#937hw
Nagle jedna dziewczynka (7 lat) przyszła do domu, wzięła ze stołu żelki i pobiegła na dwór - no cóż, zgłodniały.
Po pół godzinie dzieci przychodzą uradowane z dwoma pojemniczkami. W jednym - żelki, w drugim? Pieniądze.
Co się okazało? Z zabawkowym znakiem "stop" zatrzymywali samochody i sprzedawali JEDNEGO żelka za 2 zł! Sprzedali prawie całą paczkę.
Każdy dał, no bo jak można odmówić trójce słodkich dzieci? :)
Trzeba przyznać, że mają łeb do interesów - jeden żelek w cenie całej paczki. Ach, te dzieci...
Zdzierstwo :P
Sytuacja niby słodka. Ale dzieci zatrzymujące samochody przy ulicy, a matki nie wiedziały nawet gdzie ich pociechy się bawią? Nie wiem jak duża paczka to była, ale by sprzedać prawie całą w pół godziny, to musiała być ruchliwa droga. Trochę nieodpowiedzialne patrząc na to co dzieciom mogło przyjść do głowy, np. przebieganie przed samochodami itp.
Wydaje mi się, że siedmioletnie dziecko wie jak się zachować przy ulicy. To chyba przesada żeby nadzorować osoby w tym wieku podczas zabaw na świeżym powietrzu.
ToTylkoJa90 na mnie mama zwracała uwagę, i w takim wieku nie mogłam się zbliżać do drogi sama bez opieki dorosłego
Ja tam w tym wieku sama chodziłam do szkoły i miałam kilka ulic do przejścia. Rozumiem troskę, ale bez przesady. Nadopiekuńczość może wyrządzić duże krzywdy.
LubieSwistaki, dla mnie to teże jest trochę przesada. Znaczy wiadomo, wszystko zależy od dziecka, bo niektóre to chyba tylko na smyczach powinny być wyprowadzane:)) ale ja w wieku 7 lat do szkoły chodziłam sama. Może i daleko nie miałam, jakieś 10 minutek, ale przez taką całkiem ruchliwą ulicę. I jakoś nigdy nic się nie stało, byłam na tyle ogarniętym dzieckiem, że wiedziałam jak i gdzie przejść przez ulicę.
Niby ja tez chodzilam sama do szkoły w tym wieku przez ruchwila ulice...ale teraz bym swojego dziecka nie puscila... Raz, że dużo więcej się mówi o pedofilach...porwaniach a dwa, że teraz dużo kierowców mózgu na drodze nie używa...
A może to jest wieś i mało uczęszczana droga? Albo osiedle z ograniczeniem 40?
drummi Masz rację. To, że rodzice uczyli mnie odpowiedzialności i samodzielności, oznacza ogromne zaniedbanie z ich strony. :)
Xjazzix Pedofilia istnieje od zawsze. Po prostu, kiedyś nie było takiego dostępu do informacji i nie słyszało się o tym tak często. Uliczni wariaci również grasowali kilkadziesiąt lat lat temu. Jedyną różnicą jest natężenie ruchu ulicznego, ale wystarczy nauczyć dziecko tego, jak przechodzi się przez jezdnię.
Gdzieś w internecie widziałam:
- O jakie Twoje dziecko jest samodzielne, moje nie opuszcza mnie na krok. Jak to zrobiłaś?
- Pozwoliłam jej.
ToTylkoJa90 Może istnieje od zawsze, ale nie mówiło się tak o tym i ludzie nie przywiązywali do tego aż tak wielkiej uwagi...Ty swoje dziecko możesz nauczyć jak przechodzić przez jezdnie...ale jakiegoś debila co wciska gaz do dechy lub kierując pisze smsy już tego nie nauczysz...a i natężenie jest większe, ale i kierowcy mniej odpowiedzialni...
Jestemawesome ja byłam ogarniętym dzieckiem, ale nigdy nie wiesz czy dziecko nie zobaczy czegoś interesującego po drugiej stronie i zamiast się obejrzeć nie przebiegnie przez ulicę. Nieszczęście gotowe. Dzieci jak to dzieci zapominają, a raczej nie myślą jeszcze tak o tym, że może im coś się stać. A do tego dochodzi nie umiejętność oceniania prędkości z jaką jedzie samochód
juz sie odezwały matki polki: "nie pozwole do 18 roku zycia mojemu dziecku na zadna samdzielność" sorry, ale pozwólcie swoim dzieciom być samodzielne to zobaczycie jak bardzo są samodzielne!
Szczerze? Odmówiłabym. 2 zł za jednego, małego żelka to zdecydowanie za dużo. Nic nie zmienia, że sprzedają to dzieci.
Kurde, też chciałabym ubić taki interes!
Też bym pewnie kupiła :D
Przeczytałem : ``Siedzę sobie w grobie kuzynki``... XDD
Mają łeb! Poradzą sobie w życiu 😂
Łeb do interesów od małego :D
Ej! Narobili mi te dzieciaki smaka na żelki😧😒
Cholerna grypa żołądkowa...