trzymaj przyjaciół blisko wrogów jeszcze bliżej a do rodzeństwa się przywiąż :)
Choć często nas wkurza to rodzeństwo to skarb :)
Ja mam trójkę :)
Utrapienie boskie z nimi >:) ale nie wymieniłabym ich
(mogę pożyczyć ale ostrzegam koszty ich utrzymania są okropnie wysokie )
@Bestia Poważnie? Chcesz 3 rozwydrzone dZiewczyny.? no co kto woli
Mam dwóch starszych braci ;p Nigdy w życiu bym ich nie wymieniła, nawet jeśli do jakiegoś czasu chciałam mieć siostrę. O nie!
Nie zgadzam się z tym.. mam starszego brata i dla mnie to męczarnia ;_; non stop komentarze, że jestem gruba, brzydka i inne tego typu. Do tego jak mi coś nie wyjdzie to wyśmiewa się przez kolejny miesiąc z mojej porażki :) tak więc naprawdę zazdroszczę osobom, które mają świetny kontakt ze swoim rodzeństwem...
@Nightcrawler13 Trzymaj przecinki blisko, więcej przecinków jeszcze bliżej, a do interpunkcji się przywiąż. 😜
Powiem szczerze: moja siostra jest już drugi dzień na wycieczce, to są najpiękniejsze chwile mojego życia.
@Pandzia przecinki to moja ulubiona część gramatyki, dlatego stosuje je bardzo oszczędnie, aby starczyło mi ich do końca życia :)
*niezwykle mądra mina starego myśliciela* ☺
Hahaha 😂 to się nazywa umiejętnie wybrnąć z sytuacji :D brawo :D
@Pandzia Ohohoh rumienię się. Taki komplement o 23:33. Ej a czy my nie powinnyśmy już spać?
Powinniśmy i ja spałam, dlatego odpisuję dopiero teraz :P
Dlaczego twoja mama się nie zgodziła, żebyś została 1-2 dni w szpitalu na obserwacji?
Dokładnie. Tym razem lekarz się widocznie pomylił, ale co gdyby się nie pomylił? Sama przeszłam zapalenie wyrostka i to tak ostre, że tylko dzięki szybkiej decyzji lekarzy i operacji nie doszło do perforacji i zapalenia otrzewnej... Wyrostek to poważna sprawa :/
Dziecko same w szpitalu? Ja rozumiem że pielęgniarki, doktorzy ale rodzice to inna sprawa. Moja siostra jak trafiła do szpitala i lekarze chcieli ją zostawić na obserwacji (miała rok) to moi rodzice się nie zgodzili , i co? Żyje -,-
A później wyznania, ze lekarz zly, bo mamusia nie chciała dziecka zostawić i nie zdążyła przyjechać na czas..
Z dzieckiem, zwłaszcza takim małym, można spokojnie zostać w szpitalu.
Jestem mama, ja bym zostawila - tak na zaś... Jednak lekarzem nie jestem, a cos co ja mogę przeoczyć dla lekarza morze być ważnym symptomem. Nie ryzykowałabym zdrowiem a nawet życiem dziecka 'bo poprosiło'...
Ja kiedy miałam 14 lat to mama ze mną mogła zostać (tyle, że był to szpital na drugim końcu Polski)
A ja nie rozumiem za co dostalam tyle minosow. Tutaj to już nawet swojej opinii nie można wyrazić. Nie podoba się? Omin a nie minusuj 👌
To tak jak pchła bez psa. Żyć idzie ale gryźć nie ma kogo. Czy jakoś tak :)
Miłość. Ja też sie ze swoim biję i wyzwam, a nie raz mu już dupe ratowałem. Zresztą on mi też. Współczuję jedynakom. ;p
Ostatnio miałam koszmar o tym, że mój starszy brat umarł.. W śnie ciągle ryczałam, tak jakby mnie ktoś obdzierał ze skóry i pamiętam, że strasznie za nim tęskniłam. Tak bardzo, że aż to bolało. Pamiętam, że zaczęłam poddawać w wątpliwość jego śmierć i doszłam do wniosku, że może pojechał do babci. I na pewno wróci.
Kiedy miałam się już dowiedzieć, czy to jest prawda, obudziłam się i poczułam ulgę. Wiedziałam, że to był tylko sen, a on żyje. Naprawdę jakbym kamień spadł mi z serca.
Wtedy doszłam do wniosku, że jeszcze nigdy aż tak bardzo się nie bałam... A też mieliśmy wzloty i upadki, czasem nie rozmawialiśmy przez 3 tyg (najdłużej).. Od roku mam z nim świetne kontakty, codziennie ze sobą piszemy, wygłupiamy się i zawsze kiedy wracam do domu, nie chcę z niego wyjeżdżać.
Mimo, że go czasem nie cierpię to jednak kocham go nad życie! :) A ten koszmar jedynie mnie w tym utwierdził jeszcze bardziej.
Tak to juz jest. Jako dziecko nienawidzilam mojego brata (jak mogl sie urodzic i zabrac mi mame), a kiedy wyladowal w szpitalu to sie poplakalam i chcialam, zeby wrocil.
Ja tak tęskniłam, ale za mamy bratem, kiedy nie przyjechał na przepustkę z wojska, a go długo nie widziałam - istna histeria, płacz na pół wsi, jeden wielki krzyk, że chcę do M!.
Taki kochany wujaszek był :) Dzisiaj mam 20 lat, a do tej pory się z tego śmiejemy, chociaż bardziej rozczulamy :D
Z rodzinnej miłości <3
Po prostu nie miałaś się z kim bić ;)
Większość lakarzy ma taki tok myślenia: ból brzucha = wyrostek!
Za to moje styknięcie z teorią lekarzy co do wymiotów i bólu brzucha w przypadku kobiet zawsze stwierdzają wstępnie że ciąża, co tam że mają po 13-16 lat stereotypów nie złamiesz. Jeśli ktoś sie nie zgadza lub poczuł sie urażony z góry przepraszam