Wiecie co mnie irytuje? Ostatnio bardzo modne stało się oskarżanie o molestowanie. Nie chodzi mi o faktyczne molestowanie. Coraz częściej spotykam się z sytuacjami gdzie nie było molestowania, ale rzekoma ofiara postanowiła zemścić się na rzekomym oprawcy i oskarża go. Nie rozumiem tego. Czy osoby oskarżające nie zdają sobie sprawy jak bardzo krzywdzi to oskarżonego, jak niszczy mu życie? Co oni z tego mają?
W moim mieście niewinny człowiek został zwolniony z pracy, oczerniony i nawet nie usłyszał słowa przepraszam. Co jest nie tak?
Dodaj anonimowe wyznanie
Niektórzy mają wypaczone poczucie sprawiedliwości i za urażenie swojego ego karają zemstą, najczęściej na zmyślonych faktach.
Są też ludzie czerpiący korzyści materialne z fałszywe oskarżenia.
Są ludzie, którzy dowartościowują się krzywdzeniem innych.
I są też ludzie, którzy potrzebują uwagi otoczenia i tworzą sztuczne sytuacje, by tę uwagę uzyskać.
Wszystkich tych osób nie interesuje co się stanie z fałszywie oskarżonymi, najważniejszy jest dla nich efekt, który chcą uzyskać.
Fałszywi oskarżyciele powinni odpowiadać jak za popełnienie przestępstwa o jakie oskarżają.
Nie tylko fałszywie oskarżeni cierpią niestety. Prawdziwe ofiary też, kiedy powtarza im się, że na pewno kłamią
Też niestety znam przypadek fałszywego oskarżenia. Koleś przesiedział kilka miesięcy w areszcie. Niesłusznie. Okazało sie ze byl seks ale pozniej laska w sumie kosza dostała i postanowiła mścić się... A ze miała ślady spermy na spodniach to coż. Kto zaneguje na dzień dobry? Nikt mu nie zwróci nerwów. Chłopak ledwo 22 lata i taka trauma.
Modne jest też oskarżanie o molestowanie, nawet jeśli już nie żyjesz kilka lat
o, to, to. Jeszcze najlepiej zrobienie o tym filmu.
Wiem, co jest nie tak. Ale moja odpowiedź byłaby bardzo niepoprawna politycznie.
Jak anonimowa, przecież to Venrosa.
Też mnie ciekawi odpowiedz.
Przeważnie ofiary molestowania się piętnuje, podważa ich prawdomówność, ośmiesza, deprecjonuje, sugeruje, że same są winne. Dlatego jeśli ktoś oskarża o molestowanie, to musi mierzyć się z zalewem jadu, hejtu i braku wsparcia. Nie warto, jeśli oskarżenie jest fałszywe, dlatego wątpię, że fałszywe oskarżenia to powszechna sprawa. Oskarżenia o molestowanie nie są modne - poprostu przełamano zmowę milczenia, a że w kupie siła, coraz więcej osób odważa się powiedzieć o swoich traumach.
Tutaj autor wyznania wyraźnie staje po stronie sprawców - coraz częściej spotyka się z fałszywymi oskarżeniami - a skąd wiadomo, że były fałszywe? To wie tylko sprawca i ofiara, a autor sobie gdyba zgodnie z tym, jak mu wygodnie, żenua.
@Makigigi dokładnie, obrzydliwe, że ludzie dalej są mentalnie w średniowieczu.
@etanolansodu, ale wiesz - gwałt to można udowodnić, ale jak Cię zdybał współpracownik w toalecie firmy, bez świadków, obmacywał siłą i sapał do ucha, co by z Tobą zrobił, to to jest molestowanie, a tego nijak nie udowodnisz. A weź się przyznaj komuś, to się dowiesz, że przecież nic Ci się nie stało, na pewno prowokowałaś i niemożliwe, przecież to taki porządny człowiek i napewno chcesz go fałszywie oskarżyć. Jakbyś się broniła w tej toalecie i go uderzyła, to też nikt by Ci pewnie nie uwierzył, że nie zawiniłaś. To jest problem - niemożność udowodnienia naruszenia Twoich granic i wieczne kwestionowanie Twoich słów. Oczywiście „Twoich” to forma retoryczna.
Moja sąsiadka (z resztą mężatka i kochanka) nagrywała z 2 innymi kolesiami porno. Następnego dnia jej się odwidziało i zgłosiła gwałt. Na szczęście mieli oni to udokumentowane.
Ludziom którzy oskarżają o gwałt po 30 latach brakuje pieniędzy i sławy,to teraz mocne,wybijanie się kosztem drugiego człowieka,ten świat dawno zaczął upadać
O tak, bo dawniej było tak pięknie i cukierkowo
Nie bylo,ale teraz jest na to moda,np aktorka która pchała się do łóżka reżysera by dostać role,po 30 latach kiedy osiągneła sukces i jest sławna,oskarża go o o gwałt,a prawdziwe ofiary,czyli szarzy ludzie,którzy nic nie znaczą, często nie otrzymują pomocy
To jest przerażające zjawisko, ale kiedyś wcale nie było lepiej. Dopiero w tych czasach zaczyna się coraz głośniej mówić o gwałtach. Ofiary dalej są często obwiniane, ale coraz więcej osób walczy z taką stygmatyzacją.
Najgorszy typ człowieka. Nie mam w ogóle szacunku do ludz tak się zachwujących (nie tylko odnośnie molestowania).